2008

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Trzy życzenia

Mało komu wigilia i święta są tak potrzebne jak Polakom! To jeden z tych niewielu momentów, gdy ulegając wielowiekowej tradycji, stajemy się, choć żal, że na tak krótko, bardziej wyrozumiali wobec bliźnich, sympatyczniejsi i życzliwsi. Na pierwszym planie pojawia się rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, a i anonimowy współrodak też jest traktowany jak człowiek, a nie zawalidroga. Składamy sobie miłe życzenia, wierzący i niewierzący łamią się opłatkiem i śpiewają kolędy. I dobrze. Może ten okres zwiększonego altruizmu i uczciwszych relacji Polaków z Polakami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Generał i jego agent

Teledelirka Amerykańskie służby CIA ujawniły raporty Kuklińskiego. I co? I nico. Każdy może je sobie tłumaczyć, jak chce, gazety bardziej obiektywne w tytułach wymieniają zasługi Jaruzelskiego, inne piszą wołami o jego tchórzostwie. Manipulacja jest bożkiem tytułu, potem w tekście drobnym drukiem mówi się, co dobrego widział Kukliński w generale. Obie te postacie, generał i jego agent, mają wymiar tragiczny, ale kto by się nad tym zastanawiał, gdy nadarza się okazja, przedświąteczny rabat na opluwanie, to opluwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Siła rodziny

Rozmowa z Jolantą Kwaśniewską Nakręcajmy się pozytywną energią. Wystarczą drobiazgi – Pisze pani kartki świąteczne… – Piszę. Jest co pisać, lista adresów jest bardzo długa. – Kto na niej jest? – Są osoby, do których wysyłaliśmy życzenia przez dziesięć lat prezydentury mojego małżonka i od których życzenia dostawaliśmy. I są ci, do których kartki piszemy od zawsze. Zależnie od wyznania czy kręgu kulturowego – do jednych wysyłamy życzenia świątecznie i noworoczne, do drugich – tylko noworoczne… Nasze życzenia na pewno trafią do wszystkich domów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Instytut Polowania Narodowego

Po dziesięciu latach obowiązywania ustawy o IPN widać, że to katastrofa Od jakiegoś czasu IPN przysyła mi swoje książki. Otrzymałem tegoroczny hit, dzieło Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka „SB a Lech Wałęsa”, wcześniej – olbrzymi „Atlas polskiego podziemia niepodległościowego”, kiedy indziej – album Jacka Pawłowicza „Rotmistrz Witold Pilecki”, po drodze szereg mniejszych lub większych pozycji. Instytut zdaje się do mnie przemawiać: „Wciąż mnie krytykujesz, a patrz, ile dobrego robię. Ile spraw przypominam,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Orzeł i doktorat dla Elie Wiesela

Prof. Elie Wiesel, laureat pokojowej Nagrody Nobla, autorytet moralny i twórca pojęcia Holokaust na określenie żydowskiej tragedii zagłady, otrzymał w Nowym Jorku swój pierwszy polski doktorat honorowy nadany mu przez Uniwersytet Gdański i Nagrodę Orła Jana Karskiego. Uroczystości wręczenia zostały połączone w jedną i odbyły się w niezwykle uroczystej oprawie w siedzibie Stałej Misji RP przy ONZ na nowojorskim Manhattanie. Jej gospodarzem był szef placówki, ambasador Andrzej Towpik. Przybyli licznie przedstawiciele środowisk żydowskich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Rok 2008 w krzywym zwierciadle

Czyli najbardziej zaskakujące, niesamowite, niewiarygodne, makabryczne, śmieszne i głupie wydarzenia ostatnich 12 miesięcy Myśliwy roku 50-letni Jack White z Nowego Jorku, który w styczniu wraz z kolegami i wiernym psem wybrał się na polowanie na kaczki. Niestety, zamiast uganiać się za ptakami, piesek bawił się znalezioną kością. Poirytowany łowca usiłował ją odebrać. Zwierzak, jak można się było spodziewać, nie chciał oddać łupu. Rozwścieczony Jack chwycił nabitą strzelbę i zaczął okładać kolbą krnąbrnego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Problem Ziobry problemem narodu

Będę chyba musiał sprzedać mieszkanie – zakwilił w wywiadzie dla jednej z gazet Zbigniew Ziobro po przegranym procesie o naruszenie dóbr osobistych dr. Mirosława Garlickiego. Teraz liczni politycy i dziennikarze współczują Ziobrze. Najczęściej mówią, że sąd ukarał go zbyt surowo. Otóż nie ukarał. Sąd wydał wyrok w sprawie cywilnej, z powództwa dr. Mirosława Garlickiego, tego, który według ówczesnego ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego „miał już nikogo w przyszłości życia nie pozbawić”. Wypowiedź ta była publiczna, transmitowały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Moje szczęście jest na scenie

Śpiewam zawsze tak, jakby to był mój ostatni raz, więc staram się dać z siebie wszystko, bo szanuję moich widzów EDYTA GEPPERT – Jak pani, artystka od lat wykonująca piosenkę literacką, czuje się w świecie popkultury? – Jest pan pierwszym dziennikarzem, który określa to, co robię, mianem piosenki literackiej. Rzeczywiście tak określam gatunek, który uprawiam. Dziękuję, że nie muszę tego tłumaczyć. A czuję się dobrze, choć jestem świadoma, że ten gatunek umiera. Zabija się to, co wartościowe.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Spółdzielczość dla przyszłości

Za jedyne lekarstwo na kłopoty gospodarcze uważa się prywatyzację, a przecież w trudnych przypadkach może pomóc spółdzielczość Z jednej strony, spowodowany transformacją szok w polskiej spółdzielczości trwa, z drugiej strony, widać jednak, że w polskich spółdzielniach wieje obecnie nowy wiatr, wiatr korzystnych zmian, do czego paradoksalnie przyczynia się obecny kryzys w gospodarce światowej – powiedział niedawno obecny na IV Kongresie Spółdzielczości Jarosław Kalinowski, wicemarszałek Sejmu (PSL). Pierwsze po listopadowym IV Kongresie Spółdzielczości posiedzenie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Przezroczyści

Za dom pomocy społecznej elżbietanki zażądały 40 tys. zł czynszu miesięcznie. Dom idzie do likwidacji. Dla jego mieszkańców to koniec ich świata Nie krzyczą, nie skarżą się, nie umieją swojego żalu nawet ubrać w słowa, tylko patrzą pustymi oczyma gdzieś w przestrzeń korytarza, zastygli wzdłuż ścian jak w półśnie. Pensjonariusze likwidowanego Domu Pomocy Społecznej w Starogardzie Gdańskim, którzy w skrajnej desperacji zwrócili się z listem do senatora Andrzeja Grzyba z PO. Pisząc w nim, że zabiera im się wszystko,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.