2021

Powrót na stronę główną
Nauka

Życie jako informacja

Aby zrozumieć, czym jest życie, potrzebujemy nowych praw fizyki wiążących się w fundamentalny sposób z pojęciem informacji Paul Davies – brytyjski fizyk specjalizujący się w kosmologii, astrobiologii i kwantowej teorii pola, pisarz i publicysta. Od 2005 r. bierze udział w projekcie SETI. Dyrektor BEYOND – Centrum Fundamentalnych Idei w Nauce. Czy wszechświat ma sens, czy jest jakiś cel jego istnienia? – Nauka opiera się na założeniu, że wszechświat ma sens i że w miarę dalszego badania będziemy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Trzy razy neo

Prof. Michał Romanowski, pełnomocnik sędziego Pawła Juszczyszyna, w liście do pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej opisał ją w sposób, który pokazuje, jak głęboki jest kryzys w tym środowisku. Romanowski drogę zawodową Manowskiej skwitował słowami: „Uważam Panią za osobę, która uzyskała neo nominację na neo sędziego Izby Cywilnej SN i neo nominację na funkcję I Prezesa SN z rażącym naruszeniem prawa”. Prezes Manowska ma swoiste podejście do prawa. Zwłaszcza gdy wyroki nie są po jej myśli. Na przykład postanowienie Sądu Okręgowego w Olsztynie w sprawie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Pada kartel PO-PiS

Będziemy mieli wojnę wszystkich ze wszystkimi Prof. Jacek Raciborski – kierownik Katedry Socjologii Polityki na Wydziale Socjologii UW. Ostatnio opublikował monografię „Obywatelstwo w perspektywie socjologicznej” i, wraz z zespołem, monografię „Państwo w praktyce. Style działania”. Jak to wytłumaczyć? Najpierw całymi tygodniami obserwowaliśmy konflikty w Zjednoczonej Prawicy: Gowin swoje, Ziobro swoje, prawica się dzieli. Teraz Platforma Obywatelska leci w sondażach, rozsypuje się na naszych oczach. I tak w kółko… – Te wstrząsy są sygnałem, że polska scena

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zwierzęta

Bieliki są trochę jak my

Wiele wskazuje, że potrafią poznać swoje dzieci, kiedy te już są dorosłe Kilka tygodni temu prowadziłem  wycieczkę przyrodniczą po rezerwacie zlokalizowanym na stawach rybnych. Blisko stawów gniazduje para bielików i liczyłem na ich pokazanie zwiedzającym oraz opowieści o tych ptakach i ich ochronie. Rzeczywistość znacznie przewyższyła oczekiwania – na miejscu zastaliśmy cztery bieliki, dwa dorosłe i dwa młode (podczas kolejnej wizyty dostrzegłem, że młode były w drugim i trzecim roku życia). W pewnym momencie zobaczyliśmy, jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Księstwo deweloperów

Zakopane zmieniło się w ogromny plac budowy – Bierzemy tego urzędnika, prowadzimy w błoto po kolana, a on mówi: tu na mapach jest las. Panie, jaki las? Tu żadnego lasu nikt nie pamięta, przecież tu nigdy nie było drzew, macie jakiś błąd w mapach – opowiadają góralscy robotnicy po zrealizowaniu inwestycji w lesie. Są z niej bardzo dumni, to akurat nie dom ani hotel, lecz wyciąg narciarski. A przy wyciągu, ale innym, nielegalnie postawiona karczma i barwna opowieść o wściekłym góralskim chłopie, który wparował

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Domy niespokojnej starości

Demencja w prajmtajmach: poczytny tygodnik publikuje wywiad z prof. Jadwigą Staniszkis, choć ta wedle córki cierpi na starcze otępienie; Anthony Hopkins dostaje Oscara za rolę chorego na alzheimera; lada moment w kinach premiera gwiazdorsko obsadzonej „Supernovej” (demencja wystawia na próbę wieloletni związek pary gejów), tyle co z ekranów zszedł „Relic”, opowiadający o starczej demencji w gatunkowych ramach horroru. U mnie w rodzinie po mieczu dziedziczy się senioralne zaburzenia umysłu właściwie bez wyjątków – jeśli dożyję starości, dożyję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Postawił na słabego konia

Jest jak ćwiartka prezydenta Dudy. Łukasza Rzepeckiego wybrano, bo swoimi nienachalnymi zaletami ustępuje nawet szefowi. Doradca Dudy odpowiada za program „Młodzi w Pałacu”. Robota luks: spotkanka, raporciki, jakieś małe knucie i marzenia o wielkiej karierze. Nie spoci się. Jedyny sukces Rzepeckiego to transfer do pałacu Kingi, prezydenckiej córki. Wpadła tam na chwilkę. Ale do CV może sobie wpisać robotę w pałacu. Rzepecki się stara. Ktoś jednak musi mu powiedzieć, że postawił na słabego konia. Duda

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Każde kłamstwo ścigam

Ambasador Izydorczyk nie odpuszcza Papierzowi – Nie poszedłem na wojnę z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, tylko z MSZ-owskimi patologiami – mówi Jacek Izydorczyk, były ambasador w Japonii. O jego historii pisaliśmy w PRZEGLĄDZIE (nr 3/2021), po tym jak w kompromitujący dla państwa polskiego sposób został odwołany z placówki. Jak już dziś wiemy – zarzuty przeciw niemu okazały się wyssane z palca i napisane ex post. Warto tę sprawę przypomnieć, bo pokazuje ona patologię istniejącą w MSZ. Otóż pretekstem do odwołania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Lew(icow)y czerwcowy

Mieliśmy w ubiegłym stuleciu trzy wielkie momenty państwowotwórcze – rok 1918, 1945 i 1989. Każdy był w głównej mierze dziełem ludzi lewicy Wiek XX był dla Polaków czasem niezwykłym. Dwa razy, po każdej z wojen światowych, budowaliśmy własną państwowość. O ile ten pierwszy proces, zapoczątkowany utworzeniem niesuwerennego Królestwa Polskiego przez okupantów w listopadzie 1916 r., zakończył się powstaniem państwa całkowicie niepodległego, o tyle Polska powstała po II wojnie światowej na pełną suwerenność musiała czekać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Dron z jasnego nieba

O broni, której brakuje w polskim arsenale Zachodnia interwencja w Afganistanie zaczęła się tradycyjnie – od zmasowanych nalotów. Nad głowami terrorystów przelatywały wówczas m.in. potężne B-52, w ładowniach których mieściło się nawet 31 ton uzbrojenia. Pięcioosobowe maszyny działały wedle zasad przetestowanych w czasie II wojny światowej – ich celem było „przeoranie” wskazanego obszaru, tak by nie został kamień na kamieniu. Różnica sprowadzała się do omijania obiektów cywilnych oraz liczby zaangażowanych samolotów – bazy Al-Kaidy i stanowiska talibów nie wymagały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.