Sport
Selekcjoner potrzebny od zaraz
Już od wielu lat selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski faktycznie wybierają media oraz tak zwana opinia publiczna Niedawno Zbigniew Boniek powiedział o dziennikarzach: „Wydaje im się, że coś mogą, ale tak naprawdę nie mają na to żadnego wpływu, jaką podejmę decyzję”. Wypada jedynie trzymać prezesa PZPN za słowo, wcześniej bowiem bardzo różnie z tym bywało. Odnosiło się wrażenie, że w kwestii wyboru selekcjonera najmniej do powiedzenia mieli ci, którzy go zatrudniali i którzy mu płacili. Na początku był Smuda Zacznijmy od najbardziej spektakularnego przypadku
Boniek twardszy niż beton
Każdy, kto myśli i działa inaczej niż prezes PZPN, jest uważany za wroga i beton. Ale logicznie rozumując… Po czerwcowym zjeździe PZPN zewsząd atakowały nas informacje, że – po pierwsze – Zbigniew Boniek zderzył się z betonem w PZPN, po drugie – Zbigniew Boniek jest zawiedziony postawą Romana Koseckiego, po trzecie – Zbigniew Boniek poinformował na Twitterze, że sprawa nowego statutu nie będzie już podejmowana. W jednym z internetowych komentarzy czytamy: „Prezesowi związku nie udało się
Pierwsza kadrowa
Łatwiej trafić wygraną w totka, niż przewidzieć, jak zagra nasza reprezentacyjna jedenastka „Zajmując się siedmioma reprezentacjami, PZPN najmniejszy wpływ ma na tę najstarszą, najbardziej prestiżową. Reprezentacja olimpijska jest traktowana przez PZPN jak cukierek. Jest oczkiem w głowie”. Te słowa Zbigniewa Bońka, prezesa PZPN, wyjaśniają wiele, jeśli chodzi o podejście i sposób traktowania naszej pierwszej kadrowej… Osaczanie Obraniaka „Osobnym rozdziałem w nowej księdze historii piłkarskiej Bońkowszczyzny jest kadra narodowa. Nie trzeba mędrca
Rozwalanie polskich młodzieżówek
Nowe władze PZPN pospiesznie wymieniły trenerów reprezentacji. Na efekty nie trzeba było długo czekać Jeden z najwybitniejszych piłkarzy w naszej historii, Władysław Żmuda, w swoim przedostatnim felietonie w zakończonym niedawno cyklu („Piłka Nożna” nr 24) napisał: „Wszelkie zmiany trzeba przeprowadzać z głową, w odpowiednim czasie i mając właściwych następców. A że nie zawsze tak bywa w naszym związku – stanowię najlepszy przykład. W zeszłym roku młodzieżowa reprezentacja (U-20 – przyp. red), którą prowadziłem, bardzo dobrze sobie
Demolka zwana reformą
Prezesa Bońka majstrowanie przy Ekstraklasie i nie tylko Pamiętają to państwo? Pierwszą ligę złożoną z 16 zespołów już na początku sezonu 2001/2002 podzielono na dwie grupy: A i B. Po pierwszej jesiennej rundzie cztery najlepsze drużyny z każdej grupy utworzyły grupę mistrzowską, a pozostałe spadkową. Przy tamtej reformie majstrował duet Zbigniew Boniek i Marcin Stefański. Minęły lata, ale jak widać, próba zakończona po pierwszym sezonie kompletnym fiaskiem nie zgasiła rewolucyjnego zapału majsterkowiczów. Dlatego już 19 lipca 2013 r.
Żółta kartka dla Bońka!
Tak zwany przeciętny kibic już dawno się pogubił, za co w sferze klubowej odpowiada PZPN, a za co nie Dać zdecydowany odpór! Oto zadanie, jakie otrzymał niechybnie od samego prezesa PZPN Zbigniewa Bońka Dyrektor Departamentu Komunikacji i Mediów, Redaktor Janusz Basałaj. Rzecz dotyczy artykułu mojego autorstwa („Przegląd” nr 25), zatytułowanego „PZPN, czyli Zibi-show”. Najzdolniejszy z moich wychowanków obdarza mnie komplementami, ale jednocześnie przygania, że we wspomnianym tekście nie zachowałem podstawowych kanonów zawodowstwa. Co więcej, przypomina, że wielokrotnie (nieopierzonym wówczas
PZPN, czyli Zibi-show
Dbałość o własny wizerunek to naczelna zasada Zbigniewa Bońka Trzeba bardzo wiele zmienić, by wszystko zostało po staremu. (Giuseppe di Lampedusa, „Lampart”) W tym miesiącu mija 250 dni od chwili, w której Zbigniew Boniek został obwołany prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. To jak na niego długo, a nawet bardzo długo – warto bowiem przypomnieć, że na wymarzonym stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski wytrwał 85 dni. Dlaczego zrezygnował, a precyzyjniej mówiąc, zrejterował, nie wiadomo. – Przynajmniej ja nie wiem
Trener, którego nie da się sklonować
Który klub piłkarski osiągnie w najbliższym czasie sukces? Ten, w którym pracuje José Mourinho „Nie jestem najlepszym trenerem na świecie, ale nie ma lepszego ode mnie”, tak kiedyś powiedział José Mourinho. Cały on – barwny i pewny siebie. Ktoś powie, że bufon. Ale przecież ma rację. To on sprawił, że pytanie o najlepszego trenera piłkarskiego jest dziś retoryczne. Mówią za niego wyniki. Gdziekolwiek idzie, wygrywa. W zasadzie łatwo dzisiaj przewidzieć, który klub piłkarski w najbliższym czasie będzie osiągał sukcesy. Ten, w którym pracuje Mourinho.
Bo są – rozmowa z Arturem Małkiem
5 marca czterech Polaków zdobyło Broad Peak (8047 m). Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski zginęli w zejściu. Zawsze wtedy stawiane jest pytanie, dlaczego ludzie idą w góry Kiedy zdał pan sobie sprawę, że zszedł pan z Broad Peaku jako ostatni – i koledzy już nie wrócą? – Myślę, że drugiej nocy po zdobyciu szczytu wszyscy byliśmy już tego pewni. 25 lat temu Maciek pokazał na Broad Peaku, że szanse są nawet po wielu
Ekstraklasa? Ekstraklapa
Przeciętnego kibica najbardziej kłuje w oczy bardzo niski poziom meczów Euro 2012 miało zapoczątkować swoisty renesans polskiej piłki klubowej. Część ekspertów roztaczała nawet wizje nowych stadionów zapełniających się do ostatniego miejsca i przynoszących krociowe zyski, a także rozentuzjazmowanych kibiców oglądających rodzime kluby, naszpikowane gwiazdami i rywalizujące w Lidze Mistrzów. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Stadiony nie zapełniają się nawet w połowie, kluby mają problemy z finansami, rośnie ich zadłużenie,






