Opinie
Kim był Jan Gerhard?
Telewizyjna Dwójka wyemitowała kolejny program z cyklu “Paragraf 148”, tym razem poświęcony “sprawie Gerharda”. Po długich wahaniach zgodziłam się na udział w tym programie – niestety, “wypadła” zeń najistotniejsza część wypowiedzi, dla której w ogóle zdecydowałam się na wystąpienie w tak ponurym kontekście. Chodzi o to, że przynajmniej w czasach, gdy znałam Jana Gerharda i współpracowałam z nim w redakcji tygodnika “Forum” (1967-1971) – był on klasycznym przykładem wallenrodyzmu politycznego, “człowiekiem w masce”, którą uchylał przed bardzo niewielu
Przyszłość socjalizmu*
Rewolucja mikroelektroniki zmusza do radykalnej zmiany obecnego mechanizmu społecznego produkcji i usług Wpadłem w sieć autobiografii. I to problemowej, co zobowiązuje. W każdym razie zobowiązuje do tego, by powiedzieć nie tylko o tym, jak widzę socjalizm w przeszłości, tzn. jak oceniam swoją lewicową przeszłość z perspektywy czasu, lecz również, jak widzę jej przyszłość z perspektywy dnia dzisiejszego. Inaczej mówiąc: jak widzę przyszłość socjalizmu, ale także socjalizm przyszłości – zagadnienia powiązane ze sobą, ale nie identyczne, które dopiero ujęte wspólnie określają
Wojciech Żukrowski i coś więcej…
W swoim pisarstwie nigdy się nie sprzeniewierzył. Nie pisał, jak wielu innych, poematów o Stalinie, nie sławił Dzierżyńskiego To zastanawiające zjawisko: łatwo ulegamy mitom, bezmyślnie je utrwalamy. Przykładem jest to, co wypisują niektóre gazety przy okazji wspominania zmarłego niedawno Wojciecha Żukrowkiego (ostatnio w serii zaduszkowych wspominków). Wbrew dobrym obyczajom, nakazującym powściągliwość w formułowaniu krytycznych sądów o odchodzących – z reguły powtarzana jest, czy to przez dyktowane lenistwem przyjmowanie stereotypów, czy też uznając, że “inaczej nie wypada” – opinia o W.
Lewy prosty
Anna Walentynowicz o Lechu Wałęsie: On tak naprawdę podeptał sprawę, on podeptał ideały Sierpnia, już wtedy, kiedy po trzech dniach zakończył strajk w stoczni. Donald Tusk o Bronisławie Geremku: Profesor jako nowy przewodniczący powinien wykazać gest najlepszej woli w stosunku do tych wielu ludzi, którzy czują się trochę pokrzywdzeni decyzjami zjazdu. Bronisław Geremek o Donaldzie Tusku: Na razie oczekuję od pana Donalda Tuska odpowiedzi w sprawach zasadniczych, potem dopiero przejdziemy do kontaktów przyjacielsko-rodzinnych. Leszek Miller
Kapitalizm zbudowany w zasadzie
Polityka finansowa musi sobie poradzić z godzeniem kryterium efektywności ze sprawiedliwym podziałem efektów rosnącej wydajności pracy Chociaż wielu wierzy w to, że w Polsce kiedyś istniał komunizm, a niektórzy nawet próbują słuszności takiej hipotezy dowodzić, to patrząc ex post na nie tak przecież dawną rzeczywistość, warto ponowić pytanie, czy zdołaliśmy chociaż zbudować do końca porządny socjalizm, zanim koło historii się odwróciło i wkroczyliśmy w fazę tworzenia innej formacji społeczno-ekonomicznej i politycznej. To na pozór paradoksalne pytanie bierze
Zakręty na prostej
Jeszcze na początku roku SLD obiecywał wyborcom, że dużo zmieni. Dziś zapowiada, że coś niecoś poprawi Wyjście na prostą oznacza rozpoczęcie ostatniej fazy wyścigu, wkrótce potem zaczyna się finał. Wybory parlamentarne 2001 r. już do tego stopnia determinują zachowania polityków, że można powiedzieć: wyszli na prostą. Szkopuł w tym, że ta metaforyczna prosta pełna jest… zakrętów. Na zakrętach ścigający się nie widzą drogi. Same niewiadome i najpewniej sporo niespodzianek. Obecny parlament dożyje prawdopodobnie do końca
Lewy prosty
Leszek Miller o Akcji Wyborczej Solidarność: Żeby ten poziom sympatii, którym dzisiaj AWS jest darzony, utrzymał się do dnia wyborów. Jarosław Bauc o Leszku Millerze: Uważam, że pan przewodniczący Miller mógłby zadbać o uzupełnienie repertuaru dowcipów, które już nie śmieszą. Włodzimierz Cimoszewicz o Marku Kempskim: Ja bym tego pana nigdy nie powołał. Ktoś, kto zachowywał się w swej karierze publicznej i politycznej jak chuligan przewodzący rozmaitym nielegalnym demonstracjom, okupującym budynki publiczne, nie zostałby wojewodą.
Myślenie pilnie potrzebne
“Tego nie dało się zrobić inaczej”- ten stary stereotyp zamyka pole widzenia nawet najbardziej światłych naszych intelektualistów Z okazji kolejnej rocznicy 13 grudnia Lech Mażewski zaangażował w “Przeglądzie” (z 11 grudnia) w obronie gen. Jaruzelskiego wszystkie endeckie świętości. Generał mianowicie obronił nas przed kolejnym w dziejach antyrosyjskim powstaniem, co kiedyś nie udało się Wielopolskiemu, a potem udało się Dmowskiemu i jego Lidze Narodowej. Dmowski, jak wiadomo, też wysyłał swe bojówki przeciw
Ostatni szlachcic
Na początku lat 80. zwyciężyła antypowstańcza polityka, którą niezależnie od siebie prowadzili: gen. Jaruzelski, prymasi: Wyszyński i Glemp, część ludzi “Solidarności”, Wałęsa Antyrosyjskie powstania wybuchają w Polsce od połowy XVIII w. mniej więcej co 30-40 lat. Zaczęło się od konfederacji barskiej (1768-1772) poprzez insurekcję kościuszkowską (1794 r.), następnie powstanie listopadowe (1830-1831), powstanie styczniowe (1863-1864) aż do powstania warszawskiego (1944 r.). Na początku XX w. powstanie w Królestwie Polskim nie wybuchło tylko dzięki świadomej polityce kierowanej przez Romana
Trudna droga do Układu
Jak doszło do uznania polskiej granicy zachodniej przez RFN w 1970 r., czyli… Data 7 grudnia 1970 r. zapisała się na kartach historii stosunków polsko-niemieckich po drugiej wojnie światowej złotymi zgłoskami. Przypomnijmy, że w tym dniu pierwszy po 1949 r. socjaldemokratyczny kanclerz Republiki Federalnej Niemiec, Willy Brandt, podpisał w Warszawie Układ o podstawach normalizacji wzajemnych stosunków między Polską a RFN. Pod pozornie ogólną nazwą tego dokumentu kryła się jednak ważna treść, bowiem w art. 1 strona zachodnioniemiecka






