Opinie
Telewizja dyletantów
Czy nowa ustawa pomoże mediom publicznym? Dominacja (choć słabnąca) mediów publicznych na rynku mediów powstałym po zmianie ustroju społeczno-politycznego była przez ostatnich 18 lat fenomenem wyłącznie polskim, różniącym nasze życie kulturalne, ale i całą sferę publiczną, od innych krajów dawnego obozu. Czy warto o tę wciąż niezwykłą pozycję nadal zabiegać? Prawie wszyscy uczestnicy dyskusji wokół zapowiedzianych w Sejmie zmian w ustawie o mediach zapewniają, że właśnie o to chodzi. Ale wydaje się, że stanęliśmy tylko przed jeszcze jedną szansą do zmarnowania.
Tezy
Wojciecha Olejniczaka do dyskusji przedkongresowej w Sojuszu Lewicy Demokratycznej 1. Nie ma silnej lewicy polskiej bez silnego – politycznie, organizacyjnie i programowo – Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Dziś wszyscy jesteśmy zmęczeni: od ośmiu lat znajdujemy się w okresie nieustającej kampanii wyborczej, od czterech uzyskujemy rezultaty mniejsze, niż oczekiwaliśmy. Rok 2008 jest rokiem bez kampanii wyborczej – trzeba go maksymalnie wykorzystać do regeneracji sił, odzyskania woli walki, przygotowania ofensywy na lata najbliższe. To dobry czas, aby
Co z tą lewicą?
LIBERUM VETO Polska lewica przeżywa dziś ewidentny kryzys, a niektórzy wieszczą jej rychły kres. I tak w publicystycznym programie TVP Info (18.01) redaktor naczelny propisowskiego „Wprost”, mefistopodobny Stanisław Janecki, orzekł, że polską scenę polityczną zawłaszczą bez reszty dwie konkurencyjne partie prawicowe, jak stało się to w Irlandii. Pomyśleć, że twórca i obecny właściciel „Wprost”, Marek Król, był jednym z ostatnich sekretarzy KC PZPR. I na dodatek TW. Ilu też takich „towarzyszy” pracowało na obecną
Aborcja w czasach Chrystusa
Ani w Starym Testamencie, ani w Nowym nie ma żadnego potępienia antykoncepcji czy zabiegów przerywania ciąży powszechnie stosowanych w Ziemi Świętej W roku 1933 Bolesław Skarżyński, późniejszy profesor biochemii w krakowskiej Akademii Medycznej, jako pierwszy w świecie wykrył w roślinach substancję mającą własności estrogenu, żeńskiego hormonu płciowego, regulującego procesy zapłodnienia. Byłem jego asystentem i pamiętam, jak w swych fascynujących wykładach twierdził, że „już stare baby o tym wiedziały”. Oczywiście miał rację, ale w czasach nowożytnych odwieczna
Dziurawa tarcza
Rosja, jeżeli chodzi o potencjał rakiet strategicznych, uzyskała równorzędną pozycję z USA, a zdaniem niektórych ekspertów wysunęła się w tej dziedzinie znów na czoło Rozmowy między ministrami spraw zagranicznych Polski i Rosji, we fragmencie poświęconym koncepcji budowy tarczy antyrakietowej przyniosły wzajemne wyjaśnienie stanowisk. Rosja uznała oficjalnie, że nie ma prawa weta w stosunku do ewentualnej budowy bazy antyrakietowej w Polsce. Czyli dała do zrozumienia, że będzie rozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi o całokształcie problemu, a nie z Polską o fragmencie. Rosyjscy specjaliści od strategii
Antyrakiety zamiast ryb
Kandydaci na prezydenta USA nie zajmują się tarczą antyrakietową Od kilku lat administracja George’a Busha stara się przekonać nie tylko Polskę i Czechy, ale wszystkich pozostałych sojuszników NATO oraz Rosję, że pomysł zainstalowania dziesięciu rakiet przechwytujących w Polsce i radaru w Czechach służy bezpieczeństwu całej Europy, w tym także Rosji. Jeśli chodzi o stanowisko Polski, trudno nie zgodzić się z wypowiedzią ministra obrony narodowej Bogdana Klicha, który po powrocie z Waszyngtonu powiedział, że tarcza amerykańska na terenie Polski naraża nasz kraj
„Strach”, lewica i polityka historyczna
Smutnym epizodem w historii Polski po 1989 r. jest fakt, że kilku z antykomunistycznych bojowników i kilka aktów zbrodni na mniejszościach narodowych doczekało się rehabilitacji Jan T. Gross w najnowszej książce „Strach” podsumowuje uwagi o stosunkach między polskimi Żydami a PPR w następujący sposób: „ťJest ONR-u spadkobiercą PartiaŤ, napisał wielki poeta i nic mądrzejszego w jednym zdaniu na temat żydokomuny już się nie da powiedzieć”. Tak też wyglądała debata nad „Strachem”, czy raczej jej aspekt, w którym odnoszono się do kwestii
Fałszywi obrońcy
Proponowana przez PO nowelizacja ustawy nie gwarantuje istnienia niezależnych mediów publicznych. Ma tylko jeden cel – odwołanie członków dotychczasowej KRRiTV W polskim parlamencie zaczęła się wojna o media. Ci, którzy media niedawno błyskawicznie podbili i przerobili na obraz i podobieństwo swoje, walczą w ich obronie. Na sztandarach niosą hasła pluralizmu i niezależności. Ci, którzy wybory wygrali, chcą odbić media publiczne. Na sztandarach niosą hasła te same. Przywrócić pluralizm, wolność słowa i dziennikarską niezależność. Nie pamiętam, czy mówią o rzetelności. Ponieważ jest
Dlaczego Polska, tylko Polska?
Dlaczego wiwisekcji okupacyjnego antysemityzmu dokonuje się tylko na Polsce? Nie słyszałem o Grossie rumuńskim, francuskim, ukraińskim ani wielu innych narodów europejskich W „Przeglądzie” (20.01) przedstawiona została rzetelna diagnoza antysemickiej choroby w polskiej społeczności na tle kolejnej książki Jana Tomasza Grossa. Jak najbardziej słusznie obszerny tekst redakcyjny ukazuje głębokie pokłady polskiego antysemityzmu. Czy wolno nam jednak, jak to znów czynią wszystkie mass media (podobnie było z Jedwabnem), całkowicie pomijać przysłowiową drugą,
Bić Żyda
Jeśli Gross sądził, że swoją książką przeciwstawi się antysemityzmowi, to się przeliczył Książkę „Strach” Jana Tomasza Grossa czytałem co prawda w języku angielskim, ale już w roku 2007. Zdumiewa mnie, że wywołuje ona skrajnie polemiczne reakcje Polaków. Moje zdumienie wynika z przekonania, że podawane w niej „dowody rzeczowe” są przecież „odkrywaniem Ameryki”. Każdy, kto ma jakie takie pojęcie o wydarzeniach drugiej połowy XX w. w Polsce i kto w pamięci odnotowuje choćby w zarysach nadwiślańską faktografię, wie wszystko






