Tag "bezdomni"
Poznań dla bezdomnych
Na Osiedlu Opieki Społecznej w latach międzywojennych zamieszkało 1500 osób Polska lat 20. i 30. XX w. nie była – mimo olbrzymich problemów ogólnopaństwowych – bezradna i bierna wobec problemów najbiedniejszych warstw społeczeństwa. Przykładem może być Poznań. Ewenementem na skalę kraju był pomysł Osiedla Opieki Społecznej dla ludzi bezdomnych i bezrobotnych. Jego inicjatorem był wybitny architekt i wielki Polak – Władysław Czarnecki. Zarządca majątku w Naramowicach chętnie pozbył się
Jeden faszysta?
Tyle się wydarzyło. Ostatnio. Ciągle. W ostatnich dniach. W minionych godzinach. O tylu sprawach i zdarzeniach mogę przeczytać, obejrzeć je niemal. I potem tylko to uporządkować, zrozumieć i dalej wartko w żywot brnąć. Zaczął pracę nowy Kongres USA, w którym zasiądą m.in. (jak to barwnie wypunktował Zbigniew Hołdys, a wcześniej sfotografował magazyn „Vanity Fair”): Alexandria Ocasio-Cortez (z pochodzenia Portorykanka), Ayanna Pressley (pierwsza czarnoskóra członkini Kongresu ze stanu Massachusetts), Ilhan Omar (muzułmanka, imigrantka z Somalii), Veronica Escobar (pierwsza Latynoska
Utopia dla realistów
Dlaczego powinniśmy każdemu dawać pieniądze za nic Londyn, maj 2009 r. – trwa tu eksperyment, którego przedmiotem jest 13 bezdomnych mężczyzn. Niektórzy z nich są prawdziwymi weteranami, od 40 lat sypiają na zimnych chodnikach Square Mile, europejskiego centrum finansowego. Koszty, jakie generują (w tym interwencje policji, koszty sądowe oraz pomoc społeczna), szacuje się na mniej więcej 400 tys. funtów (650 tys. dol.) rocznie. To zbyt duże obciążenie finansowe dla służb miejskich i lokalnych
Tutaj mogliby mieszkać ludzie
W 10-milionowej Portugalii jest ok. 800 tys. niezasiedlonych mieszkań i przeszło 3 tys. bezdomnych Korespondencja z Porto Z jednej strony Portugalia rozwija się prężnie, a z drugiej nie potrafi sobie poradzić z pustostanami. A te mogłyby być zagospodarowane przez osoby bezdomne. W 10-milionowym kraju jest obecnie ok. 800 tys. niezasiedlonych mieszkań i przeszło 3 tys. bezdomnych. • W Portugalii funkcjonuje niepisany zwyczaj, że jeśli nie ma się ochoty rozmawiać, nie powinno się siadać na ławce, na której ktoś już spoczął.
Polscy bezdomni na ulicach Hamburga
Niemiecki system socjalny jest bezduszny i zbiurokratyzowany Andrzej Stasiewicz – polsko-niemiecki socjolog i działacz społeczny, kierownik hamburskiej poradni i placówki pomocy dla bezdomnych Plata. Od wielu lat pomaga pan w Hamburgu naszym bezdomnym rodakom. Co wpłynęło na podjęcie takiej działalności? – Pomagamy nie tylko Polakom, w naszej poradni Plata pracują też osoby, które mówią po rumuńsku i bułgarsku. Ale przyznaję, że gdy dziewięć lat temu zaczęliśmy wcielać w życie nasz projekt, zaskoczył nas brak podobnych instytucji
Na niemieckiej mieliźnie
Hamburg wyróżniał się pomocą dla bezdomnych. Dziś czerwono-zielony senat próbuje się pozbyć problemu Korespondencja z Hamburga – Nie martw się, mam gdzie spać, Wojtek – mówi Filip, którego w lutym spotkałem przypadkowo w hamburskim metrze. Filip to mój dawny kolega z Bremy, dorastaliśmy na tym samym podwórku. Nie widziałem go ponad 20 lat. Gdy natknąłem się na niego, recytującego jakiś wierszyk i sprzedającego gazetę dla bezdomnych, byłem nieco zakłopotany. Zmienił się. Elegancka broda, którą
Koczownicy z dworca Zoo
Po zabójstwie 60-letniej Niemki w Tiergarten berlińskie władze chcą deportować bezdomnych Polaków Korespondencja z Berlina Elisa zakrywa dłonią twarz. – Proszę nie robić zdjęć! – krzyczy. Bezdomna Niemka jest rozmowna, choć do medialnej popularności zachowuje dystans. Elisa ma 57 lat i pochodzi z kolońskiej dzielnicy Auweiler. Najpierw straciła pracę, potem męża. Do Berlina przyjechała dwa lata temu. Wcześniej przez rok wędrowała po kraju. – W małych miastach nie ma szans na przeżycie. Tutaj jest doskonała
Ptaki ciernistych krzewów
Osoby bezdomne są dla nas na ogół przezroczyste Anna Machalica-Pułtorak – społeczniczka z krwi i kości, defetystka i zarazem niepoprawna optymistka. Założycielka Stowarzyszenia Otwarte Drzwi niosącego pomoc osobom zagrożonym wykluczeniem społecznym. Ambasadorka Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. Z wykształcenia socjolożka. Pochodzi ze Śląska Cieszyńskiego. Podopieczni wybierają się dzisiaj do teatru? – Tak, na „Piotrusia Pana”. To o nich, dla nich. Gdyby mógł pan dzisiaj posłuchać, jak się opierali! Staramy się im dostarczać tzw.
Nie dać ciała
Na pielgrzymce łączy ich ten sam cel. Nie Jasna Góra. Wygranie z samym sobą Złączenie dwóch światów, zderzenie ludzi niepełnosprawnych i sprawnych, bezdomnych i tych, którzy mają gdzie mieszkać, spotkanie świata, który odbija się w szkle butelki, z tym, który wyznaczają kolejne dawki leku. Tłum ludzi zmierzający zwartą kolumną w jednym kierunku. Przez głośnik słychać śpiewy, chociaż niezbyt nowoczesny sprzęt przegrywa często z bliskością dzwoniącego telefonu czy linii wysokiego napięcia i rozlegają się trzaski, warczenie.







