Tag "Bronisław Tumiłowicz"

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Co Pan(i) zaproponował(a)by do czytania na wakacje?

Rafał Skąpski, dyrektor Państwowego Instytutu Wydawniczego Zaproponowałbym opowieść o życiu, a właściwie o ostatnich latach życia Jerzego Szaniawskiego, znakomitego dramaturga zmarłego w 1970 r. Opisała je Krystyna Kolińska. Rzecz czyta się jak doskonałą powieść, tyle że o prawdziwych osobach z kręgu wybitnego autora, zwłaszcza o kobietach, których wokół niego było pełno, i oczywiście również o tej ostatniej, której udało się nakłonić Szaniawskiego do małżeństwa. Są w książce zdjęcia, są listy, trafiło się nawet kilka zupełnie nowych i nieznanych, które wpadły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wrak na przynętę

W Gdańsku i Gdyni zwalnia się stoczniowców, a na pobliskim Helu zatapia się statki Okręt „Bryza” wygląda żałośnie. Maszty obcięte, okna wybite, drzwi odspawane. Wrak. Dawny kuter łącznikowy jest obecnie własnością miasta Hel. Samorząd odkupił go od firmy złomującej i zapłacił 85 tys. zł tylko po to, by go zatopić u swoich piaszczystych brzegów. Oczyszczenie jednostki kosztowało kolejne 50 tys. zł, a następne kilkadziesiąt tysięcy pochłonie operacja spuszczania na dno. Jak w znanej pieśni „Morze,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Najwyższe standardy w Wodociągach Warszawskich

Lepsza woda, mniej awarii, ekologiczny progam edukacyjny dla dzieci i młodzieży Jeszcze kilkanaście lat temu picie warszawskiej wody z kranu bez przegotowania było niemożliwością. Nawet herbata sporządzona z „kranówki” była zdecydowanie niesmaczna. Stolica Polski została opasana siecią głębinowych ujęć wody oligoceńskiej, której walory smakowe wielokrotnie przewyższały ofertę warszawskich wodociągów. Od tego czasu wiele w stolicy się zmieniło. Dziś nalanie „kranówki” do czajnika nie jest już dowodem bohaterstwa. W wielu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wielka niewiadoma lata

Większość prognoz przewiduje kiepską pogodę w lipcu i piękny sierpień, ale jak będzie naprawdę, przekonamy się dopiero we wrześniu Po zimnej końcówce czerwca i ostatnich ulewach najczęściej zadawanym w Polsce pytaniem jest, jaka będzie pogoda w ciągu całych wakacji. Państwowa służba meteorologiczna, czyli Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, swoich prognoz długoterminowych nie ujawnia. Media radzą więc sobie, jak mogą, korzystając z własnych zespołów synoptyków, a także serwisów krajowych i zagranicznych, np. niemieckich. Polska położona w klimacie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Prowincja – uciec czy zostać?

W miastach żyjemy w chaosie. A prowincja to świat ułożony, uporządkowany i mający swój naturalny rytm Komu wierzyć? Polska prowincja widziana jest z dwóch perspektyw. W pierwszej jest duszna, łamiąca indywidualności, zastygła, nieufna wobec świata, splątana układami i różnymi tajemnicami. Z ludźmi żyjącymi życiem innych, bo swoje nie jest warte zainteresowania. O nie, przyjemne miejsce do życia to nie jest – ciekawskie spojrzenia miejscowych paraliżują, a liszaje na fasadach domów odpychają. Ale przecież jest i inna prowincja – pogodna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy polski emeryt musi być biedny?

Tadeusz Staniewski, sekretarz generalny Krajowej Partii Emerytów i Rencistów Trzeba powiedzieć jednoznacznie – emeryt jest biedny i będzie coraz biedniejszy. Przeprowadzane waloryzacje nie rekompensują wprowadzanych podwyżek, koszyk emeryta zaś jest zupełnie inny niż pozostałych obywateli, pieniądze wydaje się tylko na leki i wyżywienie. Emeryt najczęściej nie walczy już o mieszkanie, bo je ma lub żyje u kogoś, nie ma wielu innych powodów do wydawania pieniędzy. Straszenie emerytów i rencistów parapodatkiem od niedołęstwa jest totalną bzdurą. Wszystko to są paradoksy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dlaczego ludzie sobie nie ufają?

Prof. Janusz Mucha, socjolog, antropologia społeczna, AGH Ludzie sobie nie ufają, ponieważ nie wykształciły się w odpowiedni sposób więzi społeczne na poziomie mikro i makro. Choć na poziomie rodzinnym jest jeszcze trochę zaufania, w skali ogólnospołecznej nie musi być

Kultura

Nasz Leonardo

Muzyka Bogusława Schaeffera jest trudna w odbiorze, za to na jego sztukach publiczność pokłada się ze śmiechu Kiedy się zastanawiamy, który z polskich artystów najbardziej zbliżył się do ideału człowieka renesansu, symbolizowanego najlepiej przez Leonarda da Vinci, to przychodzą nam na myśl trzy nazwiska: Stanisław Wyspiański, Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy) i… Bogusław Schaeffer. Cała trójka zajmuje w naszej kulturze znaczącą pozycję i budzi podziw dla swojej wszechstronności. Wszyscy największe sukcesy u publiczności odnosili na niwie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Otwarcie na szeroki świat – rozmowa z Arifem Erkolem

Misją Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej jest kształcenie Europejczyków dobrze przygotowanych do prowadzenia biznesu – Niż demograficzny, który wchodzi w wiek studencki, stawia wiele szkół wyższych w gorszej sytuacji. Rekrutacja staje się trudniejsza, liczba kandydatów na studia maleje. W Polsce w ciągu najbliższych pięciu lat z ponad 2 mln zmniejszy się o 300 tys., w ciągu dziesięciu lat – o 600 tys. Jak w tej sytuacji radzą sobie władze Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej? – Myślę, że dobre

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Springer podwija ogon

„Dziennik” poszedł na wojnę z „Wyborczą”, a przegrał z czytelnikami Choć oficjalnie mówi się tylko, że od jesieni „Dziennik” będzie wydawany przez Infor, a nie Springera, i że przyniesie to korzyści medialne oraz ekonomiczne, każde dziecko wie, że to już koniec. „Dziennik” nie wytrzymał konkurencji i upadł. Zapowiedzi wydawania w Polsce nowego dziennika ogólnopolskiego były buńczuczne. Wszyscy mówili, że za projektem powstania „Dziennika” wydawanego przez koncern Axel Springer stoją ogromne pieniądze, a w związku z tym blady strach padł na nasz skromny rynek prasy, choć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.