Odliczanie do Euro

Odliczanie do Euro

Adam Nawałka odszedł od tego, co działo się w eliminacjach, i postawił na przyszłość

Do inauguracji finałów piłkarskich mistrzostw Europy we Francji pozostało kilkanaście dni. Dwa dni po ich rozpoczęciu, 12 czerwca, pierwszy mecz rozegra nasza reprezentacja. Biało-czerwoni zmierzą się w Nicei na Allianz Riviera z Irlandią Północną. Można więc śmiało powiedzieć, że skończyły się żarty – podczas przygotowań liczą się nie tylko dni, ale nawet godziny i minuty. Przed ekipą kierowaną przez Adama Nawałkę jeszcze dwa międzynarodowe sprawdziany, z dwoma przegranymi w eliminacjach – najpierw 1 czerwca w Gdańsku z Holandią, potem 6 czerwca w Krakowie z Litwą. Z tej okazji na stadionie Wisły wymieniono nawet murawę. Koszt nowej nawierzchni niebagatelny – 498 tys. zł. Murawa pochodzi z plantacji w miejscowości Zavod nieopodal Bratysławy.
Ci odlatują, ci zostają

12 maja selekcjoner Adam Nawałka podał nazwiska 28 piłkarzy tworzących szeroką kadrę na Euro. To efekt jego wielomiesięcznej pracy. Jak powiedział podczas konferencji prasowej: „Wybory były trudne, również decyzje były trudne. Rozmawiałem z wszystkimi, którzy nie otrzymali powołań. Nie były to łatwe rozmowy, ale jeżeli to ja podejmuję decyzje, muszę je przyjąć na klatę i jako pierwszy poinformować. To ciemna strona pracy selekcjonera, z którą trzeba się zmierzyć”.

Przy ogłoszeniu powołań nie brakowało kontrowersji. Za taką należy uznać pojawienie się w składzie Pawła Dawidowicza. 20-letni były gracz Lechii Gdańsk jest obecnie zawodnikiem Benfiki Lizbona, ale dotychczas występował tylko w rezerwach portugalskiego klubu. Do tej pory w reprezentacji pojawił się tylko w jednym meczu, towarzyskim z Czechami, raptem na cztery minuty!

Sporym zaskoczeniem jest nieobecność Łukasza Szukały, którego wielu uważało za pewniaka, chociażby z tego względu, że był w reprezentacji niemal przez całe eliminacje (na dziesięć meczów wystąpił w dziewięciu), partnerując Kamilowi Glikowi. Doświadczony stoper miał jednak duże problemy z grą w tureckim Osmanlisporze. Podobnie wyglądała sytuacja Pawła Olkowskiego. Obrońca Kolonii jeszcze niedawno grał przeciwko Irlandczykom w podstawowym składzie. Ostatnio w zespole „Kozłów” nie mieścił się nie tylko w pierwszym składzie, ale nawet na ławce rezerwowych. Do Francji nie poleci także pomocnik gdańskiej Lechii Sebastian Mila, który wystąpił w pięciu eliminacyjnych spotkaniach mistrzostw Europy i zdobył w nich dwie bramki – w wygranym 2:0 meczu z Niemcami oraz w konfrontacji z Gruzją (4:0). Interesująco skomentował powołania znany szkoleniowiec Bogusław „Bobo” Kaczmarek (Polsat, Sport.pl): „Adam Nawałka musiał dokonać wyboru pomiędzy Milą a Filipem Starzyńskim i jestem przekonany, że przy podjęciu tej decyzji miał ogromny dylemat. Wydaje mi się, że »Figo« wygrał rywalizację z Sebą rzutem na taśmę. Decydujące znaczenie mogła mieć postawa w meczach ligowych, a także bramka strzelona w wygranej 5:0 towarzyskiej potyczce z Finlandią we Wrocławiu… Na podstawie tych powołań widać wyraźnie, że selekcjoner odszedł od tego, co działo się w eliminacjach, i postawił na przyszłość. Dlatego w tym gronie jest kilku młodych zawodników. Generalnie trzeba jednak podkreślić, że z podstawowych piłkarzy nikogo nie brakuje. Poza tym w mistrzowskich imprezach z reguły na występ może liczyć 16 graczy, natomiast pozostałych siedmiu ogląda mecze głównie z ławki rezerwowych”.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 21/2016

Kategorie: Sport

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy