Co trzeba zrobić, aby skrócić kolejkę do lekarza specjalisty?

Co trzeba zrobić, aby skrócić kolejkę do lekarza specjalisty?

Marek Balicki,
lekarz psychiatra, b. minister zdrowia

Na pewno potrzebne są zarówno zmiany organizacyjne, jak i pieniądze, bo cudów nie ma. Nawet Tony Blair przed wyborami w 1997 r. obiecywał skrócenie kolejek do lekarzy, ale za 100 mln funtów na początek. Jeżeli minister Arłukowicz ma tego dokonać bez pieniędzy, to chce kogoś nabrać. Trzeba też zmienić priorytety w naszej opiece zdrowotnej. Za mało jest leczenia ambulatoryjnego w trybie jednego dnia, a zbyt często kieruje się pacjenta na kilka dni do szpitala. W podstawowej opiece zdrowotnej aż 90% spraw związanych z leczeniem mógłby rozwiązywać lekarz rodzinny. Potrzebna jest nowa ustawa o podstawowej opiece zdrowotnej, a także zmiany finansowania na bardziej motywujące. No i trzeba kształcić więcej lekarzy, ponieważ mamy najniższą w Europie ich liczbę w stosunku do liczby ludności.

Bolesław Piecha,
poseł PiS, b. minister zdrowia

Nie ma prostych recept. Potrzebne są pieniądze, zmiany organizacyjne i lepsze regulacje prawne. Na początek należałoby wytransferować z budżetu państwa około miliarda złotych, aby poprawić sytuację tam, gdzie jest najgorzej, np. w leczeniu zaćmy, bo prowadzi do całkowitej ślepoty, czy w endoprotezowaniu. Bardzo poważną sprawą jest leczenie kardiologiczne, tu trzeba długofalowo podnosić kwalifikacje lekarzy i zaryzykować zniesienie limitów w pewnych dziedzinach przy jednoczesnym zwiększeniu kontroli. Tak jak nie ma limitów w refundacji leków, ale każda recepta jest sprawdzana, tak i tutaj można pójść na wojnę z dotychczasowymi przyzwyczajeniami. Limity nie powinny też dotyczyć leczenia onkologicznego.

Krzysztof Łanda,
lekarz, założyciel Fundacji Watch Health Care

Aby skrócić kolejkę do takiego czy innego świadczenia, trzeba je dobrze wycenić i znieść limity – to wystarczy. Od poziomu wyceny będzie zależała podaż konkretnego świadczenia. To oczywiście rodzi efekt krótkiej kołdry – tu zwiększymy dostępność, gdzie indziej musimy zabrać pieniądze i tam kolejka się wydłuży. Zlikwidować lub istotnie zmniejszyć kolejki w Polsce można w następujący sposób: podnieść składkę, zwiększyć procent PKB na opiekę zdrowotną, wprowadzić istotne współpłacenie za świadczenia szpitalne jako bezpośrednie dopłaty lub udział własny, wprowadzić ubezpieczenia dodatkowe nowego typu, czyli ubezpieczenia komplementarne, które zapewnią dostęp do świadczeń zdrowotnych spoza koszyka gwarantowanego. Można też ograniczyć wielkość koszyka gwarantowanego przez usunięcie świadczeń o niskiej opłacalności, usunąć lub ograniczyć wykonywanie świadczeń o nieudowodnionej skuteczności i przestarzałych.

Adam Sandauer,
Stowarzyszenie Pacjentów Primum Non Nocere

Złe funkcjonowanie publicznej służby zdrowia generuje rozkwit prywatnych usług i dodatkowe pieniądze. Trzeba albo tak płacić lekarzom, by nie chcieli pracować na kilku etatach, albo znacznie osłabić potęgę korporacji, która broni swoich interesów finansowych. Trzeba pamiętać, że na wykupienie prywatnych usług stać tylko pacjentów zamożniejszych. Przyjęto u nas zasadę jak najszerszego odsyłania pacjentów do lekarzy specjalistów, bo zdejmuje to z lekarzy rodzinnych obowiązek zapłacenia za zlecone przez nich badania diagnostyczne. Jakaś część środków trafiających z NFZ do lekarza rodzinnego powinna być obligatoryjnie przeznaczana na diagnostykę, bez możliwości stania się dochodem lekarza. Jeśli pieniądze te nie zostaną wykorzystane, powinny wracać na konto NFZ. Niedopuszczalne jest, aby badania, które powinien zlecić lekarz rodzinny, były wykonywane w trakcie dodatkowych hospitalizacji diagnostycznych lub w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Na skutek tego szpitalom często już jesienią kończą się kontrakty i środki na leczenie. To wszystko doprowadziło do paradoksalnej sytuacji, że pacjent, który zachorował w styczniu czy w lutym, jest uprzywilejowany w stosunku do tego, który zachoruje w listopadzie czy w grudniu, bo jest leczony bez czekania.

Wydanie: 3/2014

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy