2016

Powrót na stronę główną
Świat

Plecami do Ameryki

Coraz mniej sojuszników USA w Europie Pod koniec lutego czołowi europejscy i amerykańscy dyplomaci, eksperci od spraw zagranicznych i publicyści spotkali się w Brukseli na tegorocznej edycji Brussels Forum, konferencji organizowanej co roku przez europejskie oddziały Funduszu Marshalla. Ten amerykański think tank, mający przedstawicielstwa m.in. w Waszyngtonie, Berlinie, Brukseli i Warszawie, jest obecnie centrum debaty o stosunkach między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Choć w jego nazwie – słusznie – mocno wybrzmiewają jeszcze echa czasów zimnowojennych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Panowie sędziowie, co z wami?

Poziom sędziowania dostosował się do poziomu polskiej piłki Za nami faza zasadnicza futbolowej Ekstraklasy. Do głosu doszła buchalteria – podział na dwie grupy: mistrzowską, czyli radosną, i spadkową, czyli smutną, a zdobycz punktowa jest obcinana o połowę. Do tego kompromitacja (to osobna historia) w kwestii, kto ma ostatecznie zagrać w której grupie… Teraz czeka nas siedem rund fazy finałowej. Nie odkryjemy Ameryki, stwierdzając, że jedną z najważniejszych ról odgrywają na boisku arbitrzy. Z PRZEGLĄDU nr 50 z 2013 r.: „Ligowy sezon

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Najemnicy

Dzwoni jakaś telewizja z pytaniem, czy wezmę udział w ich programie. Jaka telewizja? Republika. Uszom nie wierzę. O czym mamy rozmawiać? Jeszcze nie wiedzą, ale na jakiś aktualny temat. Z kim byłbym w programie? Ze Stanisławem Michalkiewiczem. O, nie ma mowy. Podobnie jak po stanie wojennym są zasady, nie zawsze jasne, gdzie wypada się pokazać, a gdzie nie, z kim można, a z kim nie. Republika powstała kilka lat temu specjalnie dla prawicy, nie z publicznych pieniędzy. A to na media publiczne został zrobiony zamach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Ofiary „Roja”?

Przesłuchany – rozstrzelany – to była norma w oddziale Mieczysława Dziemieszkiewicza Książka Krzysztofa Kacprzaka „Podziemie zbrojne na Mazowszu Północnym w walce z systemem komunistycznym 1945-1952” zawiera udokumentowany rejestr ofiar oddziału „Roja”. Dzisiaj wypada się jednak zastanowić, dlaczego ci ludzie zginęli – bez udowodnionej winy, bez sądu i prawa do obrony. Często z błahej przyczyny, bo coś powiedzieli, mieli odmienne poglądy albo np. zerwali „Rojowi” ulotki. Przesłuchany – rozstrzelany – to była norma prawna. Na szyszkowskim cmentarzu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Gonienie w piętkę

Jak wyjaśnia Witold Doroszewski, powiedzenie „gonić w piętkę” wywodzi się ze slangu łowieckiego. Chodzi o psa, który niby goni po śladzie, ale wstecz, pod trop. „Stąd ogólnie: gonić w piętkę – tracić rozum, głupieć”. Zgadzając się w całości z uogólnieniem na pierwszym piętrze, zachwyciłem się jednak przede wszystkim parterem metafory. Oto ktoś, kto mógłby powiedzieć coś nowego, cofa się w zamierzchłe czasy i wydobywa szpargały dawno już ośmieszone i negatywnie zweryfikowane. Nie mogłem się oprzeć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Dziennikarze do ksero

LeasingTeam zleca doświadczonym dziennikarzom TVP kopiowanie dokumentów – Potraktowano nas jak śmieci – nie kryje oburzenia Barbara Kozber, dziennikarka z Bydgoszczy, która w telewizji przepracowała 27 lat. Specjalizuje się w dziennikarstwie medycznym, w zeszłym roku po raz dziewiąty przyznano jej nagrodę specjalną w konkursie na Dziennikarza Medycznego Roku, a teraz ma pracować w… archiwum. Dla dziennikarzy taka propozycja to policzek. Czeka was Włocławek LeasingTeam zwalnia ostatnich dziennikarzy TVP, których przeniesiono do tej agencji zatrudnienia w lipcu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Polska historia niewolnictwa

Porównanie pańszczyzny do niewolnictwa pod kątem moralnym jest całkowicie słuszne Dr Kacper Pobłocki był wykładowcą na uniwersytecie w Utrechcie, obecnie pracuje w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza oraz w EUROREGU na Uniwersytecie Warszawskim Traktują nas jak chłopów pańszczyźnianych, szef zrobił z tego miejsca prywatny folwark – w ten sposób Polacy opowiadają o warunkach pracy i relacjach z pracodawcami. Taka nasza współczesna pańszczyzna, chyba czas najwyższy wrócić do historii? – Kiedy zacząłem pracę na polskiej uczelni,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak Bóg da, nic się nie stanie

Bałagan w trakcie przygotowań do ŚDM może dziwić, ale nie powinien zaskakiwać W raporcie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa dotyczącym organizacji Światowych Dni Młodzieży lista zidentyfikowanych problemów jest długa, ale na czoło wybijają się dwa. Oba ze sobą powiązane. Pierwszy to kwestia opieki medycznej. Zdecydowana większość łóżek szpitalnych, które mają być do dyspozycji ŚDM, znajduje się nie w Wieliczce, w pobliżu której leżą Brzegi, główne miejsce uroczystości, ale w Krakowie. Odległość do centrum miasta to wprawdzie tylko 15 km, ale w sytuacji zagrożenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Po powrocie nasmażymy kotletów

Abp Miron powiedział mi, że nie chce lecieć do Smoleńska. Zrozumiałem, że jest zmęczony i chciałby, żeby ktoś młodszy go zastąpił Ks. Michał Niegierewicz, proboszcz parafii prawosławnej pw. św. Trój­cy w Hajnówce: – Powiedział mi, że nie chce lecieć do Smoleńska. Ja to zrozumiałem tak, że jest zmęczony i chciałby, żeby ktoś inny, młodszy go zastąpił. Ale przecież ani on, ani ja nie mogliśmy przypuszczać, że to nasze ostatnie spotkanie… Zaraz po katastrofie prezydenckiego samolotu na lotnisku Siewiernyj 10 kwietnia 2010 r. pojawiły się plotki, jakoby abp Miron

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Zaproszenie dla Karolczaka

Mamy dobrą wiadomość dla SLD, niemogącego znaleźć klucza do sejfu, w którym powinna być kasa ze sprzedaży historycznej siedziby partii przy ul. Rozbrat. Odnalazł się Kazimierz Karolczak, wieloletni skarbnik partii. Chyba go zresztą za bardzo nie szukano, bo to przecież partia rzuciła go na kolejną ciepłą posadkę do Katowic. Jako członek zarządu województwa śląskiego odpowiada za Stadion Śląski. A tam dopiero jest kasa. Państwo i samorząd wydały już ponad 600 mln zł, a końca nie widać. Z wywiadu, jakiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.