Socjalista na czele laburzystów

Socjalista na czele laburzystów

Ponad 30 lat doświadczenia w parlamencie, kariera w związkach zawodowych i światopogląd ukształtowany przez eseje Orwella – oto Jeremy Corbyn, nowy lider brytyjskiej Partii Pracy

Jeszcze kilka miesięcy temu uznawano go co najwyżej za niegroźnego oszołoma, krzykliwego pacyfistę, zagorzałego związkowca – ale na pewno nie za głównego kandydata do przejęcia sterów Partii Pracy po najdotkliwszej porażce wyborczej od przeszło 30 lat. Ed Miliband, odchodząc z funkcji przewodniczącego, wyraził nadzieję, że jego miejsce zajmie ktoś, kto przywróci partii dawny status i położy kres polityce cięć budżetowych forsowanej przez torysów od 2010 r. Na giełdzie jego potencjalnych następców szybko zaczęły się pojawiać kolejne nazwiska – na lidera laburzystów typowano przede wszystkim Andrew Burnhama, byłego sekretarza skarbu w rządzie Gordona Browna. Z czasem jego główną kontrkandydatką stała się Liz Kendall, wyróżniająca się nietypowym jak na Partię Pracy elitarnym wykształceniem i poglądami bliższymi liberalnym demokratom niż rdzennemu elektoratowi jej partii.

Ostatnie kilkanaście tygodni należało jednak do Jeremy’ego Corbyna, socjalisty z urodzenia i przekonania. Urodził się w 1949 r. w Chippenham, w hrabstwie Wiltshire, lewicowość i pacyfizm wyniósł z domu – rodzice byli wolontariuszami w kampanii pokojowej przeciwko wojnie domowej w Hiszpanii. W wieku 16 lat Jeremy dostał od nich w prezencie zbiór esejów George’a Orwella „W hołdzie Katalonii”, który mocno wpłynął na jego światopogląd i relacje z rówieśnikami oraz nauczycielami. Po ukończeniu liceum w Adams’ Grammar School w Newport w Shropshire krótko studiował na North London Polytechnic, ale już po kilku miesiącach porzucił naukę z powodu serii konfliktów na tle światopoglądowym z bardziej konserwatywnymi wykładowcami. W ten sposób, mając zaledwie 18 lat, trafił na Jamajkę, gdzie spędził dwa lata jako wolontariusz w służbie zagranicznej na terytoriach zamorskich Wielkiej Brytanii. Tam po raz pierwszy wstąpił do związku zawodowego, zaangażował się też w ruch na rzecz rozbrojenia nuklearnego. Do Anglii wrócił na początku lat 70., rozpoczynając karierę w administracji publicznej od rady londyńskiej dzielnicy Haringey.

Wbrew Blairowi

Wybory na przewodniczącego Partii Pracy Corbyn wygrał zdecydowanie – głos na niego oddało ponad 59% spośród 423 tys. członków partii uprawnionych do udziału w plebiscycie. Zdystansował nie tylko Burnhama (19% głosów), ale także Yvette Cooper (17%), byłą minister w rządzie Gordona Browna, która przeszła do historii jako pierwsza w dziejach Zjednoczonego Królestwa kobieta piastująca urząd sekretarza skarbu. Najbardziej rozczarowujący był jednak wynik Liz Kendall – stojąca na przeciwległym biegunie, popierana przez Tony’ego Blaira ekspertka od zdrowia publicznego zdobyła zaledwie 4,5% głosów. Porażka Kendall stała się ostatecznym dowodem na to, że elektorat Partii Pracy pragnie powrotu do korzeni. Socjalistyczne rozwiązania proponowane przez Corbyna uwiodły laburzystów dużo skuteczniej niż pragmatyzm Kendall czy chłodne kalkulacje ekonomistów – Cooper i Burnhama.

Wybór znanego pacyfisty i zwolennika rozbrojenia nuklearnego zdeterminuje kurs polityki laburzystów na najbliższe lata. Przez ostatnią dekadę Wielka Brytania skutecznie opierała się rozprzestrzeniającemu się na kontynencie ruchowi oburzonych – młodych ludzi sprzeciwiających się polityce oszczędności i cięć wprowadzanej przez kolejne europejskie rządy. Podczas gdy Hiszpania miała swoich indignados, na Wyspach socjaliści licytowali się raczej z torysami, kto będzie skuteczniejszy w redukcji deficytu budżetowego. Corbyn – choć o jego realnych projektach legislacyjnych wciąż wiadomo stosunkowo niewiele – z pewnością jest gwarantem odstąpienia od takiej postawy. To jeden z bardziej stabilnych polityków na brytyjskiej scenie – od wielu lat angażuje się w inicjatywy pacyfistyczne, popiera m.in. palestyńskie dążenia niepodległościowe i prowadzi kampanię na rzecz skazania funkcjonariuszy dyktatur wojskowych w krajach Ameryki Południowej. Jest też jednym z bardziej niezależnych posłów Partii Pracy – jako jedyny jej przedstawiciel w Izbie Gmin głosował przeciwko przyjęciu ustawy budżetowej przedłożonej przez rząd Camerona. Jak wyliczyli eksperci uniwersytetu w Bristolu, przez 13 lat rządów swojej partii Corbyn głosował wbrew oficjalnemu stanowisku własnego rządu aż w 28% przypadków.

Strony: 1 2

Wydanie: 39/2015

Kategorie: Świat

Komentarze

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy