Tag "Brexit"
Dekada pustki po brexicie
Miał przywrócić Wielkiej Brytanii status potęgi. Nic z tego nie wyszło, ale wciąż ma zwolenników
Z dzisiejszej perspektywy tamte wydarzenia są jak opowieści z innego świata. Kiedy nad ranem 23 czerwca 2016 r. Nigel Farage na antenie BBC wyciągnął butelkę szampana i triumfalnie ogłosił, że oto trwa „brytyjski dzień niepodległości”, większość obserwatorów światowej polityki i zwykłych wyborców była zdezorientowana. Człowiek z politycznego marginesu, przez dekady walczący o zaistnienie w głównym nurcie, wyszydzany nie tylko przez elity, ale i dużą część konserwatywnego elektoratu, przypisał sobie doprowadzenie do najbardziej przełomowego momentu w najnowszej historii Wielkiej Brytanii.
Mało kto wtedy rozumiał, jak mogło dojść do zwycięstwa obozu zwolenników wyjścia z Unii Europejskiej. Sondaże aż do czwartku 23 czerwca pokazywały kilka punktów procentowych poparcia więcej dla pozostania we Wspólnocie, zresztą większość mediów i zespołów eksperckich uważała brexit za pomysł absurdalny. Tak absurdalny, że niewart nawet poważnej analizy, co okazało się jednym z grzechów głównych liberalnej części opinii publicznej. To nie miało prawa się wydarzyć, a jednak się wydarzyło. I rozpoczęło epokę chaosu.
Gdyby referendum odbyło się w 2026 r., nawet gdyby wynik był taki sam, niewielu pewnie by się dziwiło. Tempo zmian społecznych, technologicznych i gospodarczych ostatniej dekady było tak ogromne, że mogłoby obsłużyć półwiecze, a nie 10 lat. Wtedy strona liberalna próbowała jeszcze walczyć na fakty, nie rozumiała roli emocji jako paliwa dla populizmu i komunikacyjnych dysfunkcji Unii Europejskiej. Po sześciu latach od zakończenia epoki New Labour (Nowej Partii Pracy) Tony’ego Blaira i Gordona Browna, ostatniego wielkiego europejskiego eksperymentu progresywnej polityki, Wielka Brytania trwała w stagnacji.
Właśnie stagnacja, a nie kryzys jest najlepszym słowem do opisania problemów państwa brytyjskiego. Brexit miał ją zakończyć, dać nowy impuls, rozruszać skostniałe, pogrążające się w marazmie instytucje. Dzisiaj, 10 lat później, jest tylko gorzej.
Cool Britannia i utracony blask
Żeby dobrze zrozumieć, gdzie wtedy były Wielka Brytania i jej społeczeństwo, trzeba się cofnąć do epoki Cool Britannia, optymistycznych czasów Trzeciej Drogi – doktryny zaprojektowanej przez socjologa Anthony’ego Giddensa, mającej być nową ideologią środka. Giddens, rektor London School of Economics and Political Science, gigant brytyjskich nauk politycznych, trafnie przeczuwał, że ideologie osiowe XX w. porządkujące i wyjaśniające świat na poziomie masowym, czyli dbająca o robotników socjaldemokracja oraz paternalistyczna, odpowiedzialna, konserwatywna prawica, swój potencjał już wyczerpały. Zaproponował więc hybrydę, liberalną gospodarczo doktrynę, która miała jednocześnie sprawiedliwiej dystrybuować owoce wzrostu gospodarczego w erze ekonomii informacji. Na poziomie anegdotycznym symbolem tamtej polityki był słynny cytat z Petera Mandelsona, wtedy głównego spin doktora Partii Pracy, dzisiaj ostatecznie skompromitowanego lobbysty na rzecz amerykańskiej firmy technologicznej Palantir i przyjaciela Jeffreya Epsteina. Mandelson, później kilkakrotnie obejmujący stanowiska rządowe i zmuszany do odejścia, powiedział dziennikarzom, że laburzyści „nie mają nic przeciwko obrzydliwie bogatym ludziom – tak długo,
Cyfrowe Ślady
Jak dotrzeć do milionów wyborców Podczas wyborów o dużym znaczeniu pojawiają się tysiące wersji tej samej reklamy, często testowane na milionach użytkowników w celu wykorzystania ich słabych punktów w bardzo konkretny sposób. Rzućmy okiem na kilka najważniejszych przykładów użycia mikrotargetowania. Dominic Cummings, kierujący brytyjską kampanią brexitową Vote Leave, wykorzystał miliard ukierunkowanych reklam cyfrowych i wydał 2,9 mln funtów (prawie 40% całkowitego budżetu kampanii) na usługi tylko jednej firmy, Aggregate IQ
Wyspa tonie
Dymisje i nominacje bez sensu, widmo przyśpieszonych wyborów, czkawka po brexicie. Torysi nie mają już nawet brzytwy, której mogliby się chwycić Pod koniec listopada z wizytą w Londynie przebywał premier Grecji Kiriakos Mitsotakis. Przyjechał co prawda na zaproszenie banku inwestycyjnego Morgan Stanley, a nie brytyjskiego rządu, ale chciał skorzystać z okazji i spotkać się z Rishim Sunakiem, co wydawało się niegroźnym pomysłem. Relacje między ich krajami są dobre, obaj politycy wywodzą się z wyraźnie prawicowych środowisk, łączy ich nawet
