Opinie

Powrót na stronę główną
Opinie

Reprodukcja skrzywdzonego tyrana

Facet zawsze osiąga cel, wystarczy, że się przyłoży. Głośniej wrzaśnie, uda głuchego – i ma, czego chce Rozmawiam przez telefon z moją znajomą, Hanką. Po raz kolejny jej syn, 11-letni Marcin, przerywa nam rozmowę – jęczy, marudzi, wrzeszczy. Hanka mnie niejako odstawia, ale myślę, trudno, niech zaradzi sprawie. Nie słyszę jednak żadnego: „Teraz rozmawiam, proszę przyjść za 10 minut” ani „Co to za zwyczaje”? O, nie. Marcin się drze, ona perswaduje i tłumaczy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Za i przeciw poligamii

Piętnując elementy innej kultury, nie zauważamy, że jakieś jej fragmenty na dobre utrwaliły się w naszej świadomości Wśród młodych ludzi więcej jest kobiet niż mężczyzn. Z wiekiem ta przewaga rośnie. Kto wie, może w modelu poligamicznym kobietom żyłoby się lżej? – zastanawiał się niedawno pewien młody mężczyzna po przeczytaniu w „Przeglądzie” (nr 33/05) artykułu na temat poligamii. I jak nietrudno się domyślić, wokół tematu zrobiło się spore zamieszanie. Głos w dyskusji zabierali zarówno

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Tendencyjny „Mikrokosmos”

Polemika z książką prof. Normana Daviesa o Wrocławiu Jakimi wartościami kieruje się historyk z tytułem naukowym, który bezkrytycznie firmuje swoim nazwiskiem materiały tendencyjnie dobrane przez politycznych zleceniodawców do książki „Mikrokosmos” (rozdział „Feniks z popiołów – Wrocław”). Mimo że poraził mnie duch unoszący się z połowy twarzy Hitlera zamieszczonej na tablicy reklamującej tę książkę, kupiłam ją i przeczytałam. Interesowała mnie głównie historia powojenna, gdyż jestem kombatantką 27. Wołyńskiej Dywizji AK, 2. Armii WP i mieszkanką tego miasta,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Czas na nową lewicę

Nie lekceważę wysiłku Olejniczaka, nie lekceważę wysiłku Borowskiego. Ale i jedno, i drugie to za mało Chodząc ulicami, odwiedzając licea i uczelnie, podsłuchując rozmowy w metrze, czytając wypowiedzi w rozmaitych periodykach, zwłaszcza tych offowych, kulturalnych – nie można nie dostrzec urody myślenia młodego pokolenia Polaków. Wyrosło pokolenie ludzi otwartych na nowe doświadczenia, ciekawych świata, wyposażonych w rozmaite umiejętności, ambitnych i naprawdę wolnych. Chcących po prostu żyć ze sobą, ze swoimi bliskimi, twórczo i godnie. Wypatrujących przyjaznego otoczenia społecznego, przestrzennego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Adam Michnik i naganiacze

Były prezes TVP polemizuje z naczelnym „Gazety Wyborczej” W weekendowym (17-18 września br.) wydaniu „Gazety Wyborczej” Adam Michnik w eseju „Naganiacze i zdrajcy” szkicuje portret polskich nagonek i naganiaczy. To rzecz o organizowanych napaściach, ale i bezinteresownej zawiści wobec wybitnych Polaków. Szkic pełen jest ciekawych i mądrych cytatów, pouczających opowieści o nagonkach krajowych i emigracyjnych. Autor przywołuje słowa Ksawerego Pruszyńskiego, który pisał w 1943 r. z goryczą: „W mało którym narodzie kalumnia miała siłę tak potworną”. Dlatego „należy bacznie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Czy mamy bać się terrorystów?

Współczesna europejska cywilizacja w zderzeniu z fanatyzmem jest bezbronna Opadł już kurz po publicystyczno-politycznej wojnie, jaka rozpętała się w Polsce na tle ostatnich zamachów terrorystycznych w Londynie. To była dziwna wojna, odnosiłem wręcz wrażenie, że w tamtym czasie polskie media wysyłały do obywateli właściwie jednobrzmiący komunikat: oto jak działają profesjonalne służby państwowe! A u nas? Nie ma nawet ustawy o zarządzaniu kryzysowym! Byli żołnierze oddziałów specjalnych (ciągle zresztą ci sami) jak zwykle dmuchali wraz z publicystami w tę samą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Ponury żart ze studentów

Studentom najpierw zabrano ulgi na przejazdy, potem podniesiono ceny akademików. Teraz szykuje się odpłatność za studia Rządowa koncepcja rozwoju edukacji na najbliższe lata, zawierająca pomysł wprowadzenia powszechnej odpłatności za studia na uczelniach publicznych, pokazuje, jak bardzo Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu oddaliło się od rzeczywistych problemów studentów, gubiąc się wśród obwieszczających wielkie sukcesy, a naprawdę nic niemówiących statystyk. Strategia proponowana przez wywodzący się z lewicy rząd Marka Belki i wiceminister Annę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Krwawi tyrani i dobrzy władcy, czyli programy dla świata i ludzkości

Co bym zrobiła, gdybym została władczynią świata i miała władzę absolutną Szliśmy w pewien wczesnojesienny dzień przez Las Kabacki wraz z Jarosławem M., kiedy z nagła postawiłam sobie pytanie: Co bym zrobiła, gdybym została władczynią świata, dziś, już, i miałabym władzę absolutną (ale nie nadprzyrodzoną)? Wolno mi wszystko i mam po temu wszelkie środki. Jakie też bym miała pierwsze dwie, trzy idee? Zaznaczam, że działo się to niedługo przed wyborami we wrześniu 2005 r. Partie nie były nachalne, jeśli chodzi o programy, kandydaci na prezydentów już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

O wyborach i zasadach

Donaldowi Tuskowi „zasady” najwidoczniej nie przeszkadzają w tolerowaniu czy nawet aprobowaniu poczynań posła Miodowicza Nie napisałabym tego tekstu, gdyby nie to, że w ciągu ostatnich miesięcy wyjątkowo dużo czasu spędzam przed telewizorem. Nie z zamiłowania, tylko z nudów – po złamaniu nogi w biodrze wciąż jeszcze nie usprawniłam się na tyle, by odbywać ulubione długie spacery, chadzać do kina lub odwiedzać przyjaciół. Dlatego mogłam oglądać systematycznie „reality show”, jakim są posiedzenia dwu komisji śledczych, tzw. orlenowskiej oraz do sprawy PZU. To zdumiewające, jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Tekst second hand, czyli komentarze do wesołych żarcików

Rynek polityczny mówi wyborcy: „Nie licz na mnie”, ale wyborcy jak dzieci, chcą na coś liczyć Wśród michałków w „Polityce”, zwanych „Polityka i obyczaje”, znajduję czasem niejedną treść, której miejsce w tej rubryce nie jest dla mnie jasne. Oto więc (3.09.2005 r.) notka o Sergiuszu Kowalskim, socjologu, który przyznał, że dopiero po zastanowieniu doszedł do wniosku, że polska klasa polityczna wcale nie jest gorsza od społeczeństwa, co uprzednio zakładał. „Elity są doskonałe w tym sensie, że doskonale reprezentują polskość”, pisze. Nie chcę się wpraszać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.