2007

Powrót na stronę główną
Opinie

Lojalny członek Unii?

Blisko połowa badanych wierzy, że jesteśmy lubiani w Europie. Ponad 33 procent jest innego zdania Zdecydowana większość społeczeństwa polskiego popierała ideę przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. W referendum 4 czerwca 2003 r. fakt ten odzwierciedliły wyniki głosowania. Od maja 2004 r. pytamy poprzez różne ośrodki badania opinii, czy Polacy są z członkostwa w Unii Euro-pejskiej zadowoleni. Wszystkie sondaże jednoznacznie wskazują na trwale pozytywny stosunek Polaków do udziału Polski w Unii. W ramach projektów badawczych realizowanych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Sens polskiego października 2007

Wybory prezydenckie i parlamentarne w 2005 r. stworzyły w ramach demokratycznego systemu zagrażającą mu dewiację. Konstytucyjny podział władz, będący podstawą ustroju, uległ faktycznemu zawieszeniu wskutek zdominowania przez jedną osobę, a mianowicie przez Jarosława Kaczyńskiego, rządzącej partii, większościowej koalicji parlamentarnej, a więc i Sejmu oraz prezydenta. Na miejscu pluralizmu władz powstała władza jednostki, a na dodatek cały ten układ rządzący składał się z sił politycznych otwarcie wrogich istniejącemu ustrojowi oraz konstytucji. Taka była istota politycznej dewiacji, jaka się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Prawdziwy sens zmiany daty Święta Narodowego Rosji

Prof. Andrzej Walicki polemizuje z Anną Żebrowską z „Gazety Wyborczej” Artykuł Anny Żebrowskiej „1612 – mity nowej Rosji” („Gazeta Wyborcza”, 2 listopada 2007, s. 18) zaczyna się od słów: „Prezydent Borys Jelcyn odciął się od rewolucji październikowej, a jej rocznicę, 7 listopada, przechrzcił na Dzień Jedności Narodowej. Prezydent Władimir Putin odciął się od epoki Jelcyna – od dwóch lat Rosjan ma oficjalnie jednoczyć data 4 listopada upamiętniająca klęskę polskiej interwencji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

O marzeniach

Już niedługo opadnie kurz, który podniosły kampania wyborcza oraz formowanie się nowego rządu. Wrócimy do powszedniości. Przed tygodniem pisałem na tym miejscu, że ta powszedniość nie będzie usłana różami, a pierwsze posiedzenie nowego Sejmu było tego przedsmakiem. Chociaż nie należy przesadzać – każdy parlament jest teatrem i chociaż nieraz decyduje on o sprawach doniosłych, dążeniem posłów jest także zabawianie publiczności, z nadzieją na reelekcję, ma się rozumieć. W teatrze ważny jest repertuar. Repertuarem PiS był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Wreszcie trzeźwiejemy

Prof. Janusz Tazbir Powinniśmy przestać ciągle się zastanawiać, ilu nas kiedyś wyrżnięto – Panie profesorze, nawiązując do tytułu pańskiej najnowszej książki „Długi romans z muzą Klio”, chciałem zapytać, czego nauczył on pana o Polsce i Polakach? – Wielu rzeczy, np. tego, że charakter narodowy nie jest czymś niezmiennym, bo zmienia się na skutek warunków historycznych; że przejawia się w momentach przełomowych, ponieważ na co dzień każdy Polak tak naprawdę ma podobny charakter do Francuza, Niemca czy Rosjanina. W XVI w.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Stan wiecznego niedokończenia

Znów mamy szansę zadziwić całą Europę, a może i kawałek świata. Polska ma szanse być pierwszym krajem, któremu UEFA odbierze prawo do organizacji mistrzostw kontynentu w piłce kopanej Euro 2012. Z prozaicznego powodu braku infrastruktury. W zeszłym tygodniu obserwatorzy UEFA pilnie wyszukiwali dowody na postęp w przygotowaniach. Na stadiony ich nie zawieziono, bo tych jeszcze nie ma. Nie ma nawet ostatecznych decyzji, gdzie ów najważniejszy, dumnie „Narodowym” zwany, wreszcie powstanie. Do tej pory władze Warszawy, czyli platformiarze, kłóciły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Spadek po Szczygle

Generałowie bez doświadczenia, żołnierze bez butów Odchodzący premier Jarosław Kaczyński w swoim pożegnalnym wystąpieniu z sejmowej trybuny wskazał, że jednym z naczelnych obowiązków państwa polskiego jest umacnianie sił zbrojnych, systemu obronnego itd. W tym samym czasie jego minister obrony narodowej Aleksander Szczygło, znany większości kadry zawodowej WP jako Rydz-Szczygły, nie ustawał w rzucaniu inwektyw na swojego poprzednika, Radka Sikorskiego. Określenie tego ostatniego mianem zdrajcy było w ustach Szczygły jednym z najbardziej łagodnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Prawda czasu, prawda ekranu

Korespondencja z Moskwy „1612” jest pozbawiony momentów, które mogą wywołać niechęć do Polaków, nie ma w nim tekstów o Polsce, które mogłyby być odniesieniem do obecnej sytuacji Język kapitalistycznej globalizacji jest dla młodszych pokoleń Rosjan znacznie bardziej zrozumiały niż jakikolwiek inny. Za to młodzi Rosjanie coraz gorzej rozumieją rosyjską historię i rosyjskie symbole, bo pochodzą one z innej przestrzeni niż ta, w której młodzież żyje. Do Moskwy przyleciałem 31 października. Z lotniska Szeremietiewo do najbliższej stacji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Eureka

INTERNET SPAM poczytam chętnie Skoro i tak jesteśmy skazani na niechciane wiadomości w poczcie elektronicznej, może najlepiej je polubić? Zachęta finansowa z pewnością to ułatwi, toteż serwis Boxbe płaci swoim użytkownikom za czytanie reklamowych e-maili. Za jeden ok. 25 centów, choć kwota ta różni się w zależności od dochodów, a więc atrakcyjności adresata. Żeby nie było wątpliwości – atrakcyjniejsi zarabiają więcej. „Gdybyś był Billem Gatesem, prawdopodobnie mógłbyś zażyczyć sobie 40 dol. za e-mail i ludzie pewnie chcieliby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Pati Kotecka, za słabo się starałaś

Co rusz ktoś ucieka z dziurawej łodzi PiS-owskiej. I nie ma się co dziwić. Taka to uroda zaciężnego wojska, które ciągnie za profitami jak pszczoła do miodu. Kłopot z tymi ucieczkami mają media, bo i skąd czerpać wiedzę, kto dziś jest kim? Kto jeszcze z PiS, a kto już nawet zapomniał, że w ogóle tam był. A może by b. wicepremier Gosiewski, tak pracowity i tak dokładny jak pociągi PKP, mógł ułatwić nam życie i wydawać codzienny biuletyn pt. „Odeszli” albo „Ubytki”, a może „Zdrajcy”. A dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.