Tag "MSZ"
Moje zdanie odrębne
Ten ranking przygotowało dwóch dyplomatów przez lata pracujących w MSZ, na różnych stanowiskach w centrali i za granicą. Czasami bliżej, czasami dalej od ministra, ale zawsze wystarczająco blisko. Podpisali się pseudonimami, tłumacząc, że tak będzie lepiej. Rozumiem tę decyzję. Ale to z kolei zmusza mnie do dodania kilku zdań. Pisuję o MSZ od lat, więc dla wielu czytelników byłoby oczywiste, że jestem współautorem rankingu. Otóż nie jestem, mam zresztą w niektórych sprawach inną niż jego twórcy opinię (choć chylę czoła przed ich
MSZ od środka. Ciąg dalszy…
Izydorczyk wygrywa z Papierzem Stało się. Jacek Izydorczyk, były ambasador RP w Japonii, został uniewinniony od zarzutu naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Tak oto padł główny pretekst odwołania go z placówki. Pretekstem tym był fakt, że ambasador jeździł w podróże służbowe, na spotkania oficjalne poza Tokio, na które był zaproszony razem z żoną. I że na koszt ambasady kupował żonie bilety kolejowe i lotnicze. Chodziło o sześć podróży do Kobe, Hiroszimy, Takaoki i Fukuoki. W sumie koszt tych biletów to równowartość… niecałych
Nieodparty urok MSZ
Ustawa o dyplomatach. Wiadomo, będą PiS-owscy. Ale kto będzie nimi zarządzał? Nieuchronne się zbliża. Ustawa o służbie zagranicznej wraca z Senatu do Sejmu. I gdy Sejm ją przegłosuje, trafi na biurko prezydenta. Nie, nie ma sensu rozdzierać szat, że oto PiS dostanie narzędzie, by przejąć MSZ, i że na pewno je wykorzysta. Z prostego powodu – PiS rządzi MSZ już ponad pięć lat i robi tam, co chce, bynajmniej nie przejmując się takimi lub innymi zapisami. Szacunek dla prawa to nie jest coś,
Uwierzyli, że MSZ jest ich!
Byłem pierwszy z grona ambasadorów do odstrzału, bo myśleli, że człowieka bez politycznego poparcia najłatwiej usunąć II część rozmowy z prof. Jarosławem Suchoplesem, byłym ambasadorem RP w Finlandii (2017-2019) Panie ambasadorze, jak pana odwoływali? Zadzwonił do pana Andrzej Papierz i powiedział: odwołuję pana? – Pokażę panu te papiery… Akurat byłem na urlopie, bo córka miała urodziny i zimową przerwę w szkole. I bodajże 18 czy 19 lutego 2019 r. z Biura Spraw Osobowych, a może nawet od Papierza, dostałem informację, że minister Czaputowicz wystąpił
Prawdziwy Polak, jeszcze albo już, nie żyje
Historia polskiego obywatela, pana Sławomira, mężczyzny w średnim wieku, mieszkającego od kilkunastu lat w Wielkiej Brytanii. W wyniku zawału serca doznał nieodwracalnych, niszczących zmian mózgu. Jego najbliżsi (żona, dzieci) byli za odłączeniem go od aparatury podtrzymującej wegetację, a mieszkające w Polsce i nieutrzymujące z nim kontaktów (za to wierzące katoliczki) matka i siostra – przeciw. Sprawa przeszła przez sądy brytyjskie i polskie, była nieudana próba interwencji w Strasburgu. Brytyjczycy, lekarze i sąd, sprzeciwiali się zarówno sztucznemu podtrzymywaniu funkcji
Folwark w MSZ
Sprawa Izydorczyka: czekamy na wyniki kontroli ministerstwa Maciej Konieczny – poseł klubu Lewicy Zna pan sprawę byłego ambasadora w Japonii Jacka Izydorczyka? – Znam. I mam z nią kłopot. Wiadomo, że jak PiS chce kogoś załatwić, to użyje wszelkich środków. Jednak to, że ktoś wszedł na wojenną ścieżkę z PiS, nie oznacza jeszcze, że ma rację. Izydorczyk był nominatem politycznym PiS. Nie jest zawodowym dyplomatą, nie miał doświadczenia dyplomatycznego. Nie brałbym z automatu jego słów za dobrą
Jacek Izydorczyk, czyli MSZ od środka – cd.
Powiedział, jak go niszczyli w MSZ. I nie składa broni Ciąg dalszy nastąpił. Jacek Izydorczyk, bohater tekstu na temat MSZ w PRZEGLĄDZIE nr 3, nie narzekał w ubiegłym tygodniu na brak zainteresowania. – Dzwonili do mnie dziennikarze z kilku redakcji – mówi. – Na razie z nimi się nie umawiam. Miałem telefony od znajomych. I tych bliskich partii rządzącej, i tych z opozycji. Mam kolegę mocno kibicującego PiS. Zadzwonił do mnie i mówi: „Bardzo ciekawa rozmowa, szkoda tylko, że w takiej gazecie”. Mam
MSZ od środka
Kulisy polskiej dyplomacji. Były ambasador w Japonii opowiada, jak został wykończony Został ambasadorem „dobrej zmiany” i był z tego dumny. Teraz „dobra zmiana” go niszczy. Ale Jacek Izydorczyk, były ambasador w Japonii, się broni. Składa doniesienia do prokuratury, do NIK, pozwy sądowe, pisze skargi do rzecznika praw obywatelskich. „Nikt nie będzie szargał mojego nazwiska i w dodatku o to, że sprzeciwiłem się bandyterce w MSZ”, napisał na Twitterze. I wyjaśnia: „Moje nagłe odwołanie z funkcji ambasadora RP w Japonii jest konsekwencją








