Sport

Powrót na stronę główną
Sport

PZPN za zamkniętymi drzwiami

Nadszedł czas, panie prezesie, żeby zacząć się tłumaczyć, jak to wszystko naprawdę wygląda To powszechna opinia. Po każdym posiedzeniu zarządu PZPN mamy do czynienia z występem jednego aktora, który wszem wobec obwieszcza, co chce obwieścić, i na tym koniec. Obecny zarząd to raczej gremium niemych i niewidocznych. Na pytanie Cezarego Kowalskiego („Polska The Times” 14 stycznia 2013): „Jakieś lojalki kazał Pan podpisywać. Pan, który cenił sobie zawsze niezależność i mówił to, co chciał…?” Zbigniew Boniek odpowiedział:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Liga polska czy cudzoziemska?

Z góry wiadomo, że przynajmniej połowa transferów okaże się pomyłką Niedzielne popołudnie 3 sierpnia. Piłkarskie zespoły rozpoczęły mecze. Pierwszy w składzie: Witan (Polska) – Ziajka (Polska), Micael (Portugalia), Araújo (Brazylia), Silva (Portugalia) – Drygas (Polska), Fleurival (Gwadelupa) – Carlos (Brazylia), Wágner (Brazylia), Álvarinho (Portugalia) – Vasconcelos (Portugalia); drugi: Burić (Bośnia i Hercegowina) – Wołąkiewicz (Polska), Arajuuri (Finlandia), Wilusz (Polska), Douglas (Szkocja) – Trałka (Polska),

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Dlaczego polska piłka człapie (3)

Dopóki chory oddycha, jest nadzieja Teza, że za całe zło i marazm w naszej piłce odpowiada Polski Związek Piłki Nożnej, byłaby znacznym uproszczeniem. W poprzednich wydaniach PRZEGLĄDU (nr 32 i 33) zamieściliśmy jedynie przykłady, że obecny prezes i niektórzy członkowie kierownictwa futbolowej centrali nie radzą sobie z wieloma poważnymi problemami, które ich przerastają. Nie ich pierwszych i nie ostatnich. Można natomiast powiedzieć, że jednym ze stałych motywów fatalnego obrazu naszego futbolu są także arbitrzy. I od dawien dawna jakoś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Dlaczego polska piłka człapie (2)

BO KOMUŚ SIĘ NIE CHCIAŁO… Piłkarska drużyna mistrza Polski, Legii Warszawa, nie wystąpi w najbliższym sezonie Ligi Mistrzów. Tym razem nie z powodu miernych umiejętności sportowych, ale niechlujstwa, niedopatrzenia, lenistwa – jednym słowem amatorszczyzny w organizacji i kierowaniu największym futbolowym klubem. Historia, która pogarsza fatalny wizerunek naszej człapiącej piłki, odbiła się niestety głośnym echem w świecie – dość powiedzieć, że poinformowała o niej nawet katarska telewizja Al-Dżazira. Prezes Legii Bogusław Leśnodorski o decyzji UEFA

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Dlaczego polska piłka człapie (1)

Nie tylko ryba psuje się od głowy Dokładnie za dwa miesiące, 11 października, na Stadionie Narodowym nasza piłkarska reprezentacja zostanie poddana poważnej próbie. Będzie nią spotkanie z mistrzami świata, Niemcami, w eliminacjach mistrzostw Europy. Już niebawem będziemy mogli się przekonać, jaka jest prawda i tylko prawda. W swoim niedawnym felietonie wstępnym (PRZEGLĄD nr 30) Jerzy Domański uznał za pewnik, że „Polska piłka człapie”, dlatego nie stawiamy znaku zapytania. Natomiast w trzech kolejnych tekstach postanowiliśmy pokusić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Na końcu wygrali Niemcy

Długie utrzymywanie się przy piłce przeszło do lamusa. Wygrał futbol szybki, ofensywny, w którym zdobywa się wiele bramek „Piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy” – grzechem byłoby nie przypomnieć słynnego powiedzenia dawnego futbolisty reprezentacji Anglii Gary’ego Linekera. 13 lipca na Estádio do Maracanã w Rio de Janeiro było ono powtarzane we wszystkich językach świata. Niemcy z Argentyną rozegrały mecz godny wielkiego finału 20. mundialu, podczas

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Mundial triumfów i dramatów

To był finał, Niemcy-Argentyna! – A myślałem, że się znam na piłce – wyznał w przerwie jednego z mundialowych spotkań gość studia telewizyjnego Michał Żewłakow. Szczerość byłego reprezentacyjnego zawodnika najwymowniej świadczyła o tym, jak zaskakujący był przebieg meczów na brazylijskich stadionach. O nieprzewidywalności rozstrzygnięć nie wspominając. Bądźmy szczerzy, nikt mnie nie przekona, że był na całym globie fachowiec, który wytypował wynik półfinału Brazylia-Niemcy 1:7. Konia z rzędem także temu, kto prognozował, że reprezentacja Holandii przedostanie się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Z nieba do piekła i na odwrót

Gorący mundial dogrywek i karnych „Będzie, będzie zabawa! Będzie się działo! I znowu nocy będzie mało. Będzie głośno, będzie radośnie” – fragment refrenu niezwykle popularnej piosenki zespołu Piersi pasuje jak ulał do tego, co oglądamy i przeżywamy podczas finałów piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii. Temperatura meczów jednej ósmej finału (klimatyczna i sportowa) sprawiła, że śmiało możemy mówić o niespotykanie gorącym mundialu. A przebieg spotkań, zaskakujące zwroty akcji, tudzież nieprzewidywalne zakończenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Mistrzowie padali jak muchy

Raport z mundialu Anglia, Hiszpania, Portugalia, Włochy – reprezentacje piłkarskie także tych krajów już zakończyły udział w jubileuszowym 20. mundialu. Po fazie grupowej pozostało 16 zespołów. Jest faktem, że od pierwszego dnia imprezy „raduje się serce, raduje się dusza” – mamy bowiem to wszystko, co w futbolu najpiękniejsze, łącznie… z wołającymi o pomstę do nieba pomyłkami arbitrów, o czym poniżej. Już po meczach grupowych mistrzowie padali jak muchy, co przewidzieli eksperci – byli selekcjonerzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Nie znają dnia ani godziny

W zaledwie czterech klubach Ekstraklasy nie zmieniono trenera przez cały sezon „A może ściągnąć kogoś z Seszeli albo Mauritiusa?”, pytał na łamach „Przeglądu Sportowego” znany były piłkarz Dariusz Dziekanowski, kiedy działacze gliwickiego Piasta zmienili trenera w trakcie sezonu, po 32. kolejce rozgrywek, a do tego samego przymierzano się w Lubinie i Krakowie. W Gliwicach Marcina Brosza zastąpił Ángel Pérez García (7 maja 2014 r.). Brosz był najdłużej pracującym w Ekstraklasie szkoleniowcem – prowadził Piasta od 15

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.