Od czytelników

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Listy

*Nareszcie o Gałczyńskim! Dobrze się stało, że w nr. 43 “Przeglądu” ukazał się wywiad z p. Kirą Gałczyńską, zawierający wiele wiadomości o życiu Jej Ojca, gdyż co najmniej od dziesięciu lat niewiele – a może i nic – nie pisze się o Konstantym I. Gałczyńskim, najwybitniejszym polskim poecie drugiej połowy XX wieku. Jednak publikacja o różnych perypetiach życiowych Poety to nie najważniejszy temat i wspomniany artykuł nie może zastąpić publikacji o Jego twórczości. Twórczości jakże bogatej (ledwie mieszczącej się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Wyzysk nie kontrolowany Bardzo cenię Pana Profesora Tadeusza Zielińskiego za jego odwagę i rzeczowość. Nie mogę jednak zgodzić się z jego opinią z felietonu p.t. “Wyzysk nie kontrolowany” (Przegląd nr 43): “W PRL nie opłacona należycie praca była receptą na »pełne zatrudnienie«”. Nie opłacona należycie praca w tamtych latach była rekompensowana mocno rozbudowanymi świadczeniami socjalnymi (bezpłatnymi), jak: nauką we wszystkich typach szkół, żłobkami, przedszkolami oraz śmiesznie tanimi wczasami, których koszt wynosił ok. 1/4 przeciętnego zarobku.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Edukacja ekologiczna Dnia 16.10.1991 r. (Dz.U. Nr 114/91 poz. 492) ukazała się ustawa – “O ochronie przyrody”, na którą czekało wielu ekologów i strażników ochrony przyrody. Artykuły 3 i 5 tejże ustawy mówią o obowiązku ochrony przyrody i obowiązku jej popularyzacji. Wydano i podpisano tę ustawę chyba na wyrost, ponieważ po 10 latach jej obowiązywania podstawowe artykuły nie są jeszcze wprowadzone w życie, a z tych artykułów wynika niezbicie, że za ochronę przyrody i popularyzację tejże ochrony odpowiedzialni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Musimy poczuć się bezpiecznie Z uwagą i nadzieją przeczytałem w 39 numerze “Przeglądu” artykuł “W obronie własnej” i odpowiedzi na pytanie, czy polskie ustawodawstwo wystarczająco chroni prawo do obrony. Większość wypowiadających się twierdziła, że prawo mamy dobre, natomiast zawodzi praktyka. W tym momencie omal nie straciłem owej nadziei, gdyż takie postawienie sprawy, jak poucza historia, nic dobrego nie wróży. Prawo to nie tylko konstytucja. To również przepisy określające kompetencje, obowiązki i odpowiedzialność instytucji i osób działających w ramach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Zła ustawa antynarkotykowa Klub Dialogu Politycznego im. Zofii Kuratowskiej zdecydowanie sprzeciwia się przyjętej przez parlament nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zgodnie z którą posiadanie każdej ilości narkotyków uznane będzie za przestępstwo podlegające karze pozbawienia wolności. W Polsce największym dotychczas problemem jest z pewnością uzależnienie od alkoholu i tytoniu. W ostatnich latach doszły też narkotyki. Tak jak zdecydowana większość Polaków również i my jesteśmy zaniepokojeni gwałtownym rozpowszechnianiem się narkomanii, zwłaszcza wśród młodzieży. Jednakże

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Popierając Krzaklewskiego, nadużyto symbolu AK W związku z informacjami prasowymi o oficjalnym poparciu, udzielonym w imieniu Światowego Związku Żołnierzy AK przez Zarząd Główny kandydaturze Mariana Krzaklewskiego na urząd Prezydenta Rzeczpospolitej wyrażam niniejszym zdecydowany protest. My, żołnierze AK, byliśmy żołnierzami Rzeczpospolitej, a nie jakiejkolwiek opcji politycznej. W przeciwieństwie do AL i NSZ nie służyliśmy żadnej partii. To nasza tradycja i przedmiot uzasadnionej dumy. To nas, niezależnie od poglądów osobistych poszczególnych żołnierzy, łączyło w walce i łączyć powinno nadal. Lech

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Pistolet trzymam w biurku Z ciekawością przeczytałem wywiad w numerze 38/40 “Przeglądu” z dnia 18 września, przeprowadzony z ministrem sprawiedliwości, panem Lechem Kaczyńskim. Pan minister między innymi ubolewa, że 89% wyroków ferowanych jest z zawieszeniem, co przestępcy traktują jako orzeczenia bezkarności. Ale dlaczego pan minister nie wspomina ani słowem o przyczynach tego zjawiska? A odpowiedź jest bardzo prosta. Sędziowie i prokuratorzy po prostu boją się o własną skórę i o bezpieczeństwo swoich bliskich! Otrzymują telefony

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Koczownik szuka nazwiska Piszę w sprawie artykułu “Koczownik szuka nazwiska” (“Przegląd” z 7.08). Nieźle znam kulturę mongolską, a pracę doktorską pisałem na temat mongolskiego systemu pokrewieństwa. Nieprawdą jest, że Mongołowie kiedykolwiek używali nazwisk w rozumieniu jednakowego, pokoleniowo przekazywanego wyznacznika tożsamości osób. Posługiwali się tylko imieniem własnym, niekiedy uzupełnianym przez patronim, czyli imię ojca (w wieku XX był to już wymóg administracyjny dla ułatwienia identyfikacji). Piszecie, że w czasach komunizmu “większość drzew genealogicznych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Polemika bez polemiki Na marginesie polemiki A.K. Wróblewskiego* z K.Z. Poznańskim autorem książki “Wielki przekręt. Klęska polskich reform”** Gdyby redaktor A.K. Wróblewski “polemizował” z posłem Niesiołowskim, nie wywołałoby to u czytelnika szoku, podobnie jak nie powinna wywołać szoku lektura książki “Wielki przekręt. Klęska polskich reform”, której autorem jest K.Z. Poznański, prof. zw. Uniwersytetu Waszyngtońskiego, autor wielu książek i publikacji w prestiżowych wydawnictwach amerykańskich, a ostatniej książki w języku polskim, o której to red. Wróblewski w swoim artykule pisze,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Gdzie się podziały ideały “Solidarności”? Kiedy w latach 80. przez Polskę przeszła fala strajków i protestów przeciwko dotychczasowemu życiu, nikt się nie spodziewał, że ten swoisty bunt społeczny doprowadzi nie tylko do zrealizowania większości żądań, ale także przyczyni się do zmiany systemu. Od tamtych wydarzeń minęły długie lata przemian i bolesnych niekiedy przekształceń. Dzisiaj rządzi “Solidarność”, mamy pełno wolności. Co prawda istnieją karty, ale kredytowe, półki uginają się pod ciężarem rozmaitych, artykułów, mamy pluralizm

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.