Od czytelników

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Listy

My, głusi jesteśmy ludźmi, myślimy po ludzku Wywiad z prof. Henrykiem Skarżyńskim, opublikowany w nr. 11 “Przeglądu”, wprawił mnie w wielkie zdumienie. Odniosłam wrażenie, że profesor Skarżyński niewiele wie o świecie, w jakim żyją jego pacjenci. Co więcej, przedstawia ich czytelnikom w negatywnym świetle – jako niepotrafiących wyrażać własnych myśli, ograniczonych z tej racji, że nie odbierają wszystkich dźwięków. Żyję w świecie ciszy, pracuję i studiuję i zapewniam, że zamiast wrażeń dźwiękowych odbieram (podobnie jak i inni głusi) wiele subtelnych wibracji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy i e-maile

Obrażono powstańców śląskich Towarzystwo Przyjaciół Śląska poczuło się głęboko dotknięte zdarzeniem, jakie miało miejsce w Telewizji Polskiej w czasie transmisji piątkowego koncertu z 38. Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Prowadzący koncert Piotr Bałtroczyk popisał się żenującym dowcipem, zapowiadając transmisję z powstań śląskich, po czym poprosił zebraną w amfiteatrze publiczność o powstanie. Dowcip ten tak się spodobał innym prowadzącym, że w sobotnim koncercie z Opola, prawie za każdym razem, kiedy udało się wykonawcy zmusić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

Komu potrzebna dyscyplina partyjna? W niektórych sprawach omawianych przez parlament stronnictwa polityczne wprowadzają przy głosowaniach dyscyplinę. Czy postępowanie takie jest prawidłowe i czy istnieje dla niego akceptacja społeczna? Wydaje się, że nie. A jednak wszystkie ugrupowania poselskie chętnie korzystają z tej formy głosowania dla przeprowadzania swoich decyzji. Stronnictwa polityczne tworzą ludzie, których łączy wspólnota światopoglądowa. Ale ta wspólnota nie oznacza wcale, że posłowie nie mogą różnić się w poglądach na sprawy rozpatrywane przez parlament. Posłom nie wolno mieć innych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

Oszczerstwa Grabowskiej Wnoszę skargę na Redakcję I Programu Polskiego Radia za wyemitowanie w dniu 18.05.br. o godz. 14.20 felietonu Aliny Grabowskiej, w którym lżyła gen. Wojciecha Jaruzelskiego “za kierowanie masakrą” robotników Wybrzeża w 1970 r. Felieton od pierwszego do ostatniego zdania złożony był z kłamstw, przeinaczeń i obelg. Insynuował generałowi tchórzostwo, krętactwo, brak honoru, symulowanie choroby, czyny zbrodnicze. Nawet jak na tę autorkę, tym razem jadowitość i zacietrzewienie przebrały miarę. Stały się wręcz klinicznym przykładem zdziczenia obyczajów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

Ile powinniśmy zarabiać? Pan Tomasz Jeziorański (“P” nr 19) odkrywa starą prawdę, że żonglując statystyką, można udowodnić każdą tezę – w tym przypadku podważyć mit o wysokich kosztach pracy w Polsce. Na świecie obowiązuje zasada: jaka praca, taka płaca. U nas ta zasada się nie sprawdza. Obecnie najniższe wynagrodzenie to 760 zł. Dla dobrego pracownika – śmiesznie mało. Dla pozostałych to góra pieniędzy. Przedsiębiorca, który chce pomóc państwu i angażuje z polecenia biura

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*KTO ZNISZCZYŁ ŁÓDŹ? Jestem typowym Lodzermenschem od kilku pokoleń związanym z łódzkimi fabrykami i z łódzkimi famułami. Podobnie jak mój pradziad, dziad i ojciec całe swoje życie zawodowe przepracowałem w przemyśle włókienniczym. Jako młody chłopak lubiłem słuchać opowieści starych weberów o trudnych czasach, o nędzy i bezrobociu. Słuchałem tych opowieści jak bajki o żelaznym wilku. Jakie bezrobocie? Czy coś takiego w ogóle istnieje? Przecież nie mogliśmy nadążyć z produkcją, żeby zabezpieczyć rynek krajowy i zagraniczny. Jakże więc mogło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Co lewica ma do zaproponowania emerytom? Jako jeden z wielomilionowej rzeszy emerytów i rencistów chciałbym wrócić do poruszonego w liście “10 portfeli emerytów” (“Przegląd” nr 11 z 12.03 br.) problemu tzw. starego portfela. Z dniem 1 września 1996 r. dokonano na wniosek Unii Wolności i przy całkowitym poparciu SLD i PSL zmiany zasad waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych. W miejsce dotychczasowej (rozsądnej) waloryzacji płacowej, opartej na wzroście przeciętnego wynagrodzenia, wprowadzono waloryzację kosztową (jakże piękne “pole” do oszukiwania i manipulowania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Kaj my to som! Jako rodowita chorzowianka, która pamięta czasy przedwojenne i okupację, nie mogę zrozumieć, jak mogła powstać myśl odbudowy pomnika hr. Redena. Jak zrodził się pomysł, który wyszedł z gmachu, gdzie wisi godło Polski i piękny herb miasta Chorzowa. Urodziłam się w Chorzowie w 1928 roku. Znam dobrze język niemiecki. W trakcie uczęszczania do szkoły, zanim się go nauczyłam, wiele wycierpiałam; byliśmy bici, jeżeli ktoś nie powiedział słowa poprawnie po niemiecku. Ile było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Pruderyjni całodobowo

“Przegląd” w Internecie: www.przeglad-tygodnik.pl Artykuł dotyczący pruderii spotkał się z dużym oddźwiękiem czytelników. Internauci wyrazili swoje opinie na ten temat na naszej stronie oraz w przeglądzie prasy portalu Onet. Tekst Iwony Konarskiej zdecydowanie podzielił czytelników. Okazało się, że przeciwników pruderyjności jest prawie tyle samo, co jej zwolenników. Ten, komu wmówiono, że seks jest czymś złym sam w sobie i należy go uprawiać tylko w ciemności, ukrywa swe podświadome pragnienia i piętnuje je u innych. Tak więc myślę, że pruderyjność jest domeną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Pouczające rocznice Na drugą połowę kwietnia przypadają dwie zapomniane rocznice, godne zapamiętania. W Poznaniu w 1920 r. oddział policji strzelał na rozkaz swego komendanta do robotników z tamtejszych warsztatów kolejowych, którzy przybyli tłumnie pod gmach urzędu wojewódzkiego, by dopominać się o zaległą wypłatę obiecanego im wyrównania płac. Nie chcieli odejść, więc siedmiu zginęło na miejscu, dwóch zmarło po paru dniach, kilkunastu rannych przeżyło. 61 lat później zginęło również dziewięciu górników kopalni “Wujek”. Nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.