Publicystyka

Powrót na stronę główną
Publicystyka

Ile tępymi zakreślam oczy

ZAKAZANE MYŚLI KOBIET “Trzeba umieć myśleć kategoriami trochę dalszymi, a nie tylko widzieć, ile tępymi zakreślam oczy” – tak pięknie mówiła posłanka Urszula Wachowska, a potem kontynuowała, że Engels uważał, iż “zróżnicowanie płci nie jest bogactwem, a czymś nie do zniesienia”. W wystąpieniu pani poseł poza sformułowaniami niezrozumiałymi było też sporo o rodzinie, np. że “uznajemy rodzinę za zjawisko korzystne, uznajemy, że rodzina ma trwać”. Wszystko to wypowiedziano, by udowodnić, że konieczna jest pewna przedziwna ustawa. Jej projekt, właśnie przedstawiony w Sejmie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Dlaczego muszę się malować?

ZAKAZANE MYŚLI KOBIET “Wiem. Dlatego musisz się malować. Bądź kobietą do kwiatka podobną”. Czyje to? Zgadnij koteczku, jak pytał znany felietonista wiszący nad nim cień cenzora. Otóż nie jest to laureat Dni Poezji Suwalskiej, a ksiądz Józef Zawitkowski, który w “Naszym Dzienniku” opublikował wiersz pod nie kuszącym do interpretacji tytułem “Kobietą jestem”. Z dalszych strof dowiadujemy się, że poza wojną i aborcją największym grzechem wobec kobiet jest zaprzestanie całowania w rękę (“Dzisiaj mówią dzieciaki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Strategia dla Polski – XXI wiek

Defetystyczne prognozy na przyszłość i narastający pesymizm oparte są na fałszywych założeniach W XXI w. startujemy w zupełnie innych okolicznościach, niż to sobie całkiem niedawno zakładaliśmy. To smutna prawda w stosunku do całego obszaru transformowanych gospodarek posocjalistycznych, aczkolwiek Polska znalazła się na tym tle w sytuacji szczególnej. Nawet najwięksi sceptycy nie przewidywali, że na początku bieżącej dekady tak marna może być dynamika gospodarcza. Dla niejednego przy tym określenie “dynamika” brzmi jak szyderstwo, skoro coraz wyraźniej występują

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Komu zaufać?

LEWY DO PRAWEGO  Będąc posłem i zajmując się finansami i gospodarką, staram się być wnikliwym obserwatorem polskiej sceny politycznej. Mimo to muszę przyznać, że zaczynam nie nadążać za stałymi podziałami, jakie występują po jej prawej stronie. Dziś poza czterema klubami poselskimi mamy w Sejmie Koło Koalicja dla Polski (7 posłów), Koło Porozumienie Polskie (6 posłów), Koło Ruch Odbudowy Polski (4 posłów) i aż 30 posłów nie zrzeszonych, a wśród nich marszałka Sejmu. Po wystąpieniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Wielki Brat jest rodzaju żeńskiego

ZAKAZANE MYŚLI KOBIET Ministrem Skarbu została kobieta i natychmiast wygłosiła złotą myśl, że ludzie są jak gwoździe – tracą przydatność, gdy się zaczną giąć. Ta sugestia dość mnie zmartwiła, bo gwoździe poza młotkiem świata nie widzą i są głuche na inne poglądy. No, ale najważniejsze, że w rządzie premiera Buzka pojawiła się kobieta. Nie udało się kobiecie zająć dość dla niej naturalnego stanowiska rzecznika praw dziecka (może to i lepiej, bo pełnomocnikiem ds. rodziny jest kobieta i nic dobrego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Pretensje kucharki

ZAKAZANE MYŚLI KOBIET Od czasu do czasu kobiety, którym udaje się zarobić na siebie, próbują coś załatwić kobietom, którym w ich mniemaniu się nie udało. I są to próby fatalne, wykonywane i przez feministki, i przez wielbicielki księdza Rydzyka. Łączy je przekonanie, że kobiecie za prace w domu należą się pieniądze. Nie wiadomo tylko, czy od męża, który ją wykorzystuje do prania i froterowania, czy od państwa, które powinno jej płacić za superoszczędne prowadzenie gospodarstwa domowego i wyżywienie męża. Urszula Wachowska, posłanka AWS, właśnie wystąpiła z własną modyfikacją tego pomysłu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Kroplówka

LEWY DO PRAWEGO  Rada Polityki Pieniężnej obniżyła w końcu lutego stopy procentowe. Uważnie wsłuchiwałem się w wypowiedzi członków Rady przed podjęciem decyzji. Z niektórymi z nich osobiście rozmawiałem. Dlatego też nie byłem zaskoczony tylko jednoprocentową obniżką stóp. Byłem natomiast zdziwiony i zaskoczony wypowiedziami wielu ekonomistów i komentatorów prasowych. W wypowiedziach tych jednoznacznie dominowało zadowolenie z podjętej przez Radę decyzji i pełna aprobata dla jej skali. Całkowicie zgadzam się z opiniami, iż w tak czułej i niebezpiecznej materii, jaką jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Społeczeństwo swego kraju

GOSPODARKA I CZŁOWIEK Społeczeństwo obywatelskie kosztuje. Pieniądze muszą mieć i obywatele, i rząd Ludzie chcą być u siebie. Zawsze chcieli być. “Na swoim”, jak to dawniej mawiano. Teraz – podczas posocjalistycznej transformacji, w którą jesteśmy zaangażowani już przez pół pokolenia – to pojęcie nie traci bynajmniej na aktualności, ale musi być, podobnie jak wiele innych, zredefiniowane. Mamy z tym wciąż poważne trudności, a w ostatnich latach – bardziej wskutek nieudolnych rządów koalicji Akcji Wyborczej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Gospodarka i państwo

Im sprawniejsze jest państwo, tym skuteczniejsze są w swojej polityce rządy i tym szybszy jest rozwój społeczno-gospodarczy Podczas nieustannych debat o meandrach posocjalistycznej transformacji zazwyczaj mówi się tylko o fundamentalnych zmianach systemu gospodarczego, jakby tylko od tego zależała nasza przyszłość. Tymczasem równie istotne jest zredefiniowanie roli państwa. Wyłaniający się, rynkowy sposób funkcjonowania gospodarki wymaga głębokiej przebudowy jego instytucji. Przecież współdecydują one o efektywności społecznego procesu reprodukcji. Nowy, wyłaniający się w wyniku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Bractwo protestantów

Kto nie demonstrował za młodu, ten na starość będzie zapewne jedynie zgorzkniałym, cienkim Bolkiem. Ostatnie 20 lat upływającego wieku to dla wielu lata przeróżnych protestówek. Od dramatycznych strajków zagrożonych niekiedy utratą wszystkiego, poprzez lata Pomarańczowej Alternatywy czyniącej z przenajświętszej demonstracji zabawę ludową, aż po wulkan protestówek lat 90. Kiedy już nie bili. Każdy, kto organizował protestówkę, niezależnie, czy miał to być poważny strajk, czy tylko demonstracyjne przykucie się kajdankami do kaloryfera w ważnym urzędzie centralnym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.