Od czytelników
Listy
*Awantura pod gazem W nawiązaniu do artykułu “Awantura pod gazem” i listu otwartego Aleksandra Gudzowatego do premiera (“Przegląd” nr 4/2001) przesyłam swoje oświadczenie złożone na posiedzeniu Senatu w dn. 8.08.2001. W opinii ekspertów zapotrzebowanie na gaz ziemny w Polsce nie przekroczy 5 mld m3 rocznie. Potrzebne są jednak inwestycje uniezależniające nasz kraj od jedynego źródła zaopatrzenia w gaz z Rosji. Dwa lata temu Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego Bartimpex SA opracowało koncepcję wybudowania gazociągu z Bernau w Niemczech do Szczecina. Gazociąg połączyłby
Listy
*Przeprośmy się wzajemnie Zastanawiam się, czy tylko my, Polacy, mamy na swoim sumieniu zbrodnie i nieprawości w stosunku do Żydów i mamy ciągle przepraszać? Czy także niektórzy nasi polscy Żydzi nie mają na sumieniu wielu nieprawości w stosunku do Polaków, które wymagają również stosownych przeprosin. Przypominam wrzesień 1939 roku. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Sopockiń (25 km od Grodna – obecnie Białoruś) właśnie tylko Żydzi witali kwiatami swych “wyzwolicieli”. Wkrótce u niektórych rosłych młodzieńców żydowskich pojawiły się
Listy
*Płonąca żagiew nienawiści O pogromie Żydów w Jedwabnem głośno – prezydent RP przeprasza, prymas ma zamiar modlić się za dusze Żydów w Warszawie. Kto jest winien? Są bezpośredni sprawcy i ich duchowi guru – ideolodzy antysemityzmu. W czasie okupacji byłem w AK w powiecie sochaczewskim, niedaleko Szymanowa. Jeździłem po wsiach. Nie widziałem współczucia, gdy prowadzono Żydów do getta w Warszawie. Sam słyszałem wypowiedzi: “Dobrze, że Hitler za nas to robi, oczyści nasz kraj z Żydów.” I dziś Kościół katolicki
Listy
*DLACZEGO MORD W JEDWABNEM BYŁ MOŻLIWY? Mord na żydowskich mieszkańcach Jedwabnego stał się tematem dnia, ale zarówno w artykułach prasowych, jak i w innych wystąpieniach, brak odniesienia do najbardziej istotnych problemów. Przede wszystkim brakuje analizy, dlaczego taki mord stał się możliwy. Powoływanie się na udział Żydów w sowieckich władzach okupacyjnych nie wyjaśnia okrucieństwa mordu na dzieciach, kobietach i mężczyznach – w takim małym mieście jak Jedwabne wszyscy się doskonale znali i wiedzieli, co kto robi.
Listy
*Filantropia nie zastąpi państwa W uzasadnieniu reprywatyzacji często jest mowa o historycznej sprawiedliwości, która jest wartością najwyższą. To prawda, pod warunkiem że sprawiedliwość ta nie dotyczy tylko jednej grupy społecznej. Sprawiedliwe zadośćuczynienie musi mieć charakter kompleksowy. Współczesne społeczeństwo polskie nie ponosi odpowiedzialności za przeszłość. W obliczu biedy i zagrożenia prawidłowego funkcjonowania państwa bilans możliwości jest bardzo ograniczony. Ażeby “historyczna sprawiedliwość’’ nie stała się kolejną po “dziejowej”, “klasowej” i “społecznej”, zakres reprywatyzacji musi być powiązany z uwłaszczeniem. Z bilansu
Listy
*Zadania dla lewicy Liczne prognozy i wyniki badań opinii publicznej wskazują, że SLD ma realne szanse odniesienia walnego zwycięstwa w zbliżającej się batalii politycznej. Jeśli ziszczą się te optymistyczne przewidywania, zwycięska lewica stanie wobec konieczności rozwiązywania niezwykle trudnych i skomplikowanych zadań. Będzie musiała przede wszystkim przeprowadzić generalny remont zrujnowanego i ograbionego kraju oraz wprowadzić Polskę do Unii Europejskiej. Operacje te wymagać będą wielu karkołomnych zabiegów, cierpliwości znękanego przez rządy solidarnościowe społeczeństwa
Listy
*”Arizona” nr 2 W filmie pt. „Arizona” dano statystom wino za to, że zgodzili się obnażyć w krzywym zwierciadle swoje wszak nieprawdziwe życie. Co pani Ewa Borzęcka dała tym biednym starym ludziom za wystąpienie w swoim reportażu pt. „Damsko-męskie sprawy” nadanym w dniu 19.02.2001 r. w programie pierwszym. Co im dała za to, że zgodzili się w tak ośmieszający sposób pokazać siebie. Przecież te kobiety są na co dzień na pewno nobliwymi niewiastami, a nie przesadnie wymalowanymi kurtyzanami. Jak pani Borzęcka manipulowała kobietą po siedemdziesiątce,
Listy
*Czytając akta NKWD Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem relację Stanisława Głąbińskiego pt. “Czytając akta NKWD”, zamieszczoną w numerze 8. “Przeglądu”. Autor przedstawia w niej tryb pozyskania dokumentów z archiwów rosyjskiej (radzieckiej) bezpieki o swym aresztowanym, skazanym i zmarłym w więzieniu sowieckim ojcu – wybitnym działaczu i polityku, prof. dr. Stanisławie Głąbińskim. Do materiału tego zakradła się jednak pewna nieścisłość, która wszakże w niczym nie obciąża autora publikacji, a tylko osoby organizujące publiczne – wobec mediów
Listy
*Moim zdaniem, zawetować Wadą ustawy reprywatyzacyjnej jest regulowanie jednym aktem prawnym różnorodnych problemów: gruntów Warszawy, reformy rolnej, mienia pozostawionego za Bugiem, mienia pożydowskiego, uchylenia ustaw nacjonalizacji przemysłu. Każdy z wymienionych tematów winien być regulowany odrębnym aktem prawnym. Stąd propozycja załatwienia jednego tematu: uchylenie ustawy nacjonalizacji przemysłu i jego skutki. Przejdźmy do głównego tematu. Uchylenie ustawy nacjonalizacyjnej oznacza, że własność ma być zwrócona temu właścicielowi, który nim był
Listy: Opera czy folwark – postscriptum
Mój artykuł pt. „Opera czy folwark” („Przegląd” nr 46/2000), poświęcony Operze Narodowej, spowodował lawinę listów i telefonów do redakcji. Poniżej drukujemy wybór fragmentów, pokazujący rozpiętość ocen i emocji Czytelników. Tym, którzy zarzucają mi brak rzetelności, etyki dziennikarskiej etc., oświadczam, że wszystkie informacje zawarte w artykule są oparte na autopsji oraz dokumentach, a nie na plotkach. Zgodnie z praktyką dziennikarską, używam nieraz wyrażeń typu: „W operze mówi się” i innych form nieosobowych, w ten sposób chroniąc osoby, które umożliwiły mi dostęp do informacji. Kolejne








