Eureka

Eureka

EKOLOGIA

Stare lasy też wymagają ochrony

Do tej pory uważano, że jedynie młode lasy, głównie z tropików, pochłaniają więcej dwutlenku węgla, niż same wydzielają – pod koniec lat 60. Amerykanin Eugene Odum wysunął hipotezę, że lasy mające powyżej 150 lat zachowują równowagę między pochłanianiem a wydzielaniem CO2. Przekonanie to, które sprawiło, że nie zostały objęte protokołem z Kioto, podważają najnowsze badania, opublikowane na łamach „Nature”. Stare lasy, np. Kanady, Rosji i Alaski, wciąż absorbują 0,8–1,8 mld ton CO2 rocznie. Trzeba też brać pod uwagę to, że jeśli lasy te zostaną zniszczone przez pożary, szkodniki czy susze, nagromadzony przez stulecia dwutlenek węgla może zostać uwolniony do atmosfery.

ZDROWIE

Odchudzanie prądem
Amerykańscy chirurdzy z University of Minnesota opracowali metodę odchudzania prądem, nazwaną VBLOC. Pod skórę pacjenta zostaje wszczepiony neuroregulator, który co pięć minut wysyła elektryczny impuls 5 tys. herców. Impuls ten blokuje połączenie nerwowe między mózgiem a żołądkiem. W konsekwencji żołądek nie rozciąga się w czasie spożywania posiłku, uczucie sytości następuje szybciej. Proces trawienia ulega spowolnieniu, tak że pacjent później znów staje się głodny. Przy pierwszych testach okazało się, że elektryczny hamulec apetytu pozwala na zlikwidowanie 29,1% zbędnych kilogramów. Chirurgiczne operacje zmniejszenia żołądka są wprawdzie skuteczniejsze, ale też znacznie bardziej kłopotliwe dla pacjenta. „Metoda elektryczna jest pewna, łatwa i w każdej chwili można ją zakończyć. Jeśli dalsze testy przebiegną pomyślnie, VBLOC stanie się jedną z uznanych terapii odchudzających”, twierdzi chirurg Henry Buchwald.

Serce i tabletki
28 września już po raz dziewiąty obchodzony będzie Światowy Dzień Serca. Najlepszym sposobem dbania o nie na co dzień jest zdrowy styl życia. Czy warto wspomagać się też tabletkami? Jak zauważa prof. Tomasz Pasierski z Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie, badania na ludziach nie wykazały wpływu przyjmowania witamin A, C i E, a także kwasu foliowego na zapobieganie zawałowi serca i udarowi mózgu. Skutecznie zawałom i udarom zapobiega za to kwas acetylosalicylowy (np. popularna aspiryna), który jednak niekorzystnie działa na układ pokarmowy, np. ryzyko krwawienia z wrzodu nawet przy stosowaniu najmniejszej dawki profilaktycznej (75 mg) wzrasta co najmniej dwukrotnie. Dlatego powinny go przyjmować wszystkie osoby w grupie dużego ryzyka, w grupie zaś umiarkowanego ryzyka – mężczyźni od 55. roku życia i kobiety od 65. roku życia. Wśród osób zdrowych i bez zwiększonego ryzyka wskazania do przyjmowania aspiryny mają jedynie panowie po 75. roku życia.
Trzecia grupa preparatów to kapsułki zawierające wielonienasycone kwasy tłuszczowe (omega 3), które znajdują się np. w rybach.
U chorych po zawale serca przyjmowanie codziennie 1 g tłuszczów omega 3 zmniejszało o 20% ryzyko zgonu. Nie ma jednak dowodów świadczących o wpływie tych preparatów na zapobieganie chorobie wieńcowej.

Zastrzyk bez bólu
Indyjski inżynier Suman Chakraborty we współpracy z japońskimi naukowcami skonstruował strzykawkę, która z pewnością spodoba się pacjentom. Tytanowa igła ma średnicę dziesięć razy mniejszą niż igła konwencjonalna, a jednak przenika 3 mm pod skórę. Pacjent czuje wtedy tylko bardzo słabe „ukłucie komara”. Mikrosilnik pompuje płyn przez kanały igły za pomocą ruchów kontrakcyjnych, naśladujących ruchy aparatu gębowego komara, tłoczącego ślinę pod skórę ofiary (ślina komara zapobiega krzepnięciu krwi). „Bezbolesna strzykawka” ma wydajność 5 mm sześc. na sekundę, może służyć także do pobierania krwi.

