2013

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Wołoszański (też) z octu

Na listę „Ludzi z octu” czyli tych, którzy przeżyli, mimo że w sklepach był tylko ocet, wpisał się Bogusław Wołoszański. Lista, przypominamy, jest całkowicie dobrowolna i absolutnie demokratyczna. Zainteresowani sami zgłaszają swoje aspiracje do męczeństwa. Znany (i ceniony przez nas) propagator historii zwierzył się „Playboyowi”, że „w 1983 r. w Polsce było, co było, czyli ocet i zielony groszek, ja ze swoimi 194 cm nie miałem szans, by cokolwiek dla siebie kupić, bo wtedy po prostu nie produkowano takich ubrań”. Prawdziwie szekspirowski dramat.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Policja testuje Sienkiewicza

Jeszcze jeden taki Marzec, a policjanci zaczną chodzić kanałami. Chyba że Bartłomiej Sienkiewicz, nowy minister spraw wewnętrznych, weźmie za mundur galowy Marka Działoszyńskiego, komendanta głównego policji, i pogoni go na cztery wiatry. Powodów jest wiele, a najnowszy nazywa się Marzec. Nadinspektor (generał) Leszek Marzec – do 27 maja komendant policji w Opolu. Sławny na cały kraj z wulgarnych rozmów(?) ze swoją podwładną. Policjantką i kochanką w jednym. Nagrany i opisany Marzec poszedł sobie dzięki łaskawości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Terroryści wygrali

Wydawałoby się, że media polskie zajęte przede wszystkim i ponad wszystko Smoleńskiem i Watykanem zaszyły się ostatecznie w partykularnych ostępach. Na szczęście pojawił się w nich ostatnio, prawda, że gdzieś daleko w tle, ale lepszy rydz niż nic, temat rzeczywiście istotny i ważny dla każdego obywatela Rzeczypospolitej i Europy, ba! – dla podstaw naszej cywilizacji: fotoradary. Nie ma w tym ironii ani przesady. Tutaj właśnie jesteśmy u podstaw dyskusji o wolności, demokracji i prawach człowieka. Jest kwestią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Polemika

Wołyń: nienazwane ludobójstwo

Polityczna poprawność zamiast prawdy w relacjach polsko–ukraińskich – taki jest sens przekazu europosła PJN Pawła Kowala Ze zdumieniem i zażenowaniem przeczytałem wywiad z europosłem PJN Pawłem Kowalem „Nie obciążać Ukrainy za tę zbrodnię” („Rzeczpospolita”, 14 maja). Takiej ilości wykluczających się stwierdzeń i niedorzeczności, jakie zawiera ten tekst, nie sposób pozostawić bez komentarza, a sposób formułowania tez, często ze sobą sprzecznych, praktycznie uniemożliwia jakąkolwiek racjonalną krytykę. W myśl bowiem jednej z naczelnych zasad logiki:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Bohater bez skazy?

Pilecki został skazany nie za pobyt w Oświęcimiu, ale za działalność wywiadowczą na rzecz Londynu Jak wielkie emocje może wywoływać historia, widać na przykładzie burzy po publikacji w „Polityce” artykułu prof. Andrzeja Romanowskiego na temat rotmistrza Witolda Pileckiego. I świadczy o tym nie tyle niemała liczba publikacji, ile ocen, a raczej inwektyw pod adresem profesora. W całej tej publicystyce, a dokładnie w nagonce na Romanowskiego w prawicowych mediach, autorzy tekstów poświęconych publikacji i wnioskom profesora odsuwają z pola widzenia dwa zasadnicze problemy, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Energetyczna demokracja

Tylko energetyka oparta na źródłach odnawialnych daje szansę na zmniejszenie cen prądu Coraz częściej poruszany jest problem powiększającego się rozwarstwienia polskiego społeczeństwa. Rzadko jednak łączy się go ze sprawą  rosnącego zapotrzebowania na energię i metodami zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego. Węgiel wzmacnia bogatych Pierwsza metoda polega na walce o klasyczne źródła energii: ropę naftową, gaz ziemny, węgiel. W tym wyścigu biorą udział koncerny międzynarodowe, grupy państw czy oddzielne państwa o dużym potencjale technicznym. Opanowanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Krewniacy z Bawarii

Znakomicie zarabiający politycy CSU zatrudniali na koszt państwa żony i nieletnie dzieci Bawarią wstrząsnęła „afera krewniaków”. Oto czołowi dygnitarze rządzącej w tym kraju związkowym konserwatywnej partii CSU przez lata zatrudniali na koszt podatnika swoje żony, dzieci, rodzeństwo oraz innych krewnych. „CSU traktuje swój kraj jak sklep samoobsługowy”, napisał szyderczo monachijski dziennik „Süddeutsche Zeitung”. W rządzie bawarskim, którego premierem jest 59-letni Horst Seehofer, pracuje 11 ministrów i sześciu sekretarzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Zasypywanie przepaści

Szwajcarzy w referendum chcą ograniczyć zarobki menedżerów do 12 najniższych pensji w przedsiębiorstwie Trwoga ogarnia dyrektorów szwajcarskich koncernów. W referendum obywatele zamierzają ograniczyć zarobki menedżerów. Chcą, aby szef mógł zarobić rocznie najwyżej 12 razy więcej niż najniżej opłacany pracownik w jego przedsiębiorstwie, np. sprzątaczka czy portier. Ma do tego doprowadzić obywatelska Inicjatywa na rzecz Sprawiedliwych Płac 1:12 (1:12 – Initiative für gerechte Löhne). Wystąpili z nią Młodzi Socjaliści, do których przyłączyli się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Popularność jest przy okazji – rozmowa z Dorotą Kolak

Lubię reżyserów, którzy są ze mnie niezadowoleni i każą mi szukać nowych dróg Na spektakl „Seks dla opornych” nie tylko z okazji setnego przedstawienia trudno dostać bilet. Co jest dla pani wyznacznikiem sukcesu? Sukces ekonomiczny, popularność czy ilość propozycji aktorskich? – Zawsze na pierwszym miejscu stawiam sukcesy rodzinne. To, że od trzydziestu paru lat jestem z tym samym fajnym facetem, to, że mam świetną córkę. A potem… wykładnikiem „sukcesu” jest ilość i jakość propozycji aktorskich. Ale też nie będę ukrywać,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Zderzenie z Polską

We Francji zarabiała dwie pensje minimalne i mogła za to żyć komfortowo. U nas nie wystarczało jej do pierwszego We Francji Ania zarabiała dwie pensje minimalne i mogła za to żyć komfortowo. W Polsce zaproponowano jej więcej, to znaczy więcej niż dwie pensje minimalne. Polskie, nie francuskie. Sądziła, że skoro minimum pozwala przeżyć, to podwojone minimum pozwoli żyć wygodnie. Ania to atrakcyjna i bardzo zadbana dwudziestokilkulatka. Córka Francuza i Polki. W ojczystym języku matki mówi doskonale. To, że nie jest stąd, zdradza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.