Od czytelników

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Listy i e-maile

Nowa matura Wakacje, ferie, wszelkie święta, inne okolicznościowe przerwy, pozostałe wolne dni to chyba jedyny jeszcze motyw tego, że tak wiele osób w Polsce wykonuje zawód nauczyciela. Ostatnio w środkach masowego przekazu ponownie sporo mówi się o „podwyżkach” dla nauczycieli i to naturalnie w kontekście wakacji. Największe zamieszanie jednak dopiero przed nami – myślę tutaj o tzw. nowej maturze – to będzie dopiero niesamowita historia, zwłaszcza jeśli chodzi o egzamin zewnętrzny, którego nikt przy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

Służbowym samochodem na wyborcze zebranie Wiceminister Rafał Zagórny z AWS-owskiego rządu korzysta z przysługującego mu prawa do bezpłatnego użytkowania rządowego samochodu, oczywiście z kierowcą – wyjeżdża w teren… aby wziąć udział w kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej. Może zły los sprawił, że nie dojechał, tylko dlaczego i w imię czego zniszczono samochód i narażono ludzkie życie (kierowcy), w imię czyich interesów, bo na pewno nie rządu, który reprezentuje? Gdyby nie doszło do wypadku, zapewne nikt by się nie dowiedział o celu wyjazdu. Rachunek zapłaciliby podatnicy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

Zabrakło odwagi! Czym był Ruch 8 Lipca Z zainteresowaniem przeczytałem opublikowany na łamach „Przeglądu” z 11 czerwca tekst Zbigniewa Siemiątkowskiego pt. „Czym był Ruch 8 Lipca”. Podzielam większość wyrażonych przez autora poglądów na temat jego narodzin oraz ocenę ruchu jako ostatniej, reformatorskiej inicjatywy w PZPR podjętej przez ludzi wierzących w wartości demokratycznego socjalizmu. Zbyt jednak łatwo Siemiątkowski prześlizguje się nad istotnymi sprawami, które zdecydowały o podziale po ostatnim, XI zjeździe PZPR szeregów partyjnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

My, głusi jesteśmy ludźmi, myślimy po ludzku Wywiad z prof. Henrykiem Skarżyńskim, opublikowany w nr. 11 “Przeglądu”, wprawił mnie w wielkie zdumienie. Odniosłam wrażenie, że profesor Skarżyński niewiele wie o świecie, w jakim żyją jego pacjenci. Co więcej, przedstawia ich czytelnikom w negatywnym świetle – jako niepotrafiących wyrażać własnych myśli, ograniczonych z tej racji, że nie odbierają wszystkich dźwięków. Żyję w świecie ciszy, pracuję i studiuję i zapewniam, że zamiast wrażeń dźwiękowych odbieram (podobnie jak i inni głusi) wiele subtelnych wibracji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy i e-maile

Obrażono powstańców śląskich Towarzystwo Przyjaciół Śląska poczuło się głęboko dotknięte zdarzeniem, jakie miało miejsce w Telewizji Polskiej w czasie transmisji piątkowego koncertu z 38. Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Prowadzący koncert Piotr Bałtroczyk popisał się żenującym dowcipem, zapowiadając transmisję z powstań śląskich, po czym poprosił zebraną w amfiteatrze publiczność o powstanie. Dowcip ten tak się spodobał innym prowadzącym, że w sobotnim koncercie z Opola, prawie za każdym razem, kiedy udało się wykonawcy zmusić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

Komu potrzebna dyscyplina partyjna? W niektórych sprawach omawianych przez parlament stronnictwa polityczne wprowadzają przy głosowaniach dyscyplinę. Czy postępowanie takie jest prawidłowe i czy istnieje dla niego akceptacja społeczna? Wydaje się, że nie. A jednak wszystkie ugrupowania poselskie chętnie korzystają z tej formy głosowania dla przeprowadzania swoich decyzji. Stronnictwa polityczne tworzą ludzie, których łączy wspólnota światopoglądowa. Ale ta wspólnota nie oznacza wcale, że posłowie nie mogą różnić się w poglądach na sprawy rozpatrywane przez parlament. Posłom nie wolno mieć innych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

Oszczerstwa Grabowskiej Wnoszę skargę na Redakcję I Programu Polskiego Radia za wyemitowanie w dniu 18.05.br. o godz. 14.20 felietonu Aliny Grabowskiej, w którym lżyła gen. Wojciecha Jaruzelskiego “za kierowanie masakrą” robotników Wybrzeża w 1970 r. Felieton od pierwszego do ostatniego zdania złożony był z kłamstw, przeinaczeń i obelg. Insynuował generałowi tchórzostwo, krętactwo, brak honoru, symulowanie choroby, czyny zbrodnicze. Nawet jak na tę autorkę, tym razem jadowitość i zacietrzewienie przebrały miarę. Stały się wręcz klinicznym przykładem zdziczenia obyczajów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

Ile powinniśmy zarabiać? Pan Tomasz Jeziorański (“P” nr 19) odkrywa starą prawdę, że żonglując statystyką, można udowodnić każdą tezę – w tym przypadku podważyć mit o wysokich kosztach pracy w Polsce. Na świecie obowiązuje zasada: jaka praca, taka płaca. U nas ta zasada się nie sprawdza. Obecnie najniższe wynagrodzenie to 760 zł. Dla dobrego pracownika – śmiesznie mało. Dla pozostałych to góra pieniędzy. Przedsiębiorca, który chce pomóc państwu i angażuje z polecenia biura

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*KTO ZNISZCZYŁ ŁÓDŹ? Jestem typowym Lodzermenschem od kilku pokoleń związanym z łódzkimi fabrykami i z łódzkimi famułami. Podobnie jak mój pradziad, dziad i ojciec całe swoje życie zawodowe przepracowałem w przemyśle włókienniczym. Jako młody chłopak lubiłem słuchać opowieści starych weberów o trudnych czasach, o nędzy i bezrobociu. Słuchałem tych opowieści jak bajki o żelaznym wilku. Jakie bezrobocie? Czy coś takiego w ogóle istnieje? Przecież nie mogliśmy nadążyć z produkcją, żeby zabezpieczyć rynek krajowy i zagraniczny. Jakże więc mogło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Co lewica ma do zaproponowania emerytom? Jako jeden z wielomilionowej rzeszy emerytów i rencistów chciałbym wrócić do poruszonego w liście “10 portfeli emerytów” (“Przegląd” nr 11 z 12.03 br.) problemu tzw. starego portfela. Z dniem 1 września 1996 r. dokonano na wniosek Unii Wolności i przy całkowitym poparciu SLD i PSL zmiany zasad waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych. W miejsce dotychczasowej (rozsądnej) waloryzacji płacowej, opartej na wzroście przeciętnego wynagrodzenia, wprowadzono waloryzację kosztową (jakże piękne “pole” do oszukiwania i manipulowania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.