2012
Chávez zwycięzca?
Socjalistyczny prezydent Wenezueli walczy o kolejną kadencję 7 października odbędą się w Wenezueli wybory prezydenckie. Wiele wskazuje na to, że radykalny socjalistyczny prezydent Hugo Chávez zostanie wybrany na następną sześcioletnią kadencję. Według niektórych sondaży, ma 10-procentową przewagę nad konkurentem, którym jest konserwatywny polityk Henrique Capriles Radonski. Przez pewien czas wydawało się, że Chávez zejdzie ze sceny politycznej, toczył bowiem walkę z rakiem. Był trzykrotnie operowany, ostatni raz w lutym br. Wenezuelscy socjaliści przygotowali
Prawdomówność Gmyza
Cezary Gmyz wychodzi z założenia, że nieważne, czy mówi się prawdę czy nieprawdę, ważne, żeby mówić z dużą pewnością siebie. W taki sposób 26 września o godz. 9.53 w TVN 24 stwierdził, że Magdalena Merta, wdowa po zmarłym w katastrofie smoleńskiej Tomaszu Mercie, chciała otworzyć jego trumnę, ale usłyszała: „Nielzia!”. Godzinę wcześniej ta sama Magdalena Merta na tej samej antenie stwierdziła: „Mam do siebie żal, że nie zdołałam pokonać oporu rodziny i bliskich i nie otworzyłam trumny Tomka”. I tak oto red. Gmyz minął się
Margański pod Wiedniem
9 września wzgórze Kahlenberg było nasze. Odświętna msza w kościele polskim. W tłumie pod kościołem „krzyżowcy” w czerwonych pelerynach z wizerunkami Chrystusa, krzyżami i orłami. Domagają się ukoronowania Chrystusa na króla Polski. Rozdają cudowne medaliki, podręczne „małe egzorcyzmy” do codziennego stosowania i apele, by naród nie grzeszył, przyjmując bezecnie komunię „na rękę” albo godząc się na kobiety w służbie kościelnej. Z głośników po wielokroć słychać: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie”. Szkoda, że szabel nie rozdawano, rozniósłby
Jaki polityk, taki prezes
Zaczęła się gra o pusty fotel prezesa PZPN. Grzegorz Lato nie załapał się do finału, bo nie miał kto go poprzeć. W przeciwieństwie do piłkarza polityka Romana Koseckiego, którego wystawiła do boju robiąca w sporcie sprytna grupa polityków PO. Ambitni posłowie Platformy Ireneusz Raś, Andrzej Biernat i Cezary Kucharski postawili na Koseckiego i liczą na udany desant na siedzibę PZPN. Nie udawało się tam wejść z kuratorem, to może powiedzie się na zjeździe? Kosecki jest zresztą bardzo podobny do Laty. Bez ryzyka
Co zrobić, by uczelnie przestały być fabrykami bezrobotnych absolwentów?
Prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego Nawet w czasach kryzysu wykształcenie wyższe daje większe szanse na zatrudnienie. Prawdą jest jednak, że zdobycie dobrej pracy po studiach jest dla wielu absolwentów najtrudniejszym krokiem w karierze zawodowej. Niezbędne jest skuteczne powiązanie szkół wyższych z rynkiem pracy oraz rozwijanie umiejętności ważnych w przyszłej pracy. Szkoły wyższe już teraz mają możliwości tworzenia programów studiów, w których będą praktyki i zajęcia rozwijające kompetencje społeczne. Uczelniane biura
Europa federalna, Europa socjalna
Coraz więcej zwolenników zyskuje pogląd, że cięcia i zaciskanie pasa prędzej zabiją pacjenta, niż go uleczą Przemówienie przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuela Barroso ma szansę stać się jednym z punktów zwrotnych w historii integracji europejskiej. Z pewnością zostało ono wygłoszone o kilka lat za późno. Gdyby słowa o konieczności budowy Federacji Narodów Europy padły trzy lata wcześniej, Europie darowano by wiele kropel potu, krwi i łez. Okazuje się jednak, że nie tylko Polak jest mądry po szkodzie.
Zawodowi żałobnicy
Dolewano do tego dzbana i dolewano. Aż się wylało to, co nie powinno. Minęło dwa i pół roku od katastrofy smoleńskiej i zamiast refleksji mamy histerię z ekshumacjami. A zamiast sprawnego wdrożenia procedur, które uniemożliwiłyby powtórną tragedię, rozwiązanie pułku wożącego najważniejsze osoby w państwie i awans o jedną gwiazdkę generała dla dowódcy BOR. To są kpiny. Gdyby w Sejmie była sprawniejsza opozycja, toby się zajęła rozliczaniem tych działań rządu, których ciągle nie podjęto. Byłoby o czym mówić choćby po niedawnym locie
Jeszcze o listach
Pisząc tydzień temu o listach Giedroycia i Miłosza, pominąłem kilka problemów, ale nie pozbyłem się ich z głowy. Marzeniem Giedroycia, jak sam pisze, była rewolucja antykomunistyczna w Polsce i całym bloku wschodnim. Cały czas towarzyszyła mu niepewność, co może być potem. W roku 1969 pisał: „Politycznie stoimy przed narastaniem nacjonalizmów typu nazistowskiego. To jest w samej Rosji, tak jest na Ukrainie i w innych republikach, tak jest w samej Polsce, gdzie »moczaryzm« praktycznie podbił całe społeczeństwo, z Wyszyńskim i Kościołem włącznie”.
Prosty sposób na przełamanie imposybilizmu prawniczego
Swego czasu, gdy PiS fundowało nam IV RP, jego liderzy narzekali na „imposybilizm” prawniczy. Tym wymyślnym i pseudouczonym słowem nazywali ograniczenia prawne działania skutecznego i zmierzającego w zaplanowanym przez nich i w ich mniemaniu słusznym kierunku. Narzekali, że prawo utrudnia im owo słuszne działanie. Cierpieli więc i kombinowali, jak prawo zmienić, jak usunąć tworzone przez nie bariery. Zmiana prawa była trudna, bo nawet gdyby udało się im takie wygodne dla nich prawo uchwalić, musieli się liczyć z tym,
Powrót do realnego świata
Ideologia jako próba zafałszowania prawdziwych relacji społecznych zawsze kiedyś się wyczerpuje. Można odwracać na różne sposoby uwagę opinii publicznej od rzeczywistych interesów, problemów i konfliktów społecznych, ale zawsze ta zasłona się zużywa.Najlepszym sposobem zerwania kurtyny zasłaniającej prawdziwe mechanizmy wpływające na istniejący porządek jest praktyka społeczna. Można stosować wiele zaklęć do zaczarowania rzeczywistości, ale tracą one moc, kiedy podważa je świat za oknem. Tak właśnie dzieje się teraz w Polsce. Już coraz mniej