Wyspa iluzji
Brexit miał przywrócić Brytyjczykom status potęgi, zamiast tego przyniósł pełzającą katastrofę Kiedy trzy tygodnie temu Wołodymyr Zełenski grzmiał na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, że niektórzy zachodni przywódcy pozorują wsparcie dla Ukrainy, i żądał odebrania Rosji prawa weta w Radzie Bezpieczeństwa, świat słuchał uważnie, choć nie cały. Za oceanem z oczywistych przyczyn zabrakło Władimira Putina, który w światowej dyplomacji jest już absolutnym pariasem, oraz Xi Jinpinga, który swoje interesy załatwia
Niepodległość w zamrażarce
Odejście Nicoli Sturgeon tylko zaogni spór pomiędzy Szkocją a Londynem Na konferencję prasową w swojej edynburskiej rezydencji weszła spóźniona kilkanaście minut, przepraszając zebranych tam dziennikarzy, że wezwała ich w środku ferii zimowych. Edukacja jest w Wielkiej Brytanii silnie zdecentralizowana (o czym więcej za chwilę), toteż kalendarze roku szkolnego są inne w poszczególnych częściach Królestwa. W ogóle podczas gdy na południu, w Londynie, dla reporterów i analityków był to raczej dzień jak co dzień, 15 lutego w Szkocji przejdzie do historii.
Zima brexitowego niezadowolenia
Wielką Brytanię zalewa największa fala strajków od prawie 40 lat Pomiędzy końcówką listopada a początkiem stycznia w Wielkiej Brytanii od stanowisk pracy odeszło tylu różnych fachowców, że telewizje na Wyspach zaczęły publikować specjalne kalendarze. Każdy strajk oznaczany był na nich kółkiem w innym kolorze, przypisanym odpowiednio: pielęgniarkom, pocztowcom, kolejarzom, wykładowcom akademickim i nauczycielom. W niektóre dni kółek nakładało się na siebie tyle, że cała grafika przestawała być czytelna. Rekordowy był 24 grudnia,
Niebezpieczni miliarderzy
Ludzie bogaci są dla wielu wzorem moralnym. Nie jest to przypadek. Kapitalizm produkuje i podtrzymuje przekonanie, że tylko najlepsi z najlepszych mogą osiągnąć wielki sukces materialny. Utożsamia zatem bogactwo z bardzo wartościowymi cechami charakteru, jak również z mądrością. A robi to za pomocą pewnej ideologii, która mu towarzyszy od dawien dawna. Szczególnie wpływowa była ona zawsze w Stanach Zjednoczonych, gdzie zrównanie bogactwa i cnót moralnych jest wręcz automatyczne. Znalazła wyraz m.in. w czynieniu dążenia do sukcesu finansowego wręcz imperatywem religijnym,
Medium drugiego wieku
BBC skończyła sto lat. Czy doczeka kolejnej setki? Dziennikarstwo jak wiele innych zawodów jest kopalnią anegdot. Mało która jednak oddaje charakter pracy w danym medium tak dobrze jak historia o zmianie sposobu pracy reporterów politycznych w telewizyjnym oddziale BBC. Na przełomie lat 70. i 80. doszło do wymiany kierownictwa, dział spraw politycznych przejął nowy szef. Na pierwszym kolegium redakcyjnym postanowił zamanifestować swoją władzę, informując kolegów (koleżanek wtedy nawet w BBC na takich
Cyrk nie śmieszy już nikogo
Po odejściu Borisa Johnsona na Wyspach mówiono, że gorzej już być nie może. Liz Truss dowiodła, że może 45 dni – zaledwie tyle wytrwała na stanowisku szefowej brytyjskiego rządu Liz Truss. Władzę obejmowała 6 września, niesiona wstydliwą, ale mimo wszystko zauważalną falą optymizmu wewnątrz Partii Konserwatywnej. Poprzedzające tygodnie spędziła pracowicie, prowadząc kampanię w wewnętrznych wyborach na przewodniczącego torysów. Pokonała w nich Rishiego Sunaka, polityka znacznie bardziej kojarzonego z establishmentem, bez wątpienia też
Obrotowa
Politycznie Liz Truss była już wszędzie, ale dopiero teraz weszła na szczyt Przez ostatnie tygodnie w brytyjskich mediach społecznościowych popularność zyskiwała anegdota o niezwykle skutecznej młodej działaczce politycznej. Rzecz działa się podczas Freshers’ Fair, jednego z najważniejszych elementów początku roku akademickiego na brytyjskich uczelniach. W czasie tych swoistych targów kół i stowarzyszeń studenckich pierwszoroczniacy mają szansę zapoznać się z uczelnianą ofertą sportową, naukową i polityczną. Smutni i sfrustrowani przedstawiciele oksfordzkiej młodzieżówki Partii








