Reflektorem w dokumenty

Reflektorem w dokumenty

Częstym zmianom rządów towarzyszyła wymiana przedstawicieli w Komisji Wspólnej. Nowi mieli niewielką wiedzę o jej pracy, a po drugiej stronie spotykali twardych, lepiej przygotowanych hierarchów kościelnych z długim stażem w komisji

Wydobywamy te dokumenty na światło dzienne, kierując się przekonaniem, że prawo do informacji należy do niezbywalnych praw człowieka – mówi Czesław Janik, który wspólnie z dr. Pawłem Boreckim dokonał wyboru i opracowania naukowego publikacji „Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w archiwaliach 1989-2010” (książka ukaże się drukiem w Wydawnictwie Sejmowym). W 2009 r. współpraca pracownika naukowego Uniwersytetu Warszawskiego i przewodniczącego Stowarzyszenia na rzecz Państwa Neutralnego Światopoglądowo „Neutrum” zaowocowała wydaniem książki „Dziesięć lat polskiego konkordatu”. Nowa publikacja stanowi najpełniejsze z dotychczasowych źródło wiedzy o pracach Komisji Wspólnej.
Po każdym posiedzeniu Komisji Wspólnej wydawany jest oficjalny, lakoniczny komunikat słabo oddający treść, przebieg i atmosferę spotkania. Autorzy chcieli umieścić w książce – poza komunikatami prasowymi – także wszystkie protokoły i stenogramy z posiedzeń Komisji Wspólnej. Nie udało im się jednak dotrzeć do większości stenogramów i części protokołów. Strona kościelna zignorowała prośbę o udostępnienie dokumentów.
– Kościół nie przekazał nam ani jednego dokumentu, traktuje działania Komisji Wspólnej jako poufne – tłumaczy Czesław Janik, który jest przekonany, że Episkopat dysponuje kompletem materiałów, łącznie ze stenogramami.
Wydobyte dokumenty pochodzą z archiwów instytucji państwowych. Okazały się one niekompletne.

Brakuje stenogramów

z większości spotkań, a także protokołów z części posiedzeń Komisji Wspólnej w latach 2001–2005. Autorzy we wstępie powołują się na prominentnego członka ekipy Leszka Millera, z którego słów wynika, że „w latach 2001-2005 z niektórych spotkań Komisji Wspólnej strony celowo zrezygnowały ze sporządzenia protokołów czy innych dokumentów obrazujących przebieg spotkań, zapewne dążąc do zapewnienia możliwej poufności prezentowanych stanowisk lub podjętych rozstrzygnięć”.
– O jakości rządowej bazy danych niech świadczy fakt, że Marek Pol bezskutecznie poszukiwał informacji, kto wcześniej reprezentował rząd w Komisji Wspólnej – mówi Czesław Janik. – Dokumenty przechowywano w wielu miejscach. Nie wszystkie wracały do departamentu wyznań resortu spraw wewnętrznych. Np. bardzo lojalny wobec strony kościelnej Jan Rokita, szef Urzędu Rady Ministrów w rządzie Hanny Suchockiej, miał je zawsze na podorędziu – w swoim gabinecie.
Brak porządku w dokumentach ilustruje chaos po stronie rządowej. Częstym zmianom rządów towarzyszyła wymiana przedstawicieli w Komisji Wspólnej. Nowi mieli zazwyczaj niewielką wiedzę o jej pracy, a po drugiej stronie spotykali twardych, lepiej przygotowanych wysokich hierarchów kościelnych z długim stażem pracy w komisji.
– Biskupi reprezentujący stronę kościelną specjalizują się w wybranych zagadnieniach i konsekwentnie – jak krople wody skałę – drążą rząd – mówi Janik. Strona rządowa radziłaby sobie znacznie lepiej, gdyby korzystała

z pomocy ekspertów

– profesorów cieszących się autorytetem w świecie naukowym, znawców stosunków między państwem a Kościołem. Jednak to strona kościelna sięga po swoich ekspertów z zakresu prawa wyznaniowego.
Czesław Janik podkreśla, że z samej treści protokołów można się zorientować, jaki był stosunek strony rządowej do Kościoła: – W okresie rządu lewicowego w protokole sporządzanym po spotkaniu można natknąć się na słowo papież, w czasie rządów prawicy dominuje Ojciec Święty. Raz arcybiskup pisany jest małą literą, innym razem – wielką. W książce zostawiliśmy oryginalną pisownię.
Za najbardziej uległych wobec Kościoła członków Komisji Wspólnej po stronie rządowej Czesław Janik uważa Jana Rokitę i Zbigniewa Ziobrę: – Minister Ziobro przeszedł samego siebie. Instruował abp. Stanisława Wielgusa, że jeśli nie uda mu się czegoś załatwić, to ma przyjść z tym do niego.
Z kolei największymi jastrzębiami po stronie kościelnej okazali się, według Czesława Janika, Alojzy Orszulik, Tadeusz Gocłowski oraz uchodzący za liberałów Tadeusz Pieronek i Józef Życiński.
– W czasie jednego z posiedzeń Komisji Wspólnej, po „wywróceniu” rządu Hanny Suchockiej, Jan Rokita oznajmił, że będzie zmuszony przejść do opozycji. W odpowiedzi usłyszał od katolickiego hierarchy, że także

Kościół przejdzie do opozycji.

Czytając to w jednym z protokołów, pomyślałem: do opozycji wobec kogo? Demokratycznego państwa prawa, które budujemy od 1989 r.? – zżyma się Czesław Janik.
Irytuje go wyzierający z dokumentów brak partnerstwa w relacjach Kościoła i państwa. Hierarchowie jawią się jako siła roszczeniowa, domagająca się spełnienia nowych postulatów. Przed kolejnymi podróżami papieża do Polski wymuszają zaproszenie dla niego od władz, czego konsekwencją jest zaangażowanie w organizację pobytu papieża państwowych struktur i pieniędzy.
– Opublikowane w książce dokumenty pokażą czytelnikom, jak bardzo do przodu poszedł Kościół od 1989 r. i jak bardzo cofnęło się państwo – podkreśla Czesław Janik.

Skład Komisji Wspólnej

Strona rządowa
Jerzy Miller, wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji, współprzewodniczący komisji
Katarzyna Hall, minister edukacji narodowej
Michał Boni, minister członek Rady Ministrów
Piotr Żuchowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Tomasz Siemoniak, sekretarz stanu w MSWiA

Strona kościelna
abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański, współprzewodniczący komisji
bp Stanisław Budzik, sekretarz Konferencji Episkopatu Polski
abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński
abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański
bp Andrzej Suski, ordynariusz toruński
abp Józef Życiński, metropolita lubelski

Wydanie: 31/2010

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy