2007

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Kiks Kika

Kazimierz Kik, profesor politologii, miał być kandydatem LiD w wyborach do Sejmu. Sam o tym mówił, podkreślając, że jest jeden warunek jego zgody: otrzyma pierwsze miejsce na liście LiD w Kielcach. Czyli gwarantujące mandat. Ostatecznie Kik „jedynki” nie dostał i z walki o poselski mandat zrezygnował. Ale to nie koniec sprawy, bo parę dni temu, pytany przez dziennikarzy, na kogo głosował w wyborach, Kik odpowiedział, że oddał głos na… Platformę Obywatelską. Układającym listę LiD w Kielcach gratulujemy znajomości ludzkich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Krótka pamięć abp Gocłowskiego o przekrętach

Króciutką pamięć ma abp Tadeusz Gocłowski, metropolita gdański. Oj, bardzo króciutką. I jeszcze na dodatek bardzo wybiórczą. W propisowskim „Dzienniku” pokazał się ostatnio jako zdeklarowany zwolennik PO i równie zdeklarowany przeciwnik lewicy i wchodzenia z nią w jakiekolwiek układy. Ekscelencja widać zapomniał już, jak nie tak dawno komornik zabrał mu ulubione autko za długi kurii w aferze Stella Maris. Jakimś (wiemy jakim) cudem nie ciągają arcybiskupa po sądach, a kontrahentów kurii w przestępczej działalności ciągają. I słusznie, że ciągają. Jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

IV RP pozostanie

Konflikty między PO a PiS nie toczą się o pryncypia, ale o szczegóły wdrażania w życie tych samych politycznych idei, o dostęp do władzy i jej owoców Wybory 21 października skończyły się niewątpliwą – chyba nie do końca spodziewaną – klęską Prawa i Sprawiedliwości. Czy jednak projekt IV RP poniósł klęskę? Czy rzeczywiście, jak chciał Aleksander Kwaśniewski, 21 października skończyła się IV RP? Zwycięstwo Platformy było przedstawiane jako największa zmiana polityczna od czasu wyborów kontraktowych w 1989 r., jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Wnioski z IV RP

Analiza książek Lisa i Żakowskiego pozwala zauważyć, że zajmowane przez nich stanowiska trudno będzie sprowadzić do wspólnego mianownika Media głównego nurtu odtrąbiły koniec IV RP. Jest to przesadny optymizm. Faktem jest natomiast zakończenie dwuletniego okresu rządów Prawa i Sprawiedliwości. Rządów, które jak żadne wcześniejsze budziły skrajne emocje. Do polskiej debaty publicznej wróciła polityczność, a do polskich domów wróciła polityka. Niewiele było osób niemających własnego zdania o „Kaczorach”. Rządy PiS to także

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Jestem muzycznym wampirem

Szukam popu inteligentnego. Takiego, który korzystając z tego, co już jest, zabrzmi inaczej Z Natalią Kukulską rozmawia Przemysław Szubartowicz – Dlaczego nie zostałaś filozofem? – Cóż, nie udało mi się skończyć studiów filozoficznych, ale filozofia nadal bardzo mnie pociąga. Przyszedł taki moment, kiedy okazało się, że ani studiom, ani śpiewaniu nie mogę poświęcać tyle czasu, ile bym chciała. Byłam rozkojarzona i zmęczona na zajęciach, po których pędziłam na koncert. Musiałam coś wybrać. Moja ówczesna menedżerka zadała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Buntownicy poniewczasie

Zamordyzm opiera się na sile, a wspomagają go marne charaktery. Demokracja i wolność opierają się na charakterach, a giną, kiedy one marnieją. Ta myśl przyszła mi do głowy, gdy czytałem o „buncie” prokuratorów warszawskich przeciwko swojej zwierzchniczce, a pośrednio przeciwko urzędującemu jeszcze parę dni ministrowi sprawiedliwości. Odchodzącą ekipę bardzo ostro zwalczałem, a pan minister Ziobro był prawie na pierwszym miejscu jako uosobienie tego, co w demokratycznym państwie prawa nie powinno mieć miejsca. „Bunt” prokuratorów, którzy podobno gorączkowo gromadzą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tusk chce uciec od wyborczych obietnic?

Niebawem przekonamy się, czy nowy premier wskoczy w buty PiS Rząd Donalda Tuska to 241 posłów. 209 z Platformy, 31 z PSL i jeden poseł reprezentujący Mniejszość Niemiecką. W polskich warunkach to nie jest większość pozwalająca efektywnie rządzić. W polskich warunkach de facto jest to rząd mniejszościowy. Aby bowiem przyjąć kluczowe ustawy (te mniej ważne z reguły przyjmowane są przygniatającą większością, głosami rządzących i opozycji), Tusk będzie musiał dogadać się albo z prezydentem Lechem Kaczyńskim (czyli z PiS), albo z LiD.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Recydywa

Styl to człowiek. Styl odchodzącej ekipy poznajemy po dąsach pana prezydenta, który z pewnością nie ubiega się o opinię „prezydenta wszystkich Polaków”. Poznajemy po jedynym geście, jaki pan prezydent był łaskaw wykonać po wyborach, a którym jest wyznaczenie na marszałka seniora Senatu pana Bendera, człowieka, który w większości cywilizowanych krajów europejskich z pewnością sądzony byłby już jako „kłamca oświęcimski”. Styl odchodzącego premiera i jego rządu widzimy w mianowaniu sekretarzem stanu w MON Antoniego Macierewicza, człowieka, którego stabilność psychiczna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy czeka nas wojna prezydenta z premierem?

PRO Prof. Roman Backer, politolog, UMK Relacje między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Lechem Kaczyńskim nie mogą być dobre, jako że są oni w tej chwili reprezentantami zupełnie odmiennych obozów politycznych. Na Tuska ludzie głosowali, dlatego że jest przeciwnikiem praktyk stosowanych przez PiS, a Lech Kaczyński te praktyki musi akceptować, czy chce, czy nie chce, a prawdopodobnie chce. Chociaż nie musi dojść do wojny, współpraca jest niesłychanie trudna do wyobrażenia. Nie sądzę, by prezydent nie korzystał z prawa weta, gdy będzie mu wygodnie, aby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Noblista z… getta ławkowego

Leonid Hurwicz ma dyplom prawa UW i żadnego formalnego wykształcenia z ekonomii, z której to otrzyma najbardziej prestiżową nagrodę na świecie Korespondencja z Nowego Jorku Historia jest królową paradoksu. Tegoroczna Nagroda Nobla w dziedzinie ekonomii prawdę tę podkreśla. Trafia ona do najstarszego w historii nagród noblowskich laureata, który w wieku 90 lat dawno porzucił już nadzieję, że Nobel może się mu przydarzyć. Honor przychodzi także w 70. rocznicę wbicia laureatowi do indeksu Uniwersytetu Warszawskiego stempla sankcjonującego akademicką segregację rasową

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.