2017

Powrót na stronę główną
Kultura

Utwór na orkiestrę i smartfony

Warszawska Jesień to dawka muzyki pozornie nie do przeżycia Jerzy Kornowicz – kompozytor, dyrektor 60. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej Warszawska Jesień Za Warszawską Jesienią szmat czasu. Dziś na koncerty przychodzą wnuki tych, którzy byli przy narodzinach imprezy. Czy równie mocno jak ich dziadkowie kochają radykalne festiwalowe produkcje? – Generacja obecnie aktywna poznawczo to ludzie tak samo młodzi jak w przypadku generacji młodych lat 50., 60. i 70. Mają kontakt ze swoją odmienną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Daliśmy się złapać w sieć. Internetową

Skoro telewizja zastępuje mamę i tatę, nie ma co się dziwić, że później internet zastępuje przyjaciół, a gry komputerowe – sport Wiele razy słyszałem od dorosłych, że nowe pokolenie ma możliwości, o których kiedyś tylko się marzyło, że wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, o nic nie musimy się starać. Powtarzane jest to na tyle często, że przestajemy to kwestionować. Ja, jako 16-latek i świeżo upieczony licealista, postanowiłem sprawdzić, czy faktycznie moje pokolenie ma tak sielankowe życie i czy dobrobyt idzie w parze ze szczęściem. Spędziłem długie godziny na rozmowach z przyjaciółmi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Las Birnam ruszył

To, co zrobiliśmy z rocznicą sierpnia, jest haniebne. Byłem w czasie tego strajku w stoczni, pamiętam, jak niezwykłe było to wydarzenie, jaki dramat, ilu pięknych ludzi, ile niezwykłych zdarzeń. Wracaliśmy z Gdańska samochodem. Jestem prawie pewien, ale głowy bym nie dał, że oprócz mnie byli w wozie Ryszard Kapuściński, Janusz Głowacki i Tomek Łubieński. Ryszarda i Janusza już nie ma, są ich książki. Tomek ciężko ranny na życie. Zanotowałem potem: „Wyjeżdżamy samochodem z Gdańska. Oszołomieni i nie do końca wierzący,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Pon jest taki, a ja taki

Jakiś czas temu w pewnej komisji żywego słowa szukaliśmy dobrego cytatu do konkursu oratorskiego. Dodam dla powagi, że obrady odbywały się w Pałacu Staszica, siedzibie PAN. Pamiętam, że proponowałem limeryk Barańczaka o „Terapeutce z Dąbrowy Górniczej”. Od lat mam go na twardym dysku w głowie: „Grzęznąc w życia zjełczałej osełce / Terapeucę wciąż i terapeucę”. Chodziło mi o wprowadzenie do konkursu nuty egzystencjalnej. Ale przyszedł Jerzy Radziwiłowicz i zaszachował wszystkich Wyspiańskim: „Pon jest taki, a ja taki”. To zdanie ze słynnej kwestii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Sojuszniczy cios nożem w plecy

Polityka Francji i Wielkiej Brytanii zmierzała do odsunięcia agresji hitlerowskiej od Europy Zachodniej Współczesna polska publicystyka historyczna wykreowała określenie „cios nożem w plecy” wobec agresji ZSRR z 17 września 1939 r. Tych ciosów nożem w plecy Polska otrzymała jednak we wrześniu 1939 r. więcej. 1 września 1939 r. taki cios zadała Rzeczypospolitej Słowacja, umożliwiając wojskom hitlerowskim zaatakowanie Polski ze swojego terytorium oraz biorąc udział w tej agresji. 12 września 1939 r. cios nożem w plecy zadali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Niewygodni z „Pekinu”

Na Wzgórzu Dreszera w Gdyni ma powstać osiedle z widokiem na Zatokę Gdańską. Przeszkadzają tylko dotychczasowi mieszkańcy – Żyjemy w ciągłym lęku, że jak wrócimy z pracy, zastaniemy dom z dziurą w dachu – mówi Sławomir Durzyński, mieszkaniec „Pekinu”, gdyńskiego osiedla przy ul. Orlicz-Dreszera, między Grabówkiem a Leszczynkami. – To nie są żarty. Gdy jeden z sąsiadów wyjechał do pracy w Niemczech, jego dom zdemolowano. Kolejnego sąsiada pozbawiono dachu nad głową, gdy był w szpitalu. Prowizorka Wysiedlenie grozi ok. 300 mieszkańcom „Pekinu”. Osiedle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Krewni i przyjaciele

Jeżeli o Rosji carskiej mówiono, że jest kolosem na glinianych nogach, to rząd Kiereńskiego opierał się na wątłych słomkach. Nie wiadomo było tylko, skąd przyjdzie cios. Po upadku puczu Korniłowa-Krymowa jasne już było, że władzę obejmą bolszewicy. Stwarzało to śmiertelne zagrożenie dla przebywających w Carskim Siole Mikołaja II i jego rodziny. Zresztą pertraktacje w sprawie pozbycia się (ratowania?) cara prowadził Kiereński już wcześniej. Mikołaj II był bliskim kuzynem króla Anglii Jerzego V i cesarza Wilhelma II,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Cisza przed bitwami

Impet lipcowych protestów wygasł i ucichł, ale młyny władzy – nawet jeśli ich nie słychać – mielą swoje pomysły, planują, rozpisują scenariusze niedokończonych bitew i harmonogram kolejnych frontów. A kilka już zostało otwartych (sądy), inne zapowiedziano (media prywatne), kolejne można domyśleć (ograniczenie możliwości działania organizacji pozarządowych). Złowroga cisza po paradnym przelocie F-16 zapadła nad armią i jej zagadkowo niepokojącym ministrem. Policja przećwiczyła warianty inwigilacyjne wobec polityków i aktywistek/ów. Za tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Dobra passa Portugalczyków

Gospodarka powoli wychodzi z kryzysu Portugalia po ostatniej dekadzie recesji w końcu wychodzi na prostą. Dawno już minęły czasy, kiedy uznawana była za „najbardziej chorego członka Unii Europejskiej” i należała do tzw. państw PIGS (obraźliwy akronim opisujący gospodarkę Portugalii, Włoch, Grecji i Hiszpanii podczas kryzysu finansowego; pigs to po angielsku świnie). Dziś w kręgach europejskich Portugalia jest często przywoływana jako przykład odrodzenia gospodarczego po kryzysie finansowym. Odkąd lewicowy polityk António Costa, z wykształcenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Lewica: jest źle, więc będzie lepiej

Dlaczego Sojusz dostojnie obumiera, a Razem nie może wyjść poza przysłowiowy plac Zbawiciela? Lewica w Polsce ma się najgorzej w swojej historii. W sondażach, regularnie publikowanych, SLD z reguły jest poniżej pięcioprocentowego progu, a Razem – poniżej 3%. W sumie – niespełna 8% poparcia! Gorzej było tylko w XIX w.! Ale w tym tunelu widać światło i nie są to reflektory nadjeżdżającego pociągu. Dlaczego poparcie dla lewicy jest tak niskie? Wedle popularnej tezy dlatego, że tzw. socjal zabrało lewicy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.