2005

Powrót na stronę główną
Obserwacje

Rosyjski nad Wisłą

Bukwy już przestały straszyć. Dziś ich znajomość to mocny punkt w CV Większość 20-latków traktuje cyrylicę na równi z chińskim. – Co to za znaczki? – dziwią się znajomi Kasi Dmowskiej spod Siedlec, drugi rok rusycystyki. Rodzice się dąsali, gdy postawiła na rosyjski. Ale miała nosa. W miejscowości Kasi jest fabryka z paszą, która handluje ze Wschodem. Gdy szukali tłumacza, musieli zatrudnić dziewczynę po ogólniaku. Czas zdjął z cyrylicy polityczny stygmat. Ostatnio coraz częściej spotyka się ogłoszenia:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Złoto i łagry Kołymy

Polskie ślady między Magadanem a Jakuckiem Dobro pożałowat na Kołymu – zołotoje sierdce Rosiji – wita przyjezdnego hasło na gmachu dworca lotniczego w Magadanie na rubieży azjatyckiego kontynentu. Wkrótce się okazuje, że w 100-tysięcznym mieście nie ma ani śladu po szlachetnym kruszcu, za to wyraźnie widać generalną stagnację i wszechobecne zaniedbanie, robiące przygnębiające wrażenie. Stolica rosyjskiego Klondike to typowy produkt socjalistycznej epoki; ponure miasto szokujące realiami szarej prowincji, które w przeszłości zapisało się w ludzkiej pamięci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Złote myśli komisji

Gruszka, Giertych, Wassermann, Celiński… Komisje śledcze na stałe wpisały się w polski pejzaż polityczny. Jeszcze nie przebrzmiała sława pierwszej komisji badającej tzw. aferę Rywina, a Sejm powołał drugą – zajmującą się aferą orlenowską. Obie udowadniają przede wszystkim to, że są kopalnią złotych myśli, których przeoczyć nie sposób. Aby żmudna praca obecnych komisarzy nie poszła na marne, pragniemy przypomnieć ich największe przeboje. Złote myśli przewodniczącego, Józefa Gruszki Gruszka marzyciel Przypominam panom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Biskupi, faktoidy i flamingi

Eliminowanie przeciwnika przed startem zwiększa szansę różnych miernot. Zamiast uczciwej walki na programy przygotowuje się pogromy. Czy można dostać lepszy prezent pod choinkę niż zainteresowanie Arcybiskupa? W tym miejscu muszę napisać o wyróżnieniu, jakie mnie spotkało. Otóż swą uwagą zaszczycił mnie sam Arcybiskup Życiński. W wywiadzie dla magazynu „GW” wymienił mnie, kobietę, z imienia i nazwiska! Pytali mnie ludzie, co mam wspólnego z dziewicą konsekrowaną. Niestety – albo dzięki Bogu i naturze –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nie ma mocnych na radnego

Półtora roku małopolski radny z LPR unika odpowiedzialności za jazdę po pijanemu Po wyborach samorządowych jesienią 2002 r. w Małopolsce zawarto prawicowe porozumienie koalicyjne, nad którym pracowali Jan Rokita z Platformy Obywatelskiej, Marek Kotlinowski z Ligi Polskich Rodzin i Zbigniew Ziobro z Prawa i Sprawiedliwości. Dzięki włączeniu do koalicji Marka Nawary ze Wspólnoty Małopolskiej prawica uzyskała zdecydowaną większość w sejmiku (25 radnych na 39). Porozumienie zawierało jednak nie tylko umowę koalicyjną, lecz także tajny aneks, który rozdzielał między koalicjantów zarówno funkcje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jak komisje śledcze wpływają na sposób uprawiania polityki?

Prof. Krzysztof Pałecki, socjolog prawa, UJ Mimo wyraźnych niedoskonałości wpływ ten jest poważny i raczej pozytywny. Komisje wpłynęły na upublicznienie polityki. Obywatele obserwują, że jest ona bardziej przejrzysta, a nie rozgrywana w zaciszu gabinetów, nierzadko z naruszeniem prawa. Rola komisji w kształtowaniu życia politycznego byłaby jeszcze bardziej pozytywna, gdyby jej skład dobierano nie na zasadzie reprezentacji wszystkich partii politycznych, lecz właściwości i kompetencji jej członków. Nie powinien to być minisejmik, ale raczej apolityczny sędzia śledczy, obiektywny, dostarczający

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Jak najmniej państwa?

Czy Polskę stać na własną politykę gospodarczą? Artykuł Lecha Mażewskiego „Liberalna ciągłość” („P” nr 46) skłonił mnie do zabrania głosu w sprawie naszej gospodarki. Uważam, że najwyższy czas, abyśmy sytuację w Polsce komentowali otwarcie i zajęli się analizą przyczyn podejmowanych decyzji. Polska do końca lat 80. XX w. postrzegana była w wielu krajach Trzeciego Świata jako poważny partner handlowy, dostarczający towary inwestycyjne dobrej jakości. W Chinach, Indiach, na Bliskim Wschodzie, ale także w Turcji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Dlaczego alianci omijali Oświęcim?

Wojskowi zlekceważyli rozkazy Roosevelta i Churchilla, by zbombardować krematoria Historykiem, który pierwszy upublicznił postawione w tytule pytanie, był Martin Gilbert, wydając w 1981 r. bogato udokumentowaną książkę „Ausschwitz and the Allies”. Nie przemilczając okoliczności łagodzących, obciążył jednak aliantów zarzutem bezczynności wobec więźniów obozów koncentracyjnych. Choć od zakończenia wojny dawno minęło półwiecze, zagadki bezczynności jakoś nie rozwiązywano, nie drążono tematu. Zdecydowanie odpada argument niewiedzy. Tragiczna sytuacja Żydów na Wschodzie była aliantom doskonale

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Lord musicalu

Musicale Webbera dały mu zachwyt widzów i ogromny majątek. Ale nie dały mu sympatii we własnym kraju Z najnowszą adaptacją „Upiora w operze” będzie kłopot. Miłośnicy musicalu mogą się poczuć zawiedzeni, a dla tych, którzy scenicznej wersji nie znają, zagadką będzie jego ogromna popularność. Jeszcze trudniej będzie im zrozumieć, jak swoją pozycję zdobył jego autor, Andrew Lloyd Webber, najbardziej wpływowy człowiek w brytyjskim teatrze. Pismo „The Stage” umieściło go na tym miejscu po raz czwarty z rzędu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Tsunami śmierci

Opublikowane przez nas w poprzednim numerze zdjęcia ilustrujące tekst „Tsunami śmierci”, pokazujące tragedię w Azji, spotkały się w niektórych środowiskach z krytyką. Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wystąpił nawet do Rady Etyki Mediów o zajęcie się naszą publikacją. Poniżej prezentujemy typowe komentarze odnoszące się do owej publikacji, zarejestrowane na portalu Onet. Paweł Dybicz Prawie dotknęłam śmierci Widziałam te zdjęcia i jednocześnie krzyczałam w myślach: nie, nie, nie. To obrzydliwe. Jak „Przegląd” mógł zamieścić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.