Opinie
Miliardy do spłacenia
Dług zagraniczny kraju przekroczył 70 mld dolarów Właściwie nie została zauważona informacja NBP o zadłużeniu zagranicznym kraju. Prawdopodobnie media uznały ją za niewartą odnotowania i bezproblemową. Jednak dla gospodarki jest to, a raczej będzie problem, i to niemały. Zadłużenie zagraniczne kraju obejmuje walutowe zobowiązania sektora publicznego (budżet państwa, budżety samorządów, NBP) oraz jednostek niepublicznych (firmy i różne jednostki prywatne oraz banki komercyjne). Łączne zadłużenie zagraniczne kraju na koniec 2001 r. wyniosło 70,2 mld
Różne oblicza globalizacji
Rynek z istoty swej ma naturę kapitalistyczną, o czym każdy, rozglądając się wokół za ludzką twarzą globalizacji, musi pamiętać Świat zmienia swoje oblicze. Czy potrafimy je adekwatnie scharakteryzować, czy też w gmatwaninie biegnących w różnych kierunkach procesów gubią się główne wątki tendencji rozwojowych, a rysy współczesnej odsłony globalizacji są nieostre? Komu i dlaczego globalizacja służy, kto zaś – i z jakiej przyczyny – popada w jej rezultacie w jeszcze większą ekonomiczną niełaskę? Z jednej strony, charakter postępu
Elity i minister kultury
Profesor Bronisław Łagowski jest autorem, od którego rozpoczynam lekturę „Przeglądu”. Podziwiam trafność jego ocen, trzeźwość i oryginalność sądów. Felieton „O kulturze” („P” nr 13) poruszył mnie jednak w nieco innych sposób niż zwykle, skłaniając może nie tyle do polemiki, co dla zaznaczenia „zdania odrębnego”, podejrzewam, podzielanego nie tylko przez kilka osób. Nie odmawiam oczywiście profesorowi prawa do apoteozy ministra: „We wszystkich zaistniałych i mogących się pojawiać konfliktach między ministrem Andrzejem Celińskim i „ludźmi kultury” bez namysłu staję po stronie
Jak utworzyć milion nowych miejsc pracy?
Mamy 3,3 mln bezrobotnych, dodatkowo w rolnictwie ok. miliona osób zbędnych. W tych warunkach poszukuje się nadzwyczajnych działań. Dotychczasowe mają jednak charakter doraźny bo przecież przez zmniejszenie popytu globalnego (niższe płace) nie rozwiążemy problemu i nie zwiększymy produkcji. Spróbujmy więc przedstawić inną koncepcję, jeszcze nie dyskutowaną. Bądźmy realistami. Polska posiada ok. cztery razy niższą wydajność pracy w porównaniu z Unią Europejską. Gdybyśmy chcieli osiągnąć ten poziom, to w Polsce powinno być nie 15,5 mln
Budżet to nie wszystko
Gospodarka to nie jedyny cel wstąpienia Polski do Unii. Nie mniej ważny jest cel polityczny i cywilizacyjny Alain de Crombrugghe stwierdza dobitnie: „Budżet jest kluczowym elementem niezbędnej stabilności makroekonomicznej” (A. de Crombrugghe „Budżet państwa – jego stabilność i trwałość, Warszawa 1995, s. 5). Perspektywa ekonomiczna – do której ogranicza się Crombrugghe – nie pozwala jednak zobaczyć całości obrazu. Więcej można dostrzec, oglądając go z wielu stron. Podstawy innej, politycznej perspektywy zawarte są w konstytucji: jeśli
Czym nie powinna być inteligencja liberalna
Frontalna krytyka uprawnień socjalnych, żądanie ich redukcji lub nawet całkowitej eliminacji jest niczym innym jak atakiem na standardy praw człowieka Kwartalnik „Przegląd Polityczny”, organ tzw. gdańskich liberałów, reprezentuje na ogół bardzo wysoki poziom intelektualny. Niestety, nie można tego powiedzieć o refleksjach nad stosunkiem Polaków do liberalizmu i kapitalizmu, zaprezentowanych na jego łamach w związku z wynikiem ostatnich wyborów parlamentarnych (Nr 54, 2002). Redukują się one bowiem do oskarżania społeczeństwa polskiego o rozpasane ponoć
Czy należy postawić pomnik wysiedlonym Niemcom?
Kiedy młoda wiekiem i urodą pani Erika Steinbach została przewodniczącą Związku Wypędzonych, zdecydowała błysnąć pomysłem postawienia w Berlinie monumentu wypędzenia Niemców. Skoro powstaje pomnik Holokaustu, symbolu niemieckich zbrodni, powinien stanąć również pomnik uwieczniający niemieckie cierpienia – rozumowali inicjatorzy. Ani poprzedniemu, ani obecnemu rządowi niemieckiemu nie przemówiło to jednak do przekonania. Przewodniczącą Steinbach załatwiono odmownie, „także dlatego, że jest to kwestia polityczna”, jak trafnie zauważył komentator TVP (10.03).
Wrogowie, kolaboranci… i patrioci
List do prof. Łagowskiego po jego felietonie pt. „Pamiętniki Ronikiera” W 8. nr. „Przeglądu” w felietonie „Pamiętniki Ronikiera” poruszył pan bardzo poważny problem. Generalnie się z panem zgadzam – ale nie do końca. Problem postawy społeczeństwa okupowanego wobec okupanta jest problemem aktualnym u nas od 200 lat, a jeżeli chodzi o historię II wojny światowej, problem ów nurtował wiele społeczeństw okupowanych przez III Rzeszę. Moim zdaniem, patriotyczna i rozsądna postawa społeczeństwa winna zmierzać do przetrwania, to znaczy do zachowania biologicznej i duchowej substancji
Co nas czeka?
Zarówno w kręgach profesjonalnych ekonomistów, jak i polityków gospodarczych rozstrzelenie opinii co do perspektyw gospodarczych jest olbrzymie Nie wiadomo. Chociaż niektórzy uważają, że akurat dokładnie wiedzą, czego można spodziewać się w nadchodzących latach. A to ponownego przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego i poprawy warunków życia ludności, a to kompletnej katastrofy gospodarczej i przedłużania się stagnacji – w zależności od tego, kto co zakłada albo w co kto wierzy. Skrajnie niekiedy odmienne opinie co do przyszłości biorą się bowiem stąd, że jedni w coś wierzą,
Z czym do Europy?
Liberum veto Oto cytat: „Kiedy pytałam moich studentów, co jest takiego w naszej kulturze, czego nie byłoby w innej, z wielkim bólem wymyślili dzielenie się opłatkiem, „Pana Tadeusza” i kiszone ogórki. Dodajmy nawet do tego Polaka-katolika, żubry i bociany”. Jest to passus z felietonu Kingi Dunin pt. „Nasza kochana cywilizacja śmierci”, który ukazał się na łamach miesięcznika „Res Publica Nowa” (nr 161 z 2.02.br.). Autorka to – jak informuje notka odredakcyjna – socjolog, krytyk literacki i pisarka. A także








