Opinie
Laicka republika
Od stu lat Francuzi strzegą rozdziału Kościoła od państwa Sto lat temu, 9 grudnia 1905 r., francuski parlament uchwalił obowiązującą do dziś ustawę o rozdziale Kościołów od państwa. Ma ona charakter ustawy konstytucyjnej określającej szczegółową treść ustrojowej zasady, iż Francja jest republiką laicką. W XX w. ustawa z 1905 r. stała się wzorem regulacji stosunków wyznaniowych dla szeregu państw, wprowadzających rozdział Kościoła od państwa. Umarł król, niech żyje Krzyż! Zasadniczą przyczyną wydania ustawy
Wrogie państwo opiekuńcze
Wbrew opinii neoliberałów szwedzka gospodarka ma się dobrze i jest na czele listy gospodarek opartych na wiedzy Szwecja – raj zbankrutowany – tak głosił Leszek Balcerowicz w 1998 r. i nie znalazł okazji, by ten pogląd zmienić. Można byłoby przytoczyć całą serię dziennikarzy, ekonomistów i polityków polskich, którzy od lat „uśmiercają” w swych publikacjach model szwedzki. Piotr Cegielski przez szereg lat dostarczał ze Szwecji czytelnikom „Gazety Wyborczej” „informację”, że model szwedzki wylądował w lamusie historii. Jeszcze niedawno „GW”
Rzeczywistości mówimy „nie”!
Polska jest blisko neofaszyzmu. Odczujemy to na własnej skórze Od chwili, kiedy wybór ludu skonfrontował mnie z nową wersją rzeczywistości politycznej, nie jest mi dobrze. Nie mam ochoty na wygłupy w stylu „NIE”, które odrealniają to, co realne, i nie mam ochoty na te opisy niby-polityczne, które krokodyla nazywają „niegrzecznym pieskiem” i też odrealniają to, co rzeczywiste. Pojawiło się dużo tzw. kłamania w żywe oczy, które raczej jest przeczeniem rzeczywistości. Teraz kraj dociąga do swojego znaku firmowego –
Polka nie jest Murzynem świata (ale cwaną bizneswoman)
Jeśli jest jakaś rzeczywista wojna żeńsko-męska, to między kobietami świadomymi męskiej władzy – a tą władzą „Zaczęło się niewinnie od tańca z Murzynem. (…) P. mnie ostrzegał, że skończę z nożem w plecach: (…) nie mów mi potem, że cię nie ostrzegałem, skończysz w kawałkach rozrzucona nad Wisłą (…). Murzyn mieszkał w akademiku, był studentem, miał 28 lat, (…) ludzie, on naprawdę miał chuja do kolan (…) prezerwatywa XXL. (…) Przez cały dzień czułam się zakochana. Wyobrażałam sobie, jak
Neutralne? Świeckie?
Czy Polska jest państwem quasi-wyznaniowym? Dziesięć lat temu Komisja Konstytucyjna Zgromadzenia Narodowego ustaliła zasady określające stosunki między państwem a Kościołem. Usankcjonowano wszystkie najważniejsze zdobycze Kościoła katolickiego po 1989 r. – konkordat, naukę religii w szkole publicznej, obecność Kościoła w placówkach zamkniętych, wreszcie niezależność i autonomię państwa i Kościoła. Episkopat Polski w pracach konstytucyjnych konsekwentnie odrzucał to, co mogło stanowić potencjalną barierę wpływu na sprawowanie władzy publicznej, czyli rozdział Kościoła i państwa, świeckość
POPiS z historii
Prof. Walicki o naciąganych interpretacjach historii przez polityków Projektujący IV RP i pretendujący do roli sternika polskiej polityki zagranicznej Lech Kaczyński w wywiadzie dla rosyjskiej „Nowej Gaziety” swój pesymizm w sprawie stosunków polsko-rosyjskich uzasadniał aktualną rosyjską „polityką historyczną”: „Nie jesteśmy partią rusofobów (…). Jednak bardzo dobrze znamy historię. Symboliczne znaczenie z punktu widzenia formułowania celów rosyjskiej polityki ma dla nas wyznaczenie święta narodowego na dzień wypędzenia Polaków z Moskwy. Mam świadomość, że jest to bardzo
Ile etatyzmu, ile liberalizmu?
Państwo nie może zrezygnować z wpływu na gospodarkę. Polemika z „Gazetą Wyborczą” Marek Góra wystąpił z płomiennym potępieniem „etatyzmu” (w artykule pt. „Polska zmora etatyzmu”, „Gazeta Wyborcza” z dn. 21.09). Jego manifest jest obficie okraszony niby-faktami – co ma prawdopodobnie przekonać szerokie rzesze czytelników, że „etatyzm” jest jakąś aberracją, źródłem wszelkiego zła w gospodarce (i nie tylko zresztą). Pożądaną alternatywą jest – dla niego – oczywiście liberalizm, minimalizujący wpływ „państwa” na gospodarkę. Nie podzielam ideologicznych preferencji Marka Góry.
Reprodukcja skrzywdzonego tyrana
Facet zawsze osiąga cel, wystarczy, że się przyłoży. Głośniej wrzaśnie, uda głuchego – i ma, czego chce Rozmawiam przez telefon z moją znajomą, Hanką. Po raz kolejny jej syn, 11-letni Marcin, przerywa nam rozmowę – jęczy, marudzi, wrzeszczy. Hanka mnie niejako odstawia, ale myślę, trudno, niech zaradzi sprawie. Nie słyszę jednak żadnego: „Teraz rozmawiam, proszę przyjść za 10 minut” ani „Co to za zwyczaje”? O, nie. Marcin się drze, ona perswaduje i tłumaczy.
Za i przeciw poligamii
Piętnując elementy innej kultury, nie zauważamy, że jakieś jej fragmenty na dobre utrwaliły się w naszej świadomości Wśród młodych ludzi więcej jest kobiet niż mężczyzn. Z wiekiem ta przewaga rośnie. Kto wie, może w modelu poligamicznym kobietom żyłoby się lżej? – zastanawiał się niedawno pewien młody mężczyzna po przeczytaniu w „Przeglądzie” (nr 33/05) artykułu na temat poligamii. I jak nietrudno się domyślić, wokół tematu zrobiło się spore zamieszanie. Głos w dyskusji zabierali zarówno
Tendencyjny „Mikrokosmos”
Polemika z książką prof. Normana Daviesa o Wrocławiu Jakimi wartościami kieruje się historyk z tytułem naukowym, który bezkrytycznie firmuje swoim nazwiskiem materiały tendencyjnie dobrane przez politycznych zleceniodawców do książki „Mikrokosmos” (rozdział „Feniks z popiołów – Wrocław”). Mimo że poraził mnie duch unoszący się z połowy twarzy Hitlera zamieszczonej na tablicy reklamującej tę książkę, kupiłam ją i przeczytałam. Interesowała mnie głównie historia powojenna, gdyż jestem kombatantką 27. Wołyńskiej Dywizji AK, 2. Armii WP i mieszkanką tego miasta,






