2013

Powrót na stronę główną
Kraj

Byliśmy tylko numerem sklepu

W ostatnim czasie trzech ajentów Żabki popełniło samobójstwo Jeśli uda się nam uchronić, ostrzec chociaż kilka osób, aby nie weszły w tę pułapkę, będziemy naprawdę szczęśliwe – podkreślają trzy kobiety, wszystkie w średnim wieku, z dużym doświadczeniem w handlu. Żabka poplątała im życie. Bo za dużo pytały Lidia Małecka z Gliwic – w handlu ponad 15 lat, z Żabką współpracowała sześć, od roku 2006 do 2012. Jej sklep do czasu powstania freshmarketów był największy w Polsce. 130

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Szybowiec na prąd

Projekt polskich politechnik – powietrzna taksówka ładowana z gniazdka Konstruktor elektrycznego motoszybowca AOS-71 nie pozwala sobie zrobić zdjęcia, bo uważa, że powinni być na nim wszyscy członkowie zespołu. – Nie uda się ich jednak zebrać teraz w jednym miejscu – dodaje natychmiast. Dziecko dwóch politechnik Motoszybowiec też ma nazwę tak zaszyfrowaną, że tylko nieliczni wiedzą, o co chodzi. Nazwa AOS-71 wywodzi się od skrótu Akademicki Ośrodek Szybowcowy, a dwie cyfry mówią o siódmej kolejnej konstrukcji powstałej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Sny o łupkowej potędze

Jeszcze długo nie zdołamy ustalić, ile naprawdę mamy gazu łupkowego. Wiadomo jednak, że jego wydobycie będzie trudniejsze i droższe, niż przypuszczaliśmy Zaczęło się we wsi Łebień pod Lęborkiem. Tam właśnie z odwiertu dokonanego przez firmę związaną z amerykańskim koncernem Conoco popłynął stałym strumieniem pierwszy polski gaz łupkowy. Najpierw powoli, jak żółw ociężale – ale z czasem zaczęło go przybywać. To na razie najobfitsze, wciąż jednak poddawane testom produkcyjnym i słabo zbadane, źródło gazu łupkowego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Uwaga, mobilki, popieram suszarki

Nie cierpię fotoradarów. Nie ja jeden. To uczucie jednoczy 10 mln rodaków mających prawa jazdy. Kierowcy mogą się różnić we wszystkim, ale łączy ich niechęć do zakazów na drogach i do policji drogowej. Nic więc dziwnego, że gdy pojawiła się informacja o dodatkowych fotoradarach, jazgot się podniósł taki, jakby Tatarzy znowu stanęli u wrót Rzeczypospolitej. 160 dodatkowych fotoradarów, bo tylko tyle ich przybędzie w ciągu roku, obudziło w mediach i politykach takie rezerwy emocji i popisów słownych, że aż żal, że wcześniej marnowało się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Natłok tematów

Nowy prezes PSL coraz bardziej wydaje się postacią zagadkową. Zaczął od gestu chrześcijańskiej, to znaczy udawanej pokory, padając na kolana przed delegatami, z których połowa go nie chciała. Głosi na prawo i lewo, raczej na prawo, że nie chce z nikim toczyć sporów, niczego zwalczać, w nikim widzieć przeciwnika i w ogóle zapewnia swojej partii zero konfliktów. Do takiej ugodowości wzywa liderów innych partii, co gdyby było wysłuchane, nie mielibyśmy wielu partii, lecz jedną dobrze zjednoczoną. Każda partia chce być centrowa z odcieniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Wraki

Awantura o „święty wrak” trwa w najlepsze, choć obawiam się, że najgorsze jeszcze przed nami. Zacznie się, dopiero gdy Rosja nam go odda. Gdzie go złożyć: na Wawelu, pod oknami prezydenta Komorowskiego na Krakowskim Przedmieściu, a może na Jasnej Górze? Tymczasem wszystko wskazuje na to, że boeingi 787 Dreamliner, które LOT – skądinąd bliski bankructwa – idąc za przykładem linii etiopskich, zakupił za ciężkie miliony, częściowo za nasze pieniądze, to też nielotne wraki.Przylot pierwszego do Warszawy potraktowano jak wielkie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Huczy w MSZ po raporcie NIK, który opublikowały media – na temat sprzętu komputerowego zalegającego w magazynach, na który wydano miliony, a dziś to szmelc. Cóż, sami wielokrotnie pisaliśmy o nieumiarkowanych zakupach sprzętu, o tym, że zajmuje się tym ściągnięty z MON pełnomocnik ds. komputeryzacji i że ma w owym dziele pełne poparcie ministra. Też gadżeciarza. A gadżety kosztują. Nie tylko telefony BlackBerry czy 4,5 tys. laptopów, ale także 650 komputerów, które zalegają magazyny. Zapłacono za nie 3 mln zł, a teraz nadają się do złomowania.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Kopernikańskie odkrycie w ochronie środowiska

Zasada zrównoważonego rozwoju jest najskuteczniejszą metodą powstrzymania degradacji środowiska Z zainteresowaniem przeczytałem odpowiedzi polskich uczonych na pytanie tygodnia: Które ze współczesnych odkryć naukowych jest porównywalne do przełomu kopernikańskiego? („P” nr 1). Jednym z takich współczesnych odkryć (dotychczas w Polsce rozumianych powierzchownie i przemilczanych) jest pojęcie rzutujące pośrednio na filozofię człowieka i inne nauki społeczne, a dotyczące wszystkich nauk – SUSTAINABILITY. W naszej konstytucji zwie się to ochroną środowiska uwzględniającą zasadę zrównoważonego rozwoju. Jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Spór o Eldorado

Pierwszy film hollywoodzki krytykujący gaz łupkowy wywołał atak lobby energetycznego Na ekrany amerykańskich kin wszedł „Promised Land” („Ziemia obiecana”). To pierwszy film hollywoodzki ukazujący mroczną stronę eksploatacji gazu łupkowego. Łupki zapewniły Stanom Zjednoczonym prawdziwe energetyczne eldorado. Supermocarstwo stało się największym producentem gazu ziemnego na świecie. Film wywołał więc kontratak lobby energetycznego. Działające na rzecz tysięcy firm gazowych i naftowych organizacje lobbystyczne Independent Petroleum Association of America

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Z medialnego cyrku

Uderz w stół, a „Wiadomości”, flagowy pogram informacyjny TVP, zamilkną.  Podobno na 100-lecie urodzin Gierka zamówiono badania, by się dowiedzieć, co dziś Polacy o nim sądzą. Zamawiający, czyli szef programu Piotr Kraśko, wierzył pewnie, że będzie to ocena krytyczna, bo przecież tak mówią medialni celebryci. Dziadek Piotra, czyli Wincenty, w gierkowskich czasach bardzo aktywny polityk, takiego błędu by nie popełnił. Nie bez powodu powszechnie uważano go za człowieka mądrego i roztropnego. W przeciwieństwie do wnuka Piotra wiedział, co ludzie myślą. A naród

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.