Tag "Attaché"

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Zanim premier wyjechał do Moskwy, żeby otwierać naszą politykę wschodnią, nastąpiły w MSZ ciekawe zmiany. Najpierw szefem Departamentu Europy Wschodniej został Jarosław Bratkiewicz. Kiedyś o nim wspominaliśmy, ale teraz można by przypomnieć parę elementów – otóż Bratkiewicz jest po MGIMO, więc z punktu widzenia PiS-owców powinien być uznany za człowieka absolutnie podejrzanego. Tylko że rzecz jest bardziej skomplikowana – bo Bratkiewicz nie chciał po szkole pracować w MSZ, wybrał Polską Akademię Nauk, no i w dorosłym życiu kontestował PRL

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Powszechną zabawą w MSZ jest zgadywanka, kto wygra wojnę MSZ-Kancelaria Prezydenta. Większość obstawia, że Kancelaria Prezydenta. Owszem, ma ona kilka słabych punktów. Pierwszy to Anna Fotyga, osoba obrażalska, niemedialna i ogólnie – niesprawiająca dobrego wrażenia. W ogóle i sam prezydent, i jego otoczenie nie znają się na polityce zagranicznej, więc strzelają gafę za gafą. Ale mimo tych słabości to Kancelaria Prezydenta ma w tej rozgrywce więcej kart w rękach. Weźmy przykład z ostatnich tygodni – spójrzmy, jak prezydent omija

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jak to w MSZ – parę osób zebrało się na korytarzu, żeby wymienić wrażenia. A one nie są dobre dla ministra Sikorskiego. Bo minister co chwila wpada na jakąś minę. Weźmy przykład nagłośniony przez gazety – zakaz kontaktowania się ambasadorów z Janem Kobylańskim, szefem USOPAŁ, czyli Polonii południowoamerykańskiej. Już sam fakt zakazu jest dziwny. Ale mniejsza o to – jeszcze bardziej dziwna jest forma. Bo minister ten zakaz wysłał do ambasadorów na piśmie. I zaraz to wyciekło, poprzez Kancelarię Prezydenta.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Ukazały się w gazetach informacje, że Paweł Kowal, do niedawna PiS-owski wiceminister spraw zagranicznych, był współpracownikiem WSI. Dla MSZ to żadna nowość. Bo w tych dniach, kiedy Antoni Macierewicz prezentował swój raport o WSI, już w gmachu plotkowano, że nazwisko Kowala znalazło się w raporcie, ale prezydent je wykreślił. No i jedni spekulowali, że Kowal zostanie rychło zdymisjonowany, a drudzy, że prezydent mu wybaczy i ochroni go. Pisaliśmy o tym zresztą w tamtym czasie. Więc teraz takie informacje to musztarda po obiedzie, bo co kogo obchodzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

I jak po Nowym Roku? Mamy kolejne zmiany. Już Paweł Dobrowolski urzęduje jako dyrektor Departamentu Systemu Informacji. Miesiącami szwendał się po MSZ, urzędował na korytarzu, to była kara, że śmiał zamieścić w przeglądzie prasy zagranicznej ów artykulik z „tageszeitung” o prezydencie-kartoflu. A teraz – znów jest dyrektorem. Nowego szefa ma Departament Polityki Wschodniej. Ten szef to Jarosław Bratkiewicz, też osoba w MSZ znana. Bratkiewicz zastąpił Wojciecha Zajączkowskiego, który odszedł z ministerstwa na własną prośbę, zdaje się, że do biznesu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Są czasami chwile, o których filozofom się nie śniło i których nawet najodważniejszy umysł nie był w stanie przewidzieć. Tak komentowano w MSZ świąteczne wystąpienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w którym wymieniał priorytety w polskiej polityce zagranicznej. I sojuszników – Azerbejdżan, Gruzję, Ukrainę, Litwę i Czechy. I jeszcze Francję. I Stany Zjednoczone na zawsze. Jak to połączyć? Dlaczego Czechy, a nie Słowacja? Dlaczego Gruzja, a nie Kazachstan? Jakąż to linię polityki zagranicznej można wyrysować na podstawie prezydenckich wskazówek? Ano żadną. Prezydent wymienił po prostu kraje, w których był miło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Siłowanie się między prezydentem a premierem osiągnęło już taki etap, że w MSZ ludzie zaczęli się zakładać, czy prezydent Kaczyński zacznie sam, bez porozumienia z kimkolwiek, mianować ambasadorów, czy nie zacznie. Zwolennicy tego rozwiązania wcale nie są jakimś marginesem. Konstytucja daje prezydentowi takie uprawnienia, a że ustawy precyzują to inaczej… Co więcej, poszła już po MSZ wieść, że Kancelaria Prezydenta zamówiła w tej sprawie ekspertyzę prawną. To by było śmieszne, gdyby prezydent Kaczyński zaczął wysyłać swoich ambasadorów w świat. Bo co wówczas zrobiliby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Kształt nowego MSZ powoli się klaruje. I wynika z tego, że najwięcej do powiedzenia będą tu mieli ludzie z tzw. plutonu egzekucyjnego, czyli koteria, która rządziła MSZ zaraz na początku rządów Marcinkiewicza, i która przygotowywała listy ambasadorów do odstrzału. Tak w każdym razie w MSZ się mówi. Szkoda tylko, że minister Meller to firmował swoim nazwiskiem. Wiceministrem jest Ryszard Schnepf. On w 2005 r. był wprawdzie w Kancelarii Premiera, ale uczestniczył w pracach grupy. Potem sprzedawał się w mediach jako ofiara minister Fotygi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Szanowny panie ministrze Radosławie Sikorski! Co tu dużo gadać, ledwie pan wystartował w roli ministra, a już zaliczył pan parę wpadek. Niepotrzebnych. Po co to było? Sam pan przyzna, że z prezydentem gra pan mało zręcznie. Owszem, wieszał na panu psy, mówił, że jest pan gadułą, że jest pan agentem, ale czy musi pan takie rzeczy brać do siebie? Pan, zawodowiec? Zaprosił pana prezydent na 16.00. I brawo, pięknie pan go rozzłościł, nie przychodząc; wysyłając liścik z odmową spotkania o 16.02,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

No to wraca stare. Zgodnie z przewidywaniami dyrektorem generalnym został Rafał Wiśniewski. To człowiek, z którym Sikorski zna się od dawna i z którym dobrze mu się współpracuje. Tak było kilka lat temu, gdy Wiśniewski był dyrektorem Departamentu Polityki Kulturalnej, a Sikorski wiceministrem bezpośrednio nadzorującym jego pion. Wiśniewski stawiał wtedy na Sikorskiego, widać było, że wiąże z nim nadzieje. Trochę się jego koledzy wtedy z tego zauroczenia podśmiewali, a tu proszę – miał rację. Co do wiceministrów pani Fotygi – zostali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.