Tag "Jacek Kurski"

Powrót na stronę główną
SZOŁKEJS

Dwa bukiety dla Sobeckiej

Wśród zadań misyjnych Telewizji Polskiej jest pokazywanie uśmiechniętej i wypielęgnowanej buźki Jacka Kurskiego, prezesa zarządu firmy. Prezes chwali swoją telewizję za wypełnianie misji, zwłaszcza w tym punkcie. Transmisji z jego udziałem przybywa, co oznacza, że „Kura” coraz bardziej się sobie podoba i w apogeum obchodów 100-lecia niepodległości naszego państwa powinien już stanąć u progu świętości własnej osoby. Grzeszy każdy, kto kurze zazdrości niezmąconego lotu ku górze. Anna Sobecka, posłanka i członkini

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Myśliciele „dobrej zmiany”

Takie pytanko przyszło nam do głowy po występach panów Morawieckiego (premier) i Kurskiego (prezes TVP): Jak wam się pomieściły w główkach takie dwie, wykluczające się myśli? Pierwsza, że Polski Ludowej po prostu nie było. Że nie było wtedy państwa polskiego. I druga, że warto pokazywać widzom TVP 13-odcinkowy serial „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy”. I to w najlepszym czasie antenowym! Przecież ten stary, ale świetny i ciągle aktualny serial został wyprodukowany przez TVP w latach 1979-1981, a pokazano go latem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Zapała na słupki

Największym wrogiem TVP, czyli Wydziału Propagandy PiS, jest Nielsen Audience Measurement, już nie Tusk ani nie Niemcy. Sam Nielsen też nie dlatego, że nie brzmi stuprocentowo po naszemu, choć z pewnością nie pomaga mu ten brak piastowskiego rdzenia, który ma Kurski. TVP, „ten rodzaj propagandowej tubki, której spadają słupki”, właśnie z ich powodu wyruszyła na wojnę z firmą, która zajmuje się pomiarem oglądalności i tak liczy, że wygląda to na spisek przeciwko Kurze, jak śmie mówić korytarz. Kurski, kiedy go pierwszy raz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Standardy u Kurskiego

Bezlitosny jest ten Kurski z TVP. Zapowiedział walkę o wysokie standardy i słowa dotrzymał. Prawie miesiąc struchlała załoga patrzyła na przygnębienie Łukasza Sitka z Gdańska. Odsunięto go od roboty. I za co? Czy pomagier Rachonia z Info nie ma prawa się napić? Czy taki gwiazdor może milczeć, gdy kierownik pociągu nie chce mu wydać biletu za 10 zł (zamiast za 170 zł)? Czy w takiej sytuacji Sitek nie miał prawa użyć słów, które przewrażliwieni policjanci uznali za wulgarne i agresywne? Policjantów wyrzucić, a obsługę pociągu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Za paskami nie stoi Kurski

Podobno sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu, która miała się zająć publiczną telewizją, głównie natrząsała się z pasków. Byłby to przekonujący dowód na zdobycie przez TVP już trzeciego w ostatnim czasie tytułu mistrza Polski w kolejnej, strategicznej dla naszego kraju dyscyplinie. Po sylwestrze i skokach narciarskich przyszedł spodziewany triumf w pasmanterii. Asortyment do obszywania tej firmy stuprocentowo odwrócił uwagę narodu od humoru z zeszytów szkolnych, dowcipów o blondynkach i babie u lekarza. Na początku trzeciego roku rekonstruowania TVP firmowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zaradna radna Sonik

Żona posła PO doradza prezesowi TVP i zarabia więcej niż jej mąż w parlamencie Od wielu miesięcy dziennikarze bezskutecznie próbują się dowiedzieć w biurze prasowym TVP, jaki zakres obowiązków ma doradczyni zarządu Liliana Sonik i ile zarabia w publicznej telewizji. Przy okazji pytają o Jana Marię Tomaszewskiego, też doradcę zarządu TVP, prywatnie kuzyna Jarosława Kaczyńskiego. Za każdym razem redakcje dostają mejle, że doradcy prezesa TVP nie są osobami publicznymi i z tego powodu ich wynagrodzenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Bulterier czy kukiełka

Po Jacku Kurskim można się spodziewać wszystkiego najgorszego. Doświadczyli tego Tusk, Kaczyński i Ziobro, o mniej znanych, a licznych ofiarach tego polityka już nie wspominając. Zmieniał partie i poglądy jeszcze częściej niż Ryszard Czarnecki. Razem stanowią niepowtarzalny duet. Ich obecność w życiu publicznym ośmiesza wszystkie instytucje, do których trafiają. Są parodią i nieszczęściem. A dla zwykłych ludzi symbolem bezczelności i hucpiarstwa. I, niestety, dowodem bezradności. Okazuje się, że nie można ich odstawić od złotodajnego cycka, bo zawsze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Wreszcie coś dla Węgrów

Najukochańszą formą publicznego istnienia prezesa TVP są zapowiedzi o tym, co to będzie, a zwłaszcza: ACH, CO TO BĘDZIE. To niespecjalnie uciążliwa robota, trzeba się tylko wystroić, żeby wyglądać jak spiker. A ponieważ spikerek już nie ma w telewizji, nie ma obawy, że ktoś może ładniej wyglądać od prezesa. No, może Gliński albo Morawiecki, ale to ludzie rządu i tylko ciemny lud może uważać, że oni też są z telewizji. Od pierwszego dnia na urzędzie Jacek Kurski zapowiada polską telewizję po angielsku. Dżentelmeni nie mówią o pieniądzach, więc poinformował tylko, że on prawie ze wszystkimi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Ceniona redaktor znalazła nowe miejsce w strukturach

Stylistyka tytułu nie oznacza, że zaszkodził mi huragan na Florydzie. Zdanie pochodzi z ociekającego szczerością, trochę dłuższego wyznania prezesa TVP dotyczącego Marzeny Paczuskiej, kierującej zespołem „Wiadomości” TVPiS. A było to tak. Jakiś nowy przełożony ze świeżego transportu z Torunia zwolnił red. Paczuską, kiedy tylko się zorientował, że pewnego dnia nie przyszła do pracy. Nie chodziło o dyscyplinarkę, ale o okazję do pozbycia się człowieka, który wyjechał na urlop. Jeden tweet i po wszystkim. Nie ma Marzeny. Potem nastąpił kilkudniowy seans obłudy z udziałem prezesa i różnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Prezes TVP żąda od państwa, żeby mu nie psuć życiorysu

Prezes TVP chyba gdzieś się wybiera, bo zaczął pisać swoje CV. Właśnie parsknął gniewnie w liście do pani premier, że nie ma środków na utrzymanie, a nie może splamić sobie życiorysu likwidacją Telewizji Biełsat. Panią Beatę Szydło musiał zaskoczyć gniew Jacka Kurskiego, bo ciągle trzyma na premierowskim biurku dość świeże pokwitowanie od tego niewdzięcznika, który wziął od rządu wielką kasę. Sprawa jeszcze nie przyschła. Przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że będzie rozwojowa przez najbliższe dziesięciolecie, a Kurski już się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.