TECHNOLOGIE

Ekologiczny parasol

Co prawda teraz szukamy raczej sposobu na rozgrzanie, ale jeszcze niedawno z utęsknieniem wyglądaliśmy choćby kawałka ocienionego miejsca, żeby przysiąść lub postawić samochód. Jak informuje portal Futureblog, produkująca płótna na zadaszenia firma SkyShades połączyła swe siły z producentem cienkich i elastycznych paneli słonecznych, firmą Konarka, i razem rozpoczęły wytwarzanie parasoli i markiz nie tylko chroniących przed upałem, ale i wytwarzających dodatkową energię. Teraz w dzień pod takim parasolem znajdziemy ochłodę, a wieczorem energię skumulowaną w panelach będzie można wykorzystać np. do oświetlenia.

Małe mieszkanko na…
billboardzie

Reklama zajmuje coraz więcej miejsca w naszej przestrzeni. Konstruktorzy z biura projektowego Nocturnal Design Lab w Dallas, specjalizującego się w niekonwencjonalnych rozwiązaniach, postanowili twórczo wykorzystać miejsce za billboardami reklamowymi i zaproponowali umieszczenie tam niewielkiego domku. Składałby się on z pokoju dziennego, sypialni, kuchni, a nawet łazienki. Twórcy zachwalają swój koncept tym, że daje to oszczędność miejsca, a poza tym użytkownik takiego domku mógłby pobierać opłaty za umieszczenie reklam. Dla nas na razie to kompletna futurystyka, ale przecież o telefonach komórkowych też kiedyś nie myśleliśmy.

LUDZIE

Dymisja z powodu kreacjonizmu
Prof. Michael Reiss, dyrektor ds. edukacji brytyjskiego Królewskiego Towarzystwa Naukowego, odszedł ze stanowiska, gdy skrytykowano jego wezwanie, by na lekcjach biologii dyskutować także na temat kreacjonizmu. Zdaniem anglikańskiego profesora, zamiast odrzucać kreacjonizm, powinno się go traktować jako kulturowe „widzenie świata”. Rolą nauczycieli byłoby wyjaśnienie, że teoria ta nie ma podstaw naukowych. Członkowie towarzystwa stwierdzili jednak, że kreacjonizm nie powinien być częścią obiegu naukowego, taka wypowiedź zaś otwiera drogę do nadinterpretacji, co może podważać jego reputację. Kreacjoniści przyjmują zgodny z Biblią opis początków świata i odrzucają ewolucyjną teorię Darwina. Naukowej wersji historii wszechświata nie uznaje co dziesiąty brytyjski uczeń. Zaniepokojony rosnącą popularnością kreacjonizmu w Wielkiej Brytanii i we własnych szeregach Kościół anglikański uruchamia stronę internetową promującą teorię ewolucji.

ZWIERZĘTA

Mistrzowie adaptacji

Niektóre gatunki zaskakują naukowców zdolnością przystosowywania się do zmian w środowisku. Obserwowane przez 47 lat angielskie sikorki bogatki przyśpieszyły okres lęgowy o 14 dni, by dostosować go do wcześniejszej obfitości gąsienic, wywołanej wzrostem temperatury o 2 st. Z kolei skoczogonki, kilkumilimetrowe stawonogi, w okresach obfitości pokarmu składają więcej mniejszych jajeczek, natomiast gdy pożywienia brakuje, mniej jajeczek, za to większych. Za mistrzów adaptacji można jednak uznać niesporczaki, bezkręgowce o rozmiarach nieprzekraczających 1,5 mm, które dzięki spowolnieniu procesów życiowych do 0,01% stanu normalnego wytrzymują nie tylko temperatury od niemal zera absolutnego do 150 st. C, lecz nawet oddziaływanie próżni, promieni UV oraz promieniowania kosmicznego. Szwedzkich naukowców, którzy wysłali je w 12-dniową podróż kosmiczną, intryguje zwłaszcza mechanizm naprawy ewentualnych uszkodzeń DNA.

Morskie wędrówki niedźwiedzi
Niedźwiedzie polarne w poszukiwaniu pożywienia odpływają coraz dalej od brzegu, a to grozi im utonięciem – alarmuje międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF. Ostatnio amerykańscy naukowcy z Alaski zaobserwowali dziewięć niedźwiedzi polarnych na Morzu Czukockim w odległości około 100 km od brzegu. Nie oznacza to, że „misie” lubią pływać. Jest to konieczność, bo lodu, po którym mogą wędrować, i pożywienia coraz szybciej ubywa na skutek globalnego ocieplenia.
Z każdym rokiem arktyczna pokrywa lodowa zaczyna topnieć coraz wcześniej i pojawia się ponownie dopiero późną jesienią. Skraca to czas polowania niedźwiedzi na lodzie. Tym samym ogranicza możliwość zgromadzenia zapasów tłuszczu na czas, który niedźwiedzie spędzają na lądzie, gdzie trudniej im zdobywać pożywienie. Niedźwiedzie szukają zatem nowych miejsc, gdzie mogłyby znaleźć jedzenie. Dlatego podejmują bardzo niebezpieczne, szczególnie w czasie sztormu, morskie wędrówki.

BOTANIKA

Długa droga wanilii na Tahiti
Wanilia z Tahiti (Vanilla tahitensis), ceniona w przemyśle kosmetycznym, nie występuje w stanie dzikim. Badania porównawcze DNA wykazały jej pokrewieństwo z wanilią płaskolistną (Vanilla planifolia) i dziko rosnącą Vanilla odorata z lasów tropikalnych Belize, Gwatemali i Meksyku. Po bliższym przyjrzeniu się naukowcy pracujący pod kierunkiem Pesacha Lubinsky’ego z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside doszli do wniosku, że jest ona hybrydą tych dwóch gatunków. Na Tahiti trafiła w połowie XIX w. z Filipin dzięki francuskiemu admirałowi Alphonse’owi Hamelinowi. Na Filipiny przypłynęła zaś na hiszpańskich galeonach kursujących między Manilą a Acapulco od XVI do XIX w. Swoje istnienie zawdzięcza natomiast Majom, którzy w leśnych ogrodach sadzili dzikie kakao i właśnie wanilię, używaną do przyprawiania czekolady. Pierwotnie odległe geograficznie gatunki wanilii zyskały okazję do krzyżowania się. To cenna wskazówka dla producentów z Tahiti, którzy ponownie będą mogli wykorzystać Vanilla odorata do ulepszania upraw.

KSIĄŻKA

Od nauki do horroru
Stephena Kinga uważa się przede wszystkim za autora horrorów, przeniesionych zresztą z sukcesem na duży ekran. Autorzy książki „Stephen King pod lupą” dowodzą, że większość jego powieści opiera się na nauce lub pseudonauce, z tym że w przeciwieństwie do fantastyki naukowej bohaterowie utworów Kinga rzadko z tej nauki wyciągają korzyści. To przeciętni ludzie, którzy mają do czynienia z dziwacznymi zdarzeniami nie z tego świata. W poszczególnych rozdziałach swojej pracy Lois H. Gresz i Robert Weinberg analizują dyscypliny naukowe i omawiają ich związek z jednym lub kilkoma dziełami autora „Carrie”: powieściami, opowiadaniami i filmami. Dzięki ich wnikliwym omówieniom koncepcji podróży w czasie, sztucznej inteligencji, chemii kwantowej, rozmaitych teorii psychologicznych czy alternatywnych rzeczywistości zupełnie inaczej możemy spojrzeć na powieści Kinga, no i na samą naukę. To godny polecenia sposób popularyzowania wiedzy o często, wydawałoby się, trudnych i nużących teoriach naukowych, zrozumiały przede wszystkim dla zwykłego czytelnika.
Lois H. Gresz, Robert Weinberg, Stephen King pod lupą, tłum. Witold Matuszyński, Dariusz Bakalarz, Fontanna, Warszawa 2008


Kolumny przygotowaIi: Aleksandra Pańko, Krzysztof Kęciek, Joanna Wielgat i Agata Gogołkiewicz

Wydanie: 39/2008

Kategorie: Nauka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy