Tag "Attaché"

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Okazuje się, że przymiarki do tego, kto ma zostać ambasadorem w Japonii, jeszcze trwają. I że MSZ wciąż szuka jak najlepszego kandydata na Tokio. Już wydawało się, że zostanie nim Bogusław Pindur z Uniwersytetu Warszawskiego, ale ktoś zwrócił uwagę na to, że wprawdzie jest japonistą i kultura Kraju Kwitnącej Wiśni jest mu bliska, ale nie jest to fachowiec od spraw wielkiej polityki i gospodarki. Nadszedł więc taki moment, że propozycję zostania ambasadorem w Tokio złożono Sławomirowi Cytryckiemu, który jeszcze niedawno, za czasów Marka Belki,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Sprawa Jerzego Kranza, odwołanego przez ministra Cimoszewicza ambasadora, ma ciąg dalszy. Przypomnijmy: został on odwołany w ubiegłym miesiącu, jednym z głównych powodów tej decyzji był „letarg” placówki, ambasador miał spakować swoje rzeczy do końca roku, tak aby 15 stycznia 2003 r. zameldować się w Warszawie. Tymczasem życie szybko te ustalenia zweryfikowało. Kranz obudził się z letargu i błysnął inicjatywą, rozsyłając po niemieckich mediach pełne egzaltacji oświadczenie, że informacje o przyczynach jego odwołania szkalują jego dobre imię.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Mało kto żałuje w MSZ Jerzego Kranza, którego z Niemiec odwołał minister Cimoszewicz. I w zasadzie mało kto pochyla się nad powodami jego odwołania, ludzie raczej zastanawiają się, dlaczego to stało się tak późno. No cóż, jednym z powodów odwołania była sprawa budynku ambasady w Berlinie. Pisaliśmy o tym już wiele miesięcy temu – MSZ zamówiło za wielkie pieniądze w prywatnej pracowni architektonicznej projekt nowego budynku ambasady, a potem okazało się, że projektu nie akceptuje Rada

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Parokrotnie pisaliśmy, że Włodzimierz Cimoszewicz w ambasadorskich nominacjach kieruje się pewnym kluczem. Najchętniej ambasadorami mianuje ludzi z MSZ, jakoś związanych z Kancelarią Prezydenta, 40-, 50-latków. Więc teraz przyszedł czas na odstępstwa od powyższych zasad. Pierwszym przykładem jest Kazimierz Duchowski, dotychczasowy radca minister pełnomocny ambasady w Phnom Penh, teraz mianowany na pełnego ambasadora. Duchowski ma powyżej 65 lat, jego nominacja jest więc odstępstwem od zasady promowania 40-latków. Ale odstępstwem zrozumiałym, bo Duchowski zna się na swoim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

No to Marek Grela wreszcie po pół roku biedowania doczekał się rezydencji ambasadora. Tym sposobem kończy się mały rozdzialik w historii naszej dyplomacji. Przypomnijmy sprawę: jeszcze rok temu ambasadorem Polski przy Unii Europejskiej był Iwo Byczewski ożeniony z Anną Nehrebecką. Byczewski, były wiceminister spraw zagranicznych, sól Unii Wolności (do MSZ przyszedł za czasów Skubiszewskiego, najpierw na stanowisko dyrektora personalnego), nie miał głowy do tak niewdzięcznej i absorbującej pracy, więc minister Cimoszewicz, z pełną rewerencją

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jeżeli ktoś jeszcze nie wierzył, że dla niektórych ludzi praca w MSZ to przechowalnia, miejsce, w którym trzeba przeżyć złe czasy, to właśnie może się przekonać, jak bardzo był naiwny. Oto przez MSZ przeszła informacja, że w walce o stanowisko prezydenta Poznania swoją kandydaturę wystawił Wojciech Szczęsny Kaczmarek. Kto zacz? Otóż był on prezydentem Poznania w latach 1990-1998 z ramienia Unii Demokratycznej, a potem Unii Wolności. Po wyborach w 1998 r. zastąpił go na tym stanowisku Ryszard Grobelny. Na szczęście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Poszła po MSZ plotka, że Janusz Mrowiec może nie wyjechać na stanowisko ambasadora w Algierii. Mrowiec był przez lata całe chargé d’affaires w Dakarze. Potem, u schyłku rządów AWS, wrócił do kraju i zajął się u boku Włodzimierza Cimoszewicza przygotowaniem reformy MSZ. Po wyborach, rok temu, przyszedł do MSZ jak dyrektor Sekretariatu Ministra. Po czym minister szybko podziękował mu za współpracę. A potem zaproponował stanowisko ambasadora. I wszystko poszłoby tak jak trzeba, gdyby nie drobiazg. Otóż w międzyczasie Cimoszewicz wymyślił egzaminy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Pamiętacie państwo ten biało-czerwony latawiec wybrany przez MSZ na logo III RP? Pół Polski nabijało się z tego pomysłu, zwłaszcza kiedy wydało się, że logo ma sygnować oficjalne dokumenty ministerstwa. Wesoły znaczek, godzien izb turystycznych, miał zdobić emeszetowskie raporty i analizy. Ale cała historia ma też inny wątek. Otóż pytany przez dziennikarzy na okoliczność latawca jeden z urzędników Departamentu Promocji – tego, w którym powstał pomysł logo – odparł, że MSZ nic za to nie zapłaciło,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Naprawiamy niedopatrzenie. W czerwcu pisaliśmy o tym, że Bronisław Geremek kandyduje na stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka. To kandydowanie nie było znikąd, bo właśnie kończyła się kadencja Mary Robinson i trzeba było znaleźć jej następcę. Więc w kwietniu minister Cimoszewicz napisał do Kofiego Annana list rekomendujący Geremka na to stanowisko. Pisaliśmy też, że szanse Bronisława Geremka są iluzoryczne. To tylko w Krakowie i w Warszawie możemy sobie opowiadać o jego wielkości i światowych wpływach, bo rzeczywistość (ta światowa) weryfikuje te sądy. Szanse Geremka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

To będzie ambasadorska para! Od miesięcy szukano w MSZ dobrego kandydata na stanowisko ambasadora w Australii. Szukał go jeszcze Władysław Bartoszewski, ale bez rezultatu. Teraz znalazł go Włodzimierz Cimoszewicz. To Jerzy Więcław, mąż Bogusławy Więcław, która jest wicedyrektorem Protokołu Dyplomatycznego. Jerzy Więcław, absolwent moskiewskiego MGIMO (więc zna biegle kilka języków), jest specjalistą od Finlandii, był w tym kraju na placówce cztery razy. Najpierw na praktyce, potem na stażu, a potem dwa razy normalnie. Za drugim razem poznał w ambasadzie obecną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.