Jak ocenić weekendowe otwarcie autostrady do Gdańska?

Jak ocenić weekendowe otwarcie autostrady do Gdańska?

Marek Pol,
były wicepremier
To smutne następstwo błędu popełnionego w 2003 r., gdy parlament odrzucił system winietowy. Po pierwsze, spowodowało to wydatki rzędu 1,5 mld zł na budowę bramek, po drugie, stwarza korki, wywołuje wściekłość kierowców i pociąga za sobą konieczność otwierania szlabanów w okresie nasilenia ruchu.

Prof. Piotr Niedzielski,
ekonomika transportu lądowego, Uniwersytet Szczeciński
System autostrad i dróg szybkiego ruchu z pewnością zmienia nasz kraj. Jednocześnie szybko przyzwyczajamy się do wysokich standardów podróżowania, co powoduje, że także szybko zapominamy, jak się jeździło samochodem po Polsce kilka czy kilkanaście lat temu. Mamy przy tym o wiele niższy poziom akceptacji dla braku rozwiązań czy postępu w modernizacji infrastruktury drogowej w naszym kraju albo korków na bramkach autostradowych. Państwa, które zapewniają sprawną infrastrukturę, są atrakcyjniejsze dla inwestorów oraz dla obywateli. Rozwój i modernizacja infrastruktury transportowej to dobry przykład wykorzystania środków unijnych.

Andrzej Witkowski,
prezes Polskiego Związku Motorowego
Z naszego punktu widzenia to, że tylko na jednej autostradzie (północ-południe) otwiera się bramki, jest niesprawiedliwe dla użytkowników innych dróg. Jeśli rząd jest tak wspaniałomyślny dla jednych, powinien obdarować tym przywilejem wszystkich. To byśmy poparli. Podejrzewam jednak, że otwieranie bramek nie jest poparte żadnym rachunkiem ekonomicznym i ta decyzja odbije się nam jeszcze czkawką.

Jerzy Iwaszkiewicz,
publicysta motoryzacyjny
Oceniam źle. Zamiast otwierać bramki, powinno się uruchomić system elektronicznego poboru opłat, co ponoć jest możliwe dopiero za dwa lata. Te 50 mln zł w formie rekompensaty dla właścicieli autostrady mogłoby pójść na instalację systemu elektronicznego, który nie kosztowałby o wiele drożej.

Krzysztof Koprowski,
redaktor naczelny „Polskiej Gazety Transportowej”
Oceniam tę decyzję niejednoznacznie. Otwarcie jest ułatwieniem dla kierowców, ale tworzy nierównoprawne warunki dostępu do autostrad i naraża skarb państwa na szwank, bo nie wpływają pieniądze z tytułu użytkowania. Pomysł średnio dobry i nie wszyscy kierowcy z niego korzystają.

Dawid Zaraziński,
dziennikarz, bloger, wydawca, dziennikturystyczny.pl
Oceniając decyzję zdroworozsądkowo, ruch jest dobry, bo autostrady w Polsce są bardzo drogie, a były budowane za pieniądze publiczne. Sądzę jednak, że otwarcie bramek na A1 w niewielkim stopniu wpływa na ruch turystyczny i chyba nie jest zasadniczą motywacją wyjazdu nad morze.

Not. BT

Wydanie: 35/2015

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy