Tag "MON"

Powrót na stronę główną
Kraj

Co by tu jeszcze rozwalić

Antoni Macierewicz jako szef MON – śmieszy, tumani, przestrasza Albo on wariat, albo z nas robi wariatów. To słowa z „Ucha Prezesa”, dotyczące Antoniego. I w zasadzie najważniejsze. Nie ma przecież tygodnia, by szef Ministerstwa Obrony Narodowej nie wyskoczył z czymś sensacyjnym, by nie rzec – szalonym. Jednego dnia opowiada o tysiącach dronów, drugiego o czołgach nowej generacji, trzeciego o łodziach podwodnych wyposażonych w samoloty… Strach się bać. Cyberarmia Zacznijmy od rzeczy najświeższej. W ubiegłym tygodniu Antoni Macierewicz był gościem III

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Antoni nie dał wdowie

Wdowa po Przemysławie Gosiewskim, europosłanka PiS Beata Gosiewska, nie dostanie od Macierewicza kolejnej kasy za śmierć męża. Oprócz ponad miliona, który już wraz z dziećmi dostała od państwa, Gosiewska zażądała od MON 5 mln (bez paru złotych). Nie, to nie pomyłka. Na prawie 5 mln wdowa wyceniła swoje nieustające krzywdy. Antoniego jednak nie wzruszyła. Odmówił partyjnej koleżance tych paru milionów. Ale roszczeń to nie zamyka. Do ugody nie doszło. Gosiewska powalczy przed sądem o to „odszkodowanie” z MON.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Misiewicz na coinie

Tygodnik „Nie” ujawnił, że MON Macierewicza ufundowało Bartłomiejowi Misiewiczowi imienny medal, zwany z angielska coinem (żetonem). Moda na coiny przyszła z USA. I wiąże się z dowódcami w stopniu generalskim. Świat nie znał dotąd przypadku wybicia takiego medalu cywilowi. Misiewicz przechodzi więc do historii. Jako polska groteska. Nieznane są koszty tego podarku i liczba wybitych coinów. Zwykle produkuje się ich co najmniej 50, a bywa i tysiąc. MON wyniośle milczy i nie odpowiada redakcji „Nie” na pytania.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wojna o armię

Przez dwa lata prezydent akceptował kontrowersyjne decyzje Macierewicza. Dopiero teraz poczuł się zwierzchnikiem sił zbrojnych Święto Wojska Polskiego będzie na pół gwizdka. Bo co tu świętować? Wojsko czeka kolejna fala zmian, a na górze mamy otwarty konflikt między prezydentem a ministrem obrony. Tlił się on od miesięcy, a teraz – gdy prezydent odmówił podpisania przedstawionych przez szefa MON nominacji generalskich – rozpalił na dobre. Konstytucja wymusza współdziałanie między szefem MON a prezydentem. Głowa państwa w sprawach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Wojsko w czasach zemsty i chaosu

Antoni Macierewicz uważa, że sam powinien decydować o wszystkim, co się dzieje w wojsku. A prezydentowi od tego wara Janusz Zemke – poseł do Parlamentu Europejskiego, wiceminister obrony narodowej w latach 2001-2005 Święto Wojska Polskiego w tym roku będzie obchodzone w dziwnej atmosferze. – Tego jeszcze w historii III RP nie było. Żeby minister zgłosił do awansu tak wielką grupę kandydatów, 46. I żeby prezydent odmówił, przeniósł nominacje na czas późniejszy. To kolejna odsłona wojny między szefem MON a prezydentem.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Z chóru do zbrojeniówki

Znajomi Bartosza Kownackiego objęli wysokie stanowiska w spółkach podległych MON W ostatnich dniach za sprawą publikacji we „Frankfurter Allgemeine Zeitung” wzrosło zainteresowanie osobą wiceministra obrony Bartosza Kownackiego. Dużo mówi się o jego kontaktach ze środowiskami prokremlowskimi, wcześniej opisywano kariery niektórych powiązanych z nim osób w zbrojeniówce. Sieć znajomych Kownackiego jest jednak jeszcze barwniejsza, niż może się wydawać. Część z nich objęła wysokie stanowiska w spółkach podległych Ministerstwu Obrony Narodowej. Kownacki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Od psychiatry do partyzanta

Służba w polskim wojsku od lat jest prawdziwą szkołą przeżycia. Fundowaną żołnierzom przez polityków. Za rządów PO Tusk podarował wojsku ministra psychiatrę Bogdana Klicha. Do dziś nie wiadomo, jaki mesydż chciał w ten sposób armii przekazać. Gdy jakoś przeżyła rządy psychiatry, PiS jej przysłało jeszcze bardziej egzotyczną ekipę. Macierewicz nie ma sobie równych. Nawet w światowych rankingach. Troszkę w cieniu Antoniego pozostaje wiceminister Bartosz Kownacki, zwany w wojsku partyzantem. Kownacki jest zwolennikiem wysyłania do boju

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Dworczyk, ciemiężony artylerzysta

A to się Macierewiczowi trafiło. Na zastępcę tego egzotycznego ministra przyszedł ktoś równie nietypowy. Michał Dworczyk. Poseł, oczywiście z PiS, i oczywiście z przeszłością kryminalną. Ale już nie ofiara PRL, jak choćby Piotrowicz czy Przyłębski. Dworczyk jest ofiarą jeszcze bardziej nieludzkiego reżimu, czyli III RP. Od małego interesował się bronią. Ciągnęło go do amunicji. Zwłaszcza artyleryjskiej. Zbierał ją więc pracowicie i znosił do piwnicy. A mieszkał w dziewięciopiętrowym warszawskim bloku. Sąsiedzi, powiązani pewno z reżimem, ściągnęli policję. Oj, działo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Armia według Antoniego M.

Wojsko się modli, wojsko ma apele, wojsko kocha żołnierzy wyklętych. Sprzętem się nie zajmuje Janusz Zemke – poseł do Parlamentu Europejskiego, wiceminister obrony narodowej w latach 2001-2005 Gdy wchodziłem do Ministerstwa Obrony, polskie siły zbrojne nie posiadały zdolności zapewnienia bezpieczeństwa terytorium państwa, obszarowi powietrznemu, kluczowym obiektom kierowania państwem i cyberprzestrzeni – mówił w Sejmie minister Antoni Macierewicz. – To nieprawdziwa teza. To co Antoni Macierewicz mówił, wynikało z założenia, że Polska samodzielnie musi mieć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

„Żołnierze wyklęci” i ich pan

Antoni Macierewicz buduje nowe wojsko Na naszych oczach minister Antoni Macierewicz likwiduje dotychczasowe wojsko i tworzy nowe. Zmiana jest radykalna i dotyczy w zasadzie wszystkiego – ludzi, kadry dowódczej, doktryny wojennej, pamięci, uzbrojenia, umundurowania. To ma być inna armia, w co innego ma wierzyć, innym wartościom być wierna. Co było dotąd, jest negowane. I nie chodzi o czasy Polski Ludowej, bo te do końca już wymazał poprzednik Macierewicza Tomasz Siemoniak, ale o III RP. Symbolem nowej armii jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.