Notes dyplomatyczny

Notes dyplomatyczny

No tak, jedna rzecz ostatecznie się wyjaśniła – Marek Siwiec nie będzie ambasadorem w Waszyngtonie. A jeszcze półtora roku temu uważano go za pewniaka, za przyszłego ambasadora, wszyscy byli przekonani, że to stanowisko trzymane jest specjalnie dla niego. Potem była cisza, zaczęto mówić, że Siwiec porzucił ambasadorskie aspiracje, a ostatecznie kres wszystkim pogłoskom położyły wybory do Parlamentu Europejskiego. Marek Siwiec zdobył w nich mandat eurodeputowanego, będzie więc w Strasburgu, a nie w Waszyngtonie.
Kto zatem będzie w Waszyngtonie? Kto zastąpi Przemysława Grudzińskiego, wiceministra obrony w rządzie Jerzego Buzka? A poszła plotka po MSZ, że zastąpi go inny wiceminister w rządzie Buzka, tym razem spraw zagranicznych, czyli… Radek Sikorski.
Dlaczegóż on? Otóż opiera się to wszystko na dwóch założeniach. Po pierwsze, na tym, że obecna ekipa nie zdecyduje się na zmianę na stanowisku ambasadora w Stanach Zjednoczonych. Innymi słowy, Przemysław Grudziński dotrwa do przyszłej kadencji Sejmu, nowej koalicji i nowego premiera. Reprezentującego prawicę. Drugie założenie wynika z tego, że ludzie patrzą i widzą, co robią Radek Sikorski i pani konsul w Nowym Jorku, Agnieszka Magdziak-Miszewska. Sikorski lobbuje na rzecz swojej kandydatury, obeznani w tych sprawach ludzie twierdzą, że celuje w dwa stanowiska – albo szefa MSZ, albo ambasadora w USA. W tym drugim dziele, opowiadają w MSZ, wspiera go Agnieszka Magdziak-Miszewska, lobbując za jego kandydaturą.
Tak, tak, to ta pani, która pracowała u Jerzego Buzka w Kancelarii Premiera, doradzając mu w sprawach międzynarodowych, osobliwie w sprawach polityki wschodniej. Potem, przed porażką AWS w roku 2001, ewakuowała się na placówkę do Nowego Jorku, gdzie do dziś znosi rządy lewicy. Zresztą jako jedna z wielu, bo w tym czasie na rozmaite placówki politycy i urzędnicy AWS wyjeżdżali niemal powszechnie. Jak pamiętamy, wyjechać miał również Radek Sikorski, szykowany na stanowisko ambasadora w Brukseli. Jednakże nie zdążył i wyjazd zablokował mu Włodzimierz Cimoszewicz. No i teraz, proszę, zanosi się na falę powrotów…
Jeżeli jesteśmy już przy Nowym Jorku, nie zapominajmy, że jest tam jeszcze jedna ciekawa placówka – nasze przedstawicielstwo przy ONZ. Tutaj również jest tak, że obecnemu ambasadorowi przy ONZ, wiceministrowi spraw zagranicznych w rządzie Buzka, mijają cztery lata pracy, więc będzie wracał niedługo do Warszawy. A kto go zastąpi?
Na MSZ-etowskiej giełdzie wymienia się tylko jedno nazwisko – Andrzeja Towpika, byłego wiceministra spraw zagranicznych, obecnego wiceministra obrony, byłego ambasadora przy NATO.
Towpik to zawodowy dyplomata, specjalista od polityki bezpieczeństwa i dyplomacji wielostronnej. Zna się na swojej robocie, a poza tym ma ten sznyt niezwiązanego z żadną opcją fachowca, więc ceniony był przez wszystkich szefów dyplomacji III RP. I tak pewnie będzie w przyszłości.
Jeżeli nie wróci do MSZ Wojciech Waszczykowski, Towpik może być pewny nowojorskiej posady…

Wydanie: 26/2004

Kategorie: Kraj
Tagi: Attaché

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy