2007
Przed zwrotem w polityce Polski wobec Niemiec
Już nie wystarczy dokonanie „dyplomatycznego liftingu”, potrzebna jest głęboka „de-PiS-yzacja” obecnego stanu rzeczy Wynik wyborów parlamentarnych z 21 października br. powstrzymał dwuletni proces budowania IV RP również w sferze polityki zagranicznej. W najbliższym czasie zostanie rozwinięta nowa wizja stosunków Polski z zagranicą. Z całą pewnością ważne miejsce przypadnie w niej naszej polityce wobec Niemiec. Kontynuacja czy zmiana Nasuwa się pytanie, w jakim zakresie będzie to kontynuacja czy zmiana w porównaniu z okresem rządów PiS.
Jasiński na czele cieniasów
Cieniasy to ulubione słówko PiS-owców na określenie konkurentów. Chłopcy od Kaczyńskich patrzą daleko, a przecież tuż pod nosem mają własne, i to jakże niezwykłe indywiduum. Bezbarwne. Bezgłośne. Ale niesamowicie skuteczne. O niebywałym parciu na posady. Z tego opisu, wypisz wymaluj, wychodzi tylko jeden. Kadrowiec bliźniaków, Wojciech Jasiński. PiS-owskimi kadrami obdarował wszystkie firmy państwowe w Polsce. I teraz tych kilka tysięcy żarłocznych gąb trzeba żywić z pieniędzy podatników. A każdy ma furę, komórę i marne kwalifikacje. Jasiński jest tak pracowity,
Twarze „Wiadomości”
By podnieść popularność „Wiadomości”, TVP zdecydowała się na kosztowną kampanię reklamową. Ale widocznie kierownictwo nie wierzy w Dorotę Wysocką-Schnepf i Małgorzatę Wyszyńską, bo na billboardach zamiast nich pojawili się zagraniczni korespondenci: Urszula Rzepczak z Rzymu, Wiktor Bater z Moskwy i Piotr Kraśko z Waszyngtonu. A myśleliśmy, że czasy, kiedy wszystko, co zagraniczne, było lepsze, już minęły.
Prawdomówna żona, Rokity korona
Rokita nie nadaje się na ambasadora. Taką opinię wystawiła swojemu mężowi, Janowi Marii Władysławowi, żona Nelly Arnold, gdy usłyszała plotkę, jakoby miał on wyjechać na zagraniczną placówkę. Swoją opinię podbudowała trafną skądinąd uwagą, że „ambasador powinien mieć pewne kwalifikacje, a nie wydaje się, by mąż je miał” („Super Express”). No i stała się rzecz niebywała. Po raz pierwszy zgadzamy się z Nelly. Bo i gdzież, pomijając oczywisty brak kompetencji, mógłby Rokita pojechać? Chyba tylko do Nicei, by sprawdzić,
Czy należy obniżyć VAT na prezerwatywy, jak proponują europejscy socjaliści?
PRO Bartosz Arlukowicz, poseł LiD, lekarz Uważam, że środki antykoncepcyjne powinny być masowo dostępne i tę inicjatywę uważam za słuszną. Gdybym miał na to wpływ, udzieliłbym poparcia dla samej idei, bo po pierwsze, jest to środek ochrony zdrowia, a po drugie, także sprzyjający pewnej edukacji w tym sensie, że środki antykoncepcyjne powinny być rzeczywiście masowo i szeroko dostępne, aby każdy wiedział, gdzie i za ile może je bez kłopotu nabyć. KONTRA Tomasz Latos, poseł PiS, lekarz Sadzę, że to kolejny dziwaczny
Nie przyzwyczajać się
Przyzwyczajenie jest drugą naturą, jak wiadomo, na szczęście można sobie wybrać dobre lub złe, do tego służy nam wolna wola. Możemy, na przykład, przyzwyczaić się do tego, że poseł wybrany z listy solidarnych, po wyborach przechodzi do partii liberalnych lub odwrotnie. Senacki marszałek Borusewicz całą swoją piękną biografią ręczy w TV, że to jest dozwolone, a nawet chwalebne, mamy wolność, powiada, jednostka ma prawo wybrać sobie w każdej chwili partię zgodnie ze swoim sumieniem, a że w demokracji
Szansa w zaniechaniu?
Przyjął się zwyczaj, że ktokolwiek choćby przez pięć minut błysnął na nieboskłonie życia publicznego, ten pisze książkę. Takich książek są setki, przez co zawód pisarza uległ straszliwej dewaluacji, bo co to za sztuka być Myśliwskim, skoro obok leży książka Radka Sikorskiego, o którego sam pan prezydent kłóci się z premierem? Książkę wydali także Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski, nazywa się ona „Teraz My prześwietlamy” (dziękuję za egzemplarz z miłą dedykacją). Autorzy są znani, popularni dzięki telewizji, a więc ich książka
Po owocach ich poznamy!
To, co przyjemne, rząd Donalda Tuska ma już za sobą. Paradoks? Nie! To po prostu realna ocena położenia, z którego rząd PO-PSL startuje. Po wygranych wyborach sam Tusk i Platforma Obywatelska mają wielki handicap w postaci ogromnego kredytu zaufania i równie wielkiej nadziei na przywrócenie w życiu politycznym normalności i standardów demokratycznych. Tyle że, jak to w Polsce bywa, gdy jedni się cieszą i klaszczą nowemu rządowi, drudzy wręcz odwrotnie. Ci drudzy to nie byle kto. PiS ma za sobą poparcie pięciu
Katyń i pamięć o jego ofiarach
Uroczystość nadania wyższych stopni żołnierzom, policjantom, KOP-owcom, pomordowanym w Związku Radzieckim w 1940 r., czyli ofiarom Zbrodni Katyńskiej, była huczna. I zapewne kosztowna. Nie wiem, czy żyje jeszcze ktoś spośród żon, braci, sióstr ofiar decyzji stalinowskiej. Być może ks. Peszkowski zamknął księgę tego pokolenia „Rodziny Katyńskiej”. Pozostały natomiast jeszcze dzieci pomordowanych. Ja też jestem jednym z nich. Trudno powiedzieć, ilu nas było na pl. Piłsudskiego. Niektórych można było zauważyć w czasie uroczystości






