Tag "Attaché"
Notes dyplomatyczny
A propos wakacyjnych wojaży. Grono pracowników MSZ urządziło sobie wewnętrzny konkurs na najbardziej kuriozalną sytuację, jaką zaobserwowali, odwiedzając polskie placówki zagraniczne. No i jest już faworyt do zwycięstwa – to Bruksela. Otóż w lutym 2001 r. Władysław Bartoszewski mianował ambasadorem RP przy Unii Europejskiej, na miejsce po Janie Truszczyńskim, Iwo Byczewskiego. To, że Byczewski został ambasadorem, nikogo nie zaskoczyło – był wiceministrem, karierę w MSZ zaczynał w czasach Krzysztofa Skubiszewskiego jako dyrektor Departamentu Personalnego, gdzie
Notes dyplomatyczny
Latem ludzie jeżdżą po ambasadach i potem opowiadają, co widzieli. Na przykład w Wiedniu. Tam w ambasadzie wisi portret Władysława Bartoszewskiego. Żaden Cimoszewicz, żaden Miller, żaden Kwaśniewski – cóż to za persony, w ambasadzie RP w Wiedniu w roku 2002 za męża stanu robi Władysław Bartoszewski. Więc w MSZ zastanawiają się, czyja to inicjatywa. Czy pani ambasador Ireny Lipowicz, byłej posłanki Unii Wolności? A może jej zastępcy, Tomasza Rzeszotarskiego? A może ich objga? Irena Lipowicz, niedawna posłanka Unii Wolności,
Notes dyplomatyczny
No i na coś to nieszczęsne logo Polski z latawcem się przydało. Bo i w mediach, i w samym MSZ ludzie zaczęli dyskutować nad promocją Polski w świecie, a raczej jej brakiem. Oto uzmysłowiono sobie, że promocją Polski zajmuje się kilka instytucji – MSZ, Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Kultury oraz kilka agencji, np. PAIZ, KIG, Instytut Adama Mickiewicza, Radio Polonia etc. Efekt tego jest taki, że wydajemy na promocję kraju, jak podały media, 100 mln zł rocznie i niewiele z tego
Notes dyplomatyczny
Latawiec wyleciał. Od wielu tygodni trwały przepychanki dotyczące logo Polski. Departament Promocji naszego MSZ wiele miesięcy temu wymyślił, że MSZ-etowskie publikacje, strony internetowe i gadżety powinny być oznaczone logo. Bo tak jest fajniej. Potem takie logo zamówił. A potem… Otóż logo jest na tzw. luzie; napis Polska pisany jest rozchwianymi literami, a literka \”k\” to człowiek puszczający latawca. Z biało-czerwoną szachownicą. Teraz ten miły napis, dobry na logo biura turystycznego, będzie
Notes dyplomatyczny
Niedawno zastanawialiśmy się, jaki klucz decyduje dziś o ambasadorskich nominacjach w MSZ. No i wyszło, że kilkanaście lat pracy w MSZ i praca w Kancelarii Prezydenta to są atuty, które najbardziej pomagają. A co przeszkadza? Wieść w MSZ niesie, że minister Cimoszewicz bardzo niechętnie przyjmuje kadrowe sugestie płynące od kolegów z SLD, a także z Kancelarii Premiera. Czyli – nic nowego. To w III RP zwyczaj, że minister spraw zagranicznych jest naciskany przez przedstawicieli tzw. zaplecza politycznego, zwyczajem jest też, że Kancelaria Premiera jest
Notes dyplomatyczny
Teraz najmodniejsze są w MSZ opowieści nie o tym, kogo kierownictwo ministerstwa chce wysłać na placówkę za granicę, ale o tym, kogo chciałoby pozostawić tam jak najdłużej. Ma to jakiś sens, bo tylko część naszych dyplomatów zatrudniona jest na okres pobytu na placówce. Wielu z nich to pracownicy MSZ, więc po powrocie do kraju zameldują się przy al. Szucha. No i co dalej? Jakie stanowiska zostaną im zaproponowane? Po reorganizacji, którą przeprowadził w MSZ minister Cimoszewicz, liczba stanowisk dyrektorów departamentów zmalała trzykrotnie, a byłych ambasadorów przecież nie wypada
Notes dyplomatyczny
Jest sezon wakacyjny, więc dyplomaci przyjeżdżają na urlop do Polski. Odetchnąć krajem, spotkać rodzinę, odwiedzić kolegów w pracy. I tu spotkać ich może przykra niespodzianka. Bo mogą nie dostać się do naszego MSZ. Dlaczego? Otóż minister Cimoszewicz zadecydował, że do MSZ wchodzić się będzie trzema kategoriami wejść. Dotychczas najczęściej używane wejście główne zostało zamknięte dla gawiedzi. Mogą do MSZ wchodzić nim tylko minister, jego zastępcy, ich kierowcy i sekretarki, a także posłowie, senatorowie oraz ambasadorowie obcych
Notes dyplomatyczny
Mamy nowych ambasadorów. W ubiegłym tygodniu sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych zatwierdziła kolejnych trzech kandydatów ministra Cimoszewicza. Pierwszy z nich to Witold Śmidowski, który jedzie do Iranu. Śmidowski jest orientalistą, absolwentem MGIMO, słynnej moskiewskiej uczelni, sprawy Iranu są mu doskonale znane. W ostatnich latach pracował w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, nadzorując kilka ważnych spraw, m.in. stosunki polsko-ukraińskie. Już więc go znamy – człowiek od prezydenta, z BBN, wprowadzony w arkana polityki, z własnymi „dojściami” do najważniejszych osób w kraju. No i zna
Notes dyplomatyczny
Powiało w MSZ wielkim światem. Ambasadorowie RP zjechali się do kraju, by wziąć udział w konferencji ambasadorów zorganizowanej przez ministra Cimoszewicza. Przy okazji tego zjazdu kilku co bardziej złośliwych ludzi w MSZ miało pewną nadzieję. Mianowicie taką, że ambasadorowie zostaną poddani próbie ognia, którą przechodzą wszyscy chcący wyjechać za granicę – czyli testom językowym. Na kilku ambasadorów, m.in. na ambasadora w Rosji, w MSZ się czajono. Nawet zbierano dla nich słowniki – bo podczas testu można
Notes dyplomatyczny
Komisja sejmowa zatwierdziła ośmiu ambasadorów rekomendowanych przez MSZ. Ambasadorów przedstawiał wiceminister Byrt, informując posłów, że tym razem można podawać, do jakiego kraju pojadą, by wszyscy otrzymali już agrément. To zmieniło obraz sytuacji. Do tej pory posłowie przesłuchiwali kandydatów i ich akceptowali, teraz w zasadzie z nimi się zapoznawali. I jeszcze jedno – nigdy dotąd komisja nie musiała przesłuchiwać aż ośmiu kandydatów. Efekt był więc taki, że co poniektórym zadano po jednym pytaniu, a byli i tacy, którym nie zadano żadnego. Ha!






