Szkoła racjonalności czy droga do samozniszczenia?

Szkoła racjonalności czy droga do samozniszczenia?

Israeli security forces use a water cannon to disperse demonstrators blocking the entrance of the Kensset, Israel's parliament, in Jerusalem on July 24, 2023, amid a months-long wave of protests against the government's planned judicial overhaul. Israeli lawmakers on July 24 prepared for a final vote on a major component of the hard-right government's controversial judicial reforms even as US President Joe Biden called for postponing the "divisive" bill that has triggered mass protests. (Photo by Menahem KAHANA / AFP)

Izraelczycy spierają się o system prawny, a Hezbollah obserwuje wewnętrzne podziały Być może sędziowie izraelskiego Sądu Najwyższego nie spodziewali się, że 25 lipca będą zmuszeni do skrócenia wizyty w Niemczech, której celem była celebracja 75. rocznicy niepodległości Izraela. Jednak kilka pilnych petycji dotyczących reformy sądownictwa pokrzyżowało plany sędziów i prezes Ester Hajut zadecydowała o szybkim powrocie do kraju. Tam zaś już od 30 tygodni trwa gorąca debata, która nie ogranicza się do murów Knesetu. Uliczne protesty wyraźnie pokazują, jak burzliwe są nastroje izraelskiego społeczeństwa. Podgrzała je decyzja parlamentu, który 24 lipca przyjął pierwszą ustawę z pakietu, bezpośrednio ingerującą w kompetencje Sądu Najwyższego. Po trzecim czytaniu i głosami 64 posłów, przy bojkocie opozycji, która nie brała udziału w głosowaniu, przyjęto ustawę, która zablokuje sędziom możliwość odrzucania decyzji administracyjnych uważanych za „nieracjonalne”. Dla wielu sam fakt, że w Izraelu stosowano takie rozwiązanie, jest dowodem na to, że sędziowie zastępują demokratycznie wybranych urzędników w rządzeniu krajem, choć przecież to nie oni otrzymują od wyborców legitymację do sprawowania swojego urzędu. Przeciwnicy reformy uważają jednak, że ta praktyka jest bezpiecznikiem, który może chronić prawa obywateli przed nadużyciem ze strony władzy, zwłaszcza kiedy te prawa nie są zapisane w kodeksach czy ustawach. Ich zdaniem łatwiejsze może być odwoływanie prokuratora generalnego (obecna Gali Baharaw-Miara została mianowana w ubiegłym roku jeszcze przez poprzedni rząd, dzisiaj w całości będący w opozycji) czy mianowanie na stanowiska ministrów takich osób jak Arie Deri, lider ultraortodoksyjnej, sefardyjskiej partii Szas, który w ubiegłym roku został przez sąd w Jerozolimie skazany na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu za przestępstwa podatkowe. Już w styczniu tego roku Beniamin Netanjahu planował powierzyć Deriemu tekę ministra zdrowia, lecz Sąd Najwyższy zablokował tę nominację. Sędziowie powołali się właśnie na kwestię racjonalności, co zostało skrytykowane przez zwolenników koalicji i wyborców partii Szas, którzy argumentowali, że kilkaset tysięcy głosów oddanych na partię Deriego stanowi wystarczającą legitymację do sprawowania władzy i decyzji w tej sprawie nie powinni podejmować sędziowie. Spadek po Brytyjczykach Stosowanie doktryny racjonalności nie jest niczym nowym w izraelskich realiach prawnych ani nie jest wykorzystywane wyłącznie do podważania decyzji osobowych. W 2007 r., kiedy premierem Izraela z ramienia prawicowej partii Kadima (hebr. Naprzód) był Ehud Olmert, rząd planował ufortyfikowanie na wypadek ostrzału rakietowego szkół w miejscowościach graniczących ze Strefą Gazy. Miało to dotyczyć jedynie części klas w 24 szkołach, co w opinii Sądu Najwyższego pozostawiałoby wielu uczniów bez odpowiedniej ochrony. Sąd zablokował więc decyzję i nakazał rządowi wzmocnienie wszystkich sal lekcyjnych. To jeden z 44 przypadków zastosowania tej doktryny w ostatniej dekadzie. Nie jest więc ona nadużywana przez władzę sądowniczą. Izrael nie jest też jedynym krajem na świecie umożliwiającym takie podejście do rządowych decyzji administracyjnych. W Wielkiej Brytanii nazywa się to „nieracjonalnością Wednesbury” – od wyroku sądu apelacyjnego, który zapadł w 1947 r. Toczyła się wówczas batalia sądowa między firmą Associated Provincial Picture Houses Ltd. a Korporacją Wednesbury o umożliwienie otwarcia kina w niedzielę, na podstawie Sunday Entertainments Act z 1932 r. Korporacja Wednesbury przyznała APPH licencję na prowadzenie kina w Staffordshire, pod warunkiem że młodzież do 15. roku życia nie będzie mogła z niego korzystać w niedzielę, co według APPH wykraczało poza kompetencje prawne Wednesbury. Po wyroku, który zapadł 10 listopada 1947 r., brytyjskie prawo precedensowe zyskało szczególną cechę, umożliwiającą sądom blokowanie decyzji administracyjnych, które są „kompletnie absurdalne” i „tak nieracjonalne, że żadna racjonalna władza by ich nie podjęła”. Izrael, przynajmniej częściowo, przejął w spadku po okresie Brytyjskiego Mandatu Palestyny brytyjski porządek prawny, a wraz z nim standard racjonalności. Likwidacja tego standardu prawnego jest więc efektem sporu między tymi, którzy uważają go za wartość samą w sobie i linię obrony przed autorytaryzmem, a tymi, którzy są przekonani, że dzisiaj jest on przede wszystkim metodą wyrażania własnej opinii i światopoglądu przez sędziów. Skunks na demonstrantów Po głosowaniu w Knesecie 24 lipca na ulice izraelskich miast znowu wylegli protestujący. Demonstranci zablokowali jedną z głównych arterii komunikacyjnych w kraju – autostradę Ajjalon w Tel Awiwie – a także gromadzili się w innych miejscowościach. W mediach społecznościowych i tradycyjnych szybko zaczęły się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2023, 31/2023

Kategorie: Świat