2006
Notes dyplomatyczny
MSZ jest trawione chorobą. Ona jest fatalna, ma złe skutki. Jedni ludzie są nerwowi, krzyczą na podwładnych, są w pełnym dygocie. Drudzy udają, że pracują, nie podejmują ważnych spraw, to jest ich sposób na przeżycie. To znana w administracji państwowej choroba. Nazywa się różnie, choć chyba najlepszą dla niej nazwą byłaby „niepewność”. Otóż w MSZ ludzie nie wiedzą, w którą stronę wahnie się wahadło, czy Stefan Meller będzie samodzielnym ministrem, czy też, przeciwnie, za miesiąc znów będzie
Gdy myślę Gorbaczow
Dostrzegałem jego pozytywny głód wiedzy o Polsce, o naszych odrębnościach, w tym o roli Kościoła Gen. Wojciech Jaruzelski – Panie generale, Michaił Gorbaczow obchodzi 75. urodziny. Porozmawiajmy o nim jako człowieku i polityku. Jakie są pańskie wrażenia z osobistych z nim kontaktów? – Moja odpowiedź w rocznicę urodzin Gorbaczowa może – z natury rzeczy – wpadać w jubileuszowy ton. Nie ma na to rady. Ale przede wszystkim skłania – i do osobistych, i do ogólniejszych refleksji. Te osobiste mają zabarwienie emocjonalne. Od połowy
Brytyjski napad stulecia
Śledztwo w sprawie zrabowania ponad 53 mln funtów może potrwać nawet kilka lat W Wielkiej Brytanii trwa pościg za rabusiami, których łupem padło 53,1 mln funtów (78 mln euro). Czterech podejrzanych już trafiło za kraty. Adrian Leppard, zastępca szefa policji hrabstwa Kent, prowadzący dochodzenie wraz z ekipą stu policjantów i detektywów, twierdzi, że śledztwo może potrwać nawet kilka lat. Do przestępstw doszło w Tonbridge (Kent), gdzie firma Securitas prowadzi
Bauer w beciku
Krypa prorodzinnej polityki PiS właśnie wpłynęła na morze kultury masowej. Komercyjne wydawnictwo Bauer, specjalizując się w ogłupianiu społeczeństwa kolorowymi piśmidłami, pozazdrościło rządowi sukcesu osławionego becikowego. Zgotowało więc czytelniczkom wydawanego przez siebie tygodnika „Tina” niesłychanie łakomą kampanię reklamową: w ciągu najbliższych sześciu miesięcy redakcja podaruje 1000 zł tym rodzicom, którzy nadadzą świeżo urodzonym córkom pretensjonalne imię Tina. Do tego przez trzy lata zamierzają opisywać losy tych nieletnich nieszczęśnic. Różnica
Ciuciubabka w Nafcie
Premier Marcinkiewicz zapowiedział, że prezes Nafty Polskiej, Piotr Woyciechowski, mający grozić Romanowi Giertychowi i Monice Olejnik, zostanie odwołany, bo „nie jest odpowiednim człowiekiem do pełnienia funkcji prezesa spółki skarbu państwa”. Premier słowa dotrzymał. Woyciechowski przestał być prezesem, ale powrócił na stanowisko przewodniczącego Rady Nadzorczej Nafty Polskiej. Do tej funkcji jest, jak widać, zupełnie odpowiedni. Obowiązki prezesa pełni zaś Andrzej Madera, wiceprzewodniczący rady nadzorczej. Wykonano więc ruchy pozorne, które w istocie
Kalisz pączkożerca
Życie posła opozycji, zwłaszcza lewicowego, jest przeraźliwie nudne. Powrót do władzy równie odległy jak wyprawa na Marsa. Spotykanie się z bezrobotnymi, kombatantami czy emerytami jest zbyt mało estetyczne, a dyskusje z młodzieżą zbyt ryzykowne. Cóż więc robić? Poseł SLD, Ryszard Kalisz, nie odmówi udziału w żadnym wygłupie. Nawet w zorganizowanym przez „Życie Warszawy” jedzeniu pączków na czas. Wcisnął ich w siebie dziewięć, ale nie wygrał. Byli jeszcze głupsi!
Wójcik bez procentów
Janusz Wójcik, kiedyś trener piłkarskiej reprezentacji Polski, a dziś poseł Samoobrony, wspiera akcję „Lato bez procentów”. – Każda znana twarz na pewno się przyda. Chcę pomóc młodym ludziom. Ze złej drogi trudno się potem wyplątać – przekonuje. Co racja, to racja. Mając na uwadze niedawną samochodową eskapadę po torach tramwajowych (w ten nietypowy sposób podchmielony poseł wracał z Balu Mistrzów Sportu), można uznać, że Wójcik wie, o czym mówi. Uważa jednak, że tych
Co ma Dorn na Rokitę?
Jan Rokita od dawna słynie z ciętego języka i kąśliwych ripost. Bryluje w programach publicystycznych i audycjach radiowych. Atakuje przeciwników, punktuje ich słabości, niczym z rękawa sypie złotymi myślami. Jednym słowem, gwiazda! Ostatnio zauważyliśmy jednak, że Rokita traci wigor w obecności Ludwika Dorna. W programie Tomasza Lisa („Co z tą Polską?”) gotował się, zaciskał zęby, ale spięcia z Dornem unikał. Ostatnio panowie spotkali się ponownie w programie Barbary Czajkowskiej („Linia specjalna”). I co? Znów nie ten
O co chodzi Kaczyńskim w wojnie z dziennikarzami?
Prof. Maciej Mrozowski, medioznawca z UW Niedawno jeden z doktorantów zapytał mnie o analizę wiersza Norwida. Łatwiej odpowiedzieć mi na pytanie, o co chodziło Norwidowi, niż o co chodzi Kaczyńskim. Mimo że poezja Norwida jest trudna. Ale przynajmniej precyzyjna. W przypadku Kaczyńskich konieczna jest psychoanalityczna diagnoza osobowości. Oni są wychowani w systemie permanentnego zagrożenia. Dlatego mają wykształtowany mechanizm walki. Te cechy przenoszą na obszar polityki. Starają się rozbijać każde w miarę zwarte środowisko, które może wystąpić przeciwko nim.
Czego brakuje w polskim kinie po śmierci Kieślowskiego?
Kazimierz Kutz, reżyser, wicemarszałek Senatu Najprościej mówiąc, brakuje jego postawy obywatelskiej. On był blisko rzeczywistości, w której żył, blisko ludzi. Miał w sobie jakieś apostolskie znamię. Filmy stają się z czasem bytem niezależnym od reżysera, a życie toczy się swoim rytmem. To, co dziś może się nie podobać, za 10 lat bywa odkrywane na nowo. U Kieślowskiego na pewno będzie wartością to, że był w ludziach, że poruszał się w tym ich, w tym naszym marnym świecie. Janusz






