2007
PiS wygrało, PiS przegrało, a wąsy odrosną
Wybory samorządowe w Podlaskiem nie przyniosły rozstrzygnięć, na które liczyły wszystkie partie Miało być wielkie wydarzenie, było ledwie parę ciekawostek. Mowa o wyborach do sejmiku województwa podlaskiego, połączonych z referendum w sprawie przebiegu obwodnicy Augustowa. Na Podlasiu urządzono poligon, pokazujący siłę polityczną poszczególnych ugrupowań półtora roku po wyborach parlamentarnych. Ale właściwie rozegrała się ledwie chłopięca zabawa na huśtawkach w parku. Prężący mięśnie premier, wicepremierzy, ministrowie i liderzy polityczni zechcą o tym szybko zapomnieć. Wybór
Drapieżnik podchodzi!
„Czas jest po to, żeby się wszystko nie działo naraz” (czyjeś mądre motto, wyjątkowo dla tego wpisu) Zanim ofiara znajdzie się w zębach drapieżnika, mijają dwa etapy. Pierwszy to podchodzenie, a drugi to atak. Ta reguła bywa także stosowana w polityce przez drapieżników właśnie. Określam tym mianem polityków, którzy wiedzą, że ostatecznych zamiarów nie mogą odkrywać wcześniej, niż stworzą warunki, gdy można będzie je ujawnić, nie przez deklarację, lecz przez wprowadzenie w życie. Politycy ci wiedzą bowiem, że wcześniejsze ujawnienie tego, co chcą
Al Kaida reaktywacja
Terrorystyczna sieć bin Ladena odrodziła się dzięki pieniądzom z Iraku Amerykański ekspert od spraw terroryzmu, Bruce Hoffman, bije na alarm: „Al Kaida jest obecnie potężniejsza, niż była 11 września 2001 r.”. „Al Kaida powstała z grobu”, ostrzega dziennik „Los Angeles Times”. Prezydent George W. Bush, który w październiku ub.r. oświadczył z zadowoleniem: „Zwyciężamy. Al Kaida ucieka”, mylił się zasadniczo. Terrorystyczna sieć Osamy bin Ladena odrodziła się dzięki pieniądzom przekazywanym na sprawę dżihadu
Sekrety srebrnego wraku
Na dnie mórz czekają na odkrywców fantastyczne skarby Była to sensacja ubiegłego tygodnia. Amerykańska firma wydobyła z tajemniczego wraku milion srebrnych i setki złotych monet oraz mnóstwo kosztownych ozdób. Wartość 17 ton szlachetnych metali może sięgnąć 500 mln dol. To prawdopodobnie największy skarb podniesiony do tej pory z morskiego dna. Jakoby tylko przypadkiem elektryzująca wiadomość o podmorskim eldorado obiegła media w czasie, gdy na ekrany wszedł trzeci film cyklu „Piraci z Karaibów”. Znamienne, że Odyssey Marine
Wypadek przy pracy
Można to nazwać wypadkiem przy pracy. Po prostu „Newsweek”, specjalizujący się ostatnio w tego typu działalności, zakapował jako współpracownika SB nie tego, kogo trzeba. Chodzi tu oczywiście nie o Ryszarda Kapuścińskiego, którego wybór jako kolejnego przedstawiciela umoczonych w PRL łże-elit, obok Kuronia, Drawicza, Szczypiorskiego, Miodka i kilku tuzinów innych, był całkowicie słuszny, lecz o prof. Władysława Mąciora z UJ, o którego cnotę upomniał się sam minister Zbigniew Ziobro. Nie ma się czemu dziwić, ponieważ prof. Mącior, jak się uważa,
Obyśmy tylko zdrowi byli!
Zdanie to, na poły życzenie, na poły pozdrowienie, nabrało dziś szczególnej treści. Strajkują lekarze. Żądają podwyżki płac. Mają rację. Chcielibyśmy, aby każdy lekarz był jak doktor Judym. Zgoda, ale pełen poświęcenia szlachetny Judym miał, zdaje się, z czego żyć. Dziś młody lekarz, gdyby chciał żyć z pensji, nie utrzymałby rodziny. Przez kilkadziesiąt lat PRL i kilkanaście lat III RP lekarze zarabiali nędznie, a większość z nich żyła dostatnio. Wszyscy o tym wiedzieli
Za Bóg zapłać
Na działkach mecenasa Klimczuka, wiernego sługi Kościoła, bez jego zgody, a nawet przy jego sprzeciwie, wyrastają obiekty uczelni katolickiej Mecenas Edward Klimczuk lata 1945-1989, czyli cały czas trwania PRL, poświęcił na odzyskiwanie od państwa dóbr kościelnych. Współpracował z samym patronem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i – jak słyszałem – zaliczał się do przyjaciół Prymasa Tysiąclecia. A pod koniec życia (ma 94 lata) w wolnej już Polsce władze samorządowe warszawskich Bielan pozbawiły go jego






