Tag "MSZ"

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Gawrony dyplomacji

Znikąd nadziei. Wystarczy posłuchać, co mówi wiceminister Szymon Szynkowski vel Sęk. Z łaski PiS reprezentant „dobrej zmiany” w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. I gwarant tego, że nic tam nie będzie mądrze zrobione. Uczeń Ryszarda Czarneckiego! Pracował u niego jako dyrektor biura. I kolega Jana Dziedziczaka, którego nawet w PiS uznano za merytoryczną niemotę. Czaputowicz ma w MSZ takich Szynkowskich vel Sęków na pęczki. Co widać po licznych gafach. I słychać. Jak butnie dowalają całemu światu… w TVP Info.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Czaputowicz eksterminator

No to Jacek Czaputowicz przeszedł do historii. Tak jak Antoni Macierewicz rozwalił wojsko i tajne służby wojskowe, tak Czaputowicz będzie tym, który do końca wyczyści MSZ. Ma do tego narzędzie – prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustaw o służbie zagranicznej, a także o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów. Ustawy te zakładają m.in., że w MSZ nie będą mogły być zatrudnione osoby, które między 22 lipca 1944 r. a 31 lipca 1990 r. pracowały lub

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Skrytobójcy

Tu się kryje jakaś tajemnica, tylko nie wiadomo jaka. Oto bowiem w nowej ustawie o służbie zagranicznej, którą przygotowało PiS, zawarto zapisy, że wszyscy pracownicy zatrudnieni w MSZ będą podlegać obowiązkowi lustracyjnemu. I jeśli się okaże, że byli funkcjonariuszami bądź współpracownikami służb specjalnych PRL, zostaną zwolnieni na mocy ustawy. Samo MSZ informuje, że taka sytuacja może dotyczyć maksymalnie stu osób. Nasuwa się więc pytanie, dlaczego, żeby dokuczyć stu osobom, pisze się ustawę. O co chodzi?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kronika Dobrej Zmiany

Teraz biorą się za dzieci

O tym, że w miarę rozwoju socjalizmu zaostrza się walka klasowa, wiedzieliśmy 60-70 lat temu. Teraz możemy obejrzeć historyczną rekonstrukcję tego. Tym razem w MSZ, gdzie pisowska ekipa urządza kolejne polowanie. Wciąż na tych samych ludzi, ale rzecz się rozwija. Chodzi o tych, którzy w czasach Polski Ludowej byli funkcjonariuszami bądź współpracownikami służb specjalnych. Kilka lat temu musieli się ujawnić, było to warunkiem pozostania w MSZ. Część z nich się ujawniła, część

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Eksperyment 2.0

Nowym wiceministrem, za Marka Magierowskiego, który wyjechał na stanowisko ambasadora w Izraelu, został Szymon Szynkowski vel Sęk, poznański poseł PiS. Gratulujemy posłowi, ministerstwu mniej. Przez lata dominowała w MSZ zasada, że wiceministrami zostają wyróżniający się dyrektorzy departamentów, absolutni zawodowcy o wielkim doświadczeniu, ewentualnie osoby ze świata nauki. Nie bez powodów – wiceminister nie tylko zastępuje ministra, ale też nadzoruje pracę departamentów. Musi więc mieć w małym palcu wiedzę o pracy MSZ, o polityce zarówno międzynarodowej, jak i najważniejszych państw.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Co może Czaputowicz?

Chyba jeszcze nigdy w historii III RP minister spraw zagranicznych nie był tak bezradny i tak mało od niego nie zależało. Oto Komisja Europejska oficjalnie przedstawiła nową metodologię podziału środków z unijnego budżetu na lata 2021-2027. Zgodnie z nią w nowej perspektywie finansowej UE w ramach funduszu spójności do Polski ma trafić 64,4 mld euro, czyli aż o 23% mniej, niż dostaliśmy w budżecie na lata 2014-2020. Czyli mniej o ok. 18 mld euro, czytaj – 80 mld zł. Do tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Ich człowiek w Brukseli

Gdyby człowiek wierzył MSZ, toby zgłupiