Jako społeczeństwo jesteśmy coraz głupsi

Jako społeczeństwo jesteśmy coraz głupsi

Rys. Małgorzata Tabaka

Niezwykłe możliwości manipulowania wyborcami

Co ma zrobić nauczyciel akademicki, kiedy jego student, pisząc jakąś pracę zaliczeniową, nie tylko serwuje mu stek bzdur, ale jeszcze nęka go pytaniami, dlaczego ta praca została zdyskwalifikowana? Mamy dziś, niestety, do czynienia z zaskakująco wysokim odsetkiem takich przypadków. Ten przykładowy student nie tylko jest ignorantem, ale jeszcze wykazuje się wysoką ignorancją na temat własnej ignorancji. Nie jest w stanie samodzielnie ocenić swoich defektów intelektualnych, a nawet nie wie, że je ma. Gdybyśmy mieli na chwilę porzucić poprawność polityczną, powiedzielibyśmy wprost: ten głupiec jest tak głupi, że nawet nie wie jak bardzo.

Ludzie są oczywiście różni, ale współczesność zbudowała nam nowe, wyjątkowo skuteczne mechanizmy ogłupiania. To jest taka swoista sieć wplątująca jednostki, w której wszyscy się trzepoczemy. A ponieważ są to społeczne uwikłania, a nie tylko nasze DNA, chyba na szczęście nie cała wina za głupotę obciąża nas jako jednostki.

Ryzykując pewne uproszczenie, można wskazać dwa czynniki w największym stopniu odpowiedzialne za zaburzenia kompetencji poznawczych, czyli za masową gotowość do zasysania bzdur. Pierwszy to rewolucja informatyczna prowadząca do gwałtownego obniżenia kosztów informacji i zredukowania barier wejścia na rynki informacyjne. Drugi to erozja kapitału społecznego.

Na początek skutki rewolucji cyfrowej. W praktyce oznacza to,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 08/2026, 2026

Kategorie: Opinie