2007
Czerwone wygrywa
Do Sosnowca na mecz z Zagłębiem przyjechali znani z prawicowych poglądów kibice Lechii Gdańsk. Przywitała ich flaga z napisem „Czerwone Zagłębie”. Zdenerwowani goście z Gdańska zaczęli skandować swoje „precz z komuną”, na co cały Stadion Ludowy odpowiedział okrzykiem „Edward Gierek, Edward!”. Następnie kibice Zagłębia wyciągnęli sektorówkę z napisem „Nawet kapturek jest CZERWONY”. Zagłębie wygrało 2:0.
Test Kwaśniewskiego
To, że „Wprost” nie grzeszy dobrym smakiem, wiadomo od dawna. Nie dziwi więc na okładce ostatniego numeru Władysław Frasyniuk całujący rękę Aleksandra Kwaśniewskiego. Powody takiego szmacenia się tow. Króla i jego otoczenia są tajemnicą poliszynela. Tym razem jednak Król oddał przysługę Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Ta okładka to znakomity test na godność i honor tych, którzy jeszcze niedawno czynili wszystko, by być jak najbliżej byłego prezydenta. Co więcej, jak prof. Orłowski pracowali dla niego. Będziemy śledzić, kto z dawnej
Cenzor w służbie Senatu
Redaktor Sławomir Ciok z Telewizji Polonia jest figlarzem. To wersja dla niego życzliwa. Albo manipulatorem. Wersja bardziej prawdopodobna. O cóż poszło? Ciok zgłosił się do Jana Kobylańskiego, prezesa Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej, z prośbą o wywiad dla „Wieści Polonijnych”. Doszło do długiej telefonicznej rozmowy z Urugwajem. Niestety, poglądy prezesa Kobylańskiego na temat polityki Senatu wobec Polonii nie zyskały aprobaty dyrekcji telewizji. Ciok zacytował jedno (dosłownie) zdanie Kobylańskiego. Sam to zrobił,
Męka popieraczy
PiS nieustannie wyciąga na światło dzienne kolejne tajemnice. „Są w Polsce dziennikarze, którzy, jak chcą napisać coś, powiedzmy sobie, mocno prorządowego, antyopozycyjnego, to piszą pod pseudonimami”, ujawnił premier Kaczyński w „Sygnałach Dnia”. Od dawna podejrzewaliśmy, że takie nazwiska jak Semka, Pospieszalski, bracia Karnowscy, Michalski, Czabański, Targalski, pani Gargas i parę innych osób to w rzeczywistości pseudonimy, nazwiska wymyślone, że oni nazywają się inaczej. Bo przecież tego, co piszą i mówią, nikt pod własnym nazwiskiem
Trybunał nie uległ szantażowi
Niebywały bubel prawny, jakim była ustawa lustracyjna upichcona według PiS-owskiego wyobrażenia państwa prawa, została wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego odesłana tam, gdzie od początku było jej miejsce. Do archiwum dziwolągów! Oby ku przestrodze politycznym manipulatorom. I odrobinie choćby refleksji nad niedopuszczalnością tak bezczelnie pomyślanej próby zdobycia poprzez tę ustawę pełnej władzy nad państwem i społeczeństwem. Choć po tym, jakimi metodami PiS torpedowało pracę Trybunału, nikt nie może mieć wątpliwości, że ta dotkliwa porażka i kompromitacja niczego
Totalna dez-aprobata
Dezubekizacja z dekomunizacją tańczą poloneza przerobionego na disco polo w naszym zubekizowanym i skomunizowanym obecnie do kości kraju. Lustracja jako didżej w czarnym, lekko satanistycznym stroju, ozdobionym piszczelami i czaszkami niemiłosiernie kaleczy starą płytę. Poprzebierane w czapki z pawim piórem alegorie dezubeka oraz dekomunisty wywijają hołubce, aż iskrzy. Cokolwiek by mówić, ubek to jest dziś ktoś, to jest gość, który wszystko może. Pełen wypas. Pisowcy z przyssawkami i wasalami sejmowymi nadali mu znaczenie, o jakim w snach nie marzył: ubek został
Będę się z nimi szarpał do końca
Oni robią wiele, by sprawy śmierci Blidy nie wyjaśnić, on zapewnia, że nie spocznie, póki prawda nie wyjdzie na jaw Mec. Leszek Piotrowski, pełnomocnik Henryka Blidy – „Bardzo wielu mądrych ludzi pracuje nad tym, żeby sprawy śmierci Barbary Blidy nie wyjaśnić”, mówił pan w programie „Kropka nad i”. Jak to rozumieć? – Obawiam się po prostu, że będzie powtórzona historia sprawy Krzysztofa Porowskiego*, w której brałem udział jako pełnomocnik. Stwierdzam, że w sprawie śmierci Barbary Blidy mają miejsca te same
Niewygodna komisja
Kto się boi ujawnienia prawdy o śmierci Barbary Blidy Czy kiedykolwiek poznamy wszystkie okoliczności śmierci Barbary Blidy? Po kilku tygodniach od śmierci byłej posłanki powiedzieć można jedno – w tej sprawie karty zostały wyłożone na stół. Wiadomo, kto w co gra i czego się obawia. Wiadomo już, że PiS zrobi wszystko, byle tylko zablokować powstanie komisji śledczej i działania pełnomocnika Henryka Blidy – mec. Leszka Piotrowskiego. Marszałek Dorn już zapowiedział, że nie wniesie pod głosowanie w Sejmie
Wreszcie bronię esbeków
Choć dotąd broniłem w sądzie 1 esbeka (słownie: jednego!), niektóre media z lubością nazywają mnie „Obrońcą esbeków”. Teraz na ten epitet zasłużę sobie w zupełności. Bronię esbeków! Nie w imię solidarności z PRL, której nie znosiłem, ale w imię solidarności z państwem prawa. Do Sejmu wpłynął projekt ustawy deesbekizacyjnej. Wszystkie kluby oprócz SLD projekt poparły. Oczywiście UB, a później SB zapisały się niechlubnie w historii Polski. To poza dyskusją. Były jednak organami PRL, państwa, którego suwerenność była
Trzy zadania dla Sojuszu
Czy SLD jest dziś zdolny do przewodzenia i dominowania na polskiej lewicy Lewica, a zwłaszcza Sojusz Lewicy Demokratycznej nie ma ostatnio dobrej prasy. „Taka lewica nie jest nam potrzebna”, orzeka Cezary Michalski. Na lewicy marazm i „powrót starych”, alarmuje Eliza Olczyk. „Niech Platforma Obywatelska przejmie rolę lewicy”, doradza Donaldowi Tuskowi Jarosław Kaczyński. Dziękujemy za troskę, ale niepotrzebnie się Państwo tak męczycie. Lewica jeszcze nie umarła, a opinie o jej agonii są mocno przesadzone. Albo powodowane są chciejstwem, albo też tabloidalną wiedzą






