2013

Powrót na stronę główną
Blog

Przegrana na własne życzenie

Z BLOGOSFERY 18 czerwca litewski Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że rozporządzenie ministra oświaty i nauki wprowadzające dodatkowe ulgi na egzaminie maturalnym z języka litewskiego dla maturzystów ze szkół nielitewskich jest sprzeczne z prawem. Media litewskie piszą, że sąd uznał potrzebę „obrony języka litewskiego”, polskie – o „podeptaniu konstytucji”. Nikt nie pokusił się o rzetelną analizę całego 20-stronicowego dokumentu. Tymczasem orzeczenie NSA ani nie jest jednoznaczne, ani nie stanowi jakiegoś Armagedonu dla polskiej oświaty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Prezydencki Medal Wolności Jana Karskiego nareszcie w Łodzi

Po niemal rocznej batalii rodziny Jana Karskiego o prawo do decydowania o przyznanym pośmiertnie bohaterowi Polski, USA i Izraela najwyższym odznaczeniu amerykańskim, Prezydenckim Medalu Wolności, przetrzymywanym przez MSZ, nastąpiło wreszcie rozwiązanie, jakiego domagali się ustawowi spadkobiercy. Medal jest już w Muzeum Miasta Łodzi, gdzie znajduje się gabinet Jana Karskiego. – Medal dostarczył do sekretariatu muzeum goniec. Wszystko odbyło się po cichu i w pośpiechu – mówi dr Wiesława Kozielewska-Trzaska, córka chrzestna i bratanica

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Szymonie, Mazel Tov

Młodość nie ma nic wspólnego z wiekiem. A kto nie wierzy, może spojrzeć na Szymona Szurmieja. Króla kultury żydowskiej w Polsce. Wielkiego optymistę i realistę. Te dwie dusze zbiegły się, jak mówi Szewach Weiss, u Szymona zgodnie i harmonijnie. Dając światu osobowość niezwykle barwną. Ma więc rację Daniel Olbrychski, głosząc, że gdyby tak się stało, że Szymon Szurmiej by się nie narodził, należałoby go wymyślić. I chronić bardziej niż żubra. Chronić, bo jest zjawiskiem unikatowym i niepodrabialnym. Jedną nogą i częścią duszy jest w świecie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

USA – nasz Wielki Brat

Szpiegowski program PRISM to tylko czubek góry lodowej W Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii na listy bestsellerów wróciła antyutopijna powieść George’a Orwella „Rok 1984”. Po ujawnieniu gigantycznego programu inwigilacji elektronicznej Waszyngtonu obywatele znów chcą czytać o Wielkim Bracie, który wszystko widzi. 64 lata po opublikowaniu powieści wizje Orwella stają się rzeczywistością. Uważani długo za paranoików zwolennicy teorii spiskowych, alarmujący, że w globalnej sieci wszystko jest kontrolowane, zasadniczo mieli rację. Jedyne supermocarstwo skutecznie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Miliony dla Bernarda Tapie

Czy francuska afera sprzed lat pogrąży szefową Międzynarodowego Funduszu Walutowego? Nad Sekwaną znów głośno o skandalu zwanym aferą banku Crédit Lyonnais albo sprawą Tapie. 10 czerwca policja aresztowała Stéphane’a Richarda, prezesa France Télécom. Richard był przesłuchiwany tak długo, aż zasłabł i trafił do szpitala, ale prokuratorzy odwiedzili go także tam. Po dwóch dniach prezesa zwolniono, nie potrafił jednak wyjaśnić sprzeczności w tej sprawie. Prokuratura prowadzi przeciw niemu dochodzenie. Zgodnie z prawem śledztwo toczy się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Nowe burze nad Grecją

Po pierwszych oznakach poprawy kraj znowu pogrąża się w kryzysie Nawet Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyznaje, że w programie pomocy dla Grecji popełniono błędy. Kryzys gospodarczy w kraju wybucha z nową siłą. Wydawało się, że drakoński program oszczędności przynosi pierwsze rezultaty. Grecja zmniejszyła nieco deficyt budżetowy, w kwietniu po raz pierwszy przyjęto do pracy o 23 tys. osób więcej, niż zostało zwolnionych. Obywatele nie urządzali już gwałtownych demonstracji na ulicach. Wrócili turyści. Analitycy przestali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Kontrolowana odwilż w Iranie

Młodzi Irańczycy wierzą, że nowy prezydent będzie prowadził sensowną politykę zagraniczną, a kraj zacznie się rozwijać Kontrowersyjne rządy jastrzębia z Teheranu, Mahmuda Ahmadineżada, odchodzą w przeszłość – Iran ma nowego prezydenta. Ahmadineżad nie mógł startować, ponieważ prezydentem Iranu można być tylko dwukrotnie, a on sprawował tę funkcję od 2005 r. (kadencja trwa cztery lata). Warto pamiętać jednak o tym, że zgodnie z irańską konstytucją to nie prezydent sprawuje realną władzę. Ta znajduje się w rękach Najwyższego Przywódcy, którym jest konserwatywny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Partia żywi i ubiera

Czy demokracja może sprawnie funkcjonować bez partii politycznych? Kiedyś takie pytanie wydawało się kompletnie absurdalne. A dziś? Kolejne komunikaty z życia partii, zwłaszcza gdy zajrzy się za kulisy, dają obraz tak przygnębiający, że aż chciałoby się krzyknąć: A do cholery z nimi! Do polityki pchają się coraz głupsi i coraz bezczelniejsi. Selekcja negatywna, oparta głównie na kryterium wierności wobec liderów, sprawia, że praktycznie we wszystkich głównych partiach ton nadają ludzie, którzy zainteresowali się polityką na studiach. Krótko działali w młodzieżówkach,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Po kongresie

Przed Kongresem Lewicy nie zabierałem głosu, mimo że bardzo mnie korciło wmieszać się do na pozór głupiego, a w istocie interesownego sporu na temat, czy jest to Kongres Lewicy, czy SLD. Cóż to szkodziło SLD powiedzieć jasno i stanowczo: tak, to jest nasz kongres, na który zapraszamy, kogo chcemy, z dodatkiem Aleksandra Kwaśniewskiego, którego zapraszamy, chociaż nie bardzo chcemy. Nic to już nikomu nie zaszkodzi, gdy sobie teraz powiemy, że zaproszenie trzech byłych prezydentów nie było dobrym pomysłem. Kongres był zbyt uładzony i z tego powodu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Rakietą w asteroidę – rozmowa z prof. Jerzym M. Kreinerem

Lada dzień może się okazać, że odkryjemy planetę o parametrach bardzo zbliżonych do Ziemi Coraz częściej docierają do nas informacje, że w niedużej odległości od Ziemi pojawia się asteroida. Czy mamy powody, by bać się kosmosu? – Odwróciłbym to pytanie: czy mamy się bać burzy albo gwałtownej ulewy, albo suszy? Różne są kataklizmy i trzeba się do nich przygotować. Jeżeli zaś chodzi o zagrożenia astronomiczne, to nie są one większe niż dawniej, kiedy były mniejsze możliwości ich rozpoznania. Ostatnim przykładem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.