2006

Powrót na stronę główną
Historia Od czytelników

Widziałem podobnych do niego

Günter Grass – drań, ofiara czy zwykły człowiek? W związku z bulwersującą, a zarazem kontrowersyjną „sprawą Grassa” chciałbym podzielić się z redakcją od zawsze mojego „Przeglądu” refleksją na ten temat, związaną z SS, z mym rówieśnikiem Günterem Grassem, z marcem 1945 r. i Gdańskiem. W mediach światowych, w tym w polskich, trwa swoisty szok po przyznaniu się noblisty Güntera Grassa do służby w Waffen SS. On sam ze zrozumiałych ludzkich względów nie ujawniał tej niewątpliwie przykrej dla niego, jakże smutnej prawdy. Po latach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy godzi się profilaktycznie odbierać prawa jazdy nałogowym alkoholikom?

PRO Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie Taka regulacja istnieje. Ustawa Prawo o ruchu drogowym w art. 91 mówi w sposób kategoryczny, że nie wydaje się prawa jazdy osobom uzależnionym w sposób czynny od alkoholu. Każdy kandydat na kierowcę jest kierowany na badania psychiatryczne. Organem kierującym osoby na badania lekarskie jest starosta. Prokurator tylko wtedy występuje o ponowne badania, gdy ma opinię sądowo-psychiatryczną, która dowodzi uzależnienia czy np. innego schorzenia mogącego istotnie wpłynąć na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. KONTRA

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wygłodować ustawę

Do trzech razy sztuka? Wałbrzyscy górnicy pozbawieni rent zawodowych znów przystąpili do protestu Można by powiedzieć, że to prawie jak kabaret (głodują – nie głodują), gdyby nie autentyczne narażanie zdrowia (jednemu z nich lekarz zapowiedział, że każdy taki dzień to pół roku życia mniej) i determinacja: jeżeli teraz ich zostawią w takiej sytuacji prawnej, to zamkną się tu i zagłodzą na śmierć. – Wszystko jedno, czy umrzemy tu, czy pojedynczo we własnych domach, bo naprawdę nie mamy środków do życia – podkreśla Ryszard

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Proboszcz z zakazanej dzielnicy

Ksiądz Luigi Merola próbuje nawrócić mieszkańców dzielnicy opanowanej przez mafię. Jest jedynym włoskim księdzem, który ma obstawę Korespondencja z Neapolu Wysoki, wysportowany, z niewielką, czarną walizką żwawym krokiem maszerował ulicą Duomo w Neapolu, minął katedrę, zwolnił dopiero kilkaset metrów dalej, tuż przed wejściem do kościoła San Giorgio Maggiore. – Do kogo? – usłyszał nagle za plecami. – Jestem nowym proboszczem – powiedział spokojnie. – Ty?! – dwóch wyrostków śmiało się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Oszukańcza ordynacja

Nowa ordynacja wyborcza jest po to, żeby wyborcy LPR i Samoobrony powiększyli pulę PiS Kontrowersyjna nowelizacja samorządowej ordynacji wyborczej (dalej w skrócie s.o.w.) nie doszła jeszcze do skutku. Do ustawy uchwalonej przez Sejm 25 sierpnia Senat zgłosił poprawki, które prawdopodobnie posłowie rozpatrzą w tym tygodniu. Jedna z senackich poprawek przewiduje, że ustawa nowelizująca s.o.w. ma wejść w życie 13 września. Domyślam się, iż senatorowie zakładają, że jeśli wybory miałyby się odbyć 12 listopada, wystarczy, aby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia Od czytelników

Brednie na temat dwóch generałów

Sprostowanie, którego nie chciała wydrukować „Rzeczpospolita” W „Rzeczpospolitej” z 24-25 czerwca br. ze zdziwieniem zobaczyłem w artykule pt.: „Chłopcy z placu broni” taki oto fragment: „…wiceminister obrony narodowej gen. Stanisław Popławski (Siergiej Gorochow), wyszkolony w Armii Radzieckiej. Podczas wojny przeszedł cały szlak bojowy od Lenino do Berlina”. Tyle bredni w dwóch krótkich zdaniach rzadko się zdarza. Generał Popławski i generał Gorochow bowiem to dwie różne osoby, przy tym ani jeden, ani drugi nie mieli nic

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

„Wykształciuchom” dziękujemy

Lekkość, z jaką państwo Kaczyńscy rozstali się z profesorem Bartoszewskim, zdumiała stołeczne elity umysłu. Paru publicystów zdumiała też pogardliwa wypowiedź wicepremiera Dorna o krytykujących jego formację „wykształciuchach”. Odezwało się echo marca 1968 r., kiedy słowo „inteligencja” brzmiało niczym obraza w ustach ówcześnie rządzących i usłużnych im publicystów. Tej zdegenerowanej, kosmopolitycznej, krytykującej w zachodnich rozgłośniach radiowych władzę robotniczo-chłopską nielicznej „kawiarnianej inteligencji” przeciwstawiano jej zdrowy pień. Inteligencję pracującą. Marzec ’68 był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

W poszukiwaniu ginących cywilizacji

Fotografia podróżnicza Jacka Pałkiewicza pod flagą Królewskiego Towarzystwa Geograficznego w Londynie Jacek Pałkiewicz, dziennikarz i podróżnik, jeden z dwóch Polaków należących do elitarnej grupy członków rzeczywistych (fellows) Królewskiego Towarzystwa Geograficznego w Londynie, przedstawia kolejną serię fotografii z cyklu „Eksploracja”. Twórca survivalu w Europie, kierował wieloma ambitnymi wyprawami międzynarodowymi pod wszystkimi szerokościami geograficznymi świata w poszukiwaniu osobliwości ginących cywilizacji, niezwykłych zjawisk i ludzi. Najczęściej podróżował w stylu XIX-wiecznych odkrywców: na wielbłądach, jakach, słoniach bądź

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Zapobiegawcza śmierć gwiazdora

Fani słysząc jego śpiew, przytupują do rytmu i upewniają się, czy zabrali ze sobą prezerwatywę Freddie Mercury (1946-1991) Freddie Mercury, lider zespołu Queen, piątego września skończyłby 60 lat. Zmarł na AIDS 15 lat temu. Jego śmierć okazała się ważniejsza niż muzyka, którą tworzył. Stała się pierwszym globalnym ostrzeżeniem przed niebezpieczeństwem AIDS. Prawdopodobnie uratowała życie milionom młodych ludzi. Ostrzeżeń lekarzy nie posłuchaliby. Śmierć idola przekonała ich, że z AIDS nie ma żartów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Tydzień temu pisaliśmy, że nikt w MSZ nie przejął się paszkwilanckimi wypowiedziami ministra Macierewicza na temat ośmiu byłych szefów dyplomacji. No i przesadziliśmy. Co najmniej jedna osoba się przejęła. Tą osobą jest pani minister Anna Fotyga. Oto bowiem z MSZ-etowskiego korytarza (schody plus pierwsze piętro) zniknęły portrety ośmiu szefów MSZ w III RP – Skubiszewskiego, Olechowskiego, Bartoszewskiego, Rosatiego, Geremka, Cimoszewicza, Rotfelda i Mellera. Byli ludzie, nie ma ludzi. Wcześniej z korytarza zdjęto portrety ministrów spraw

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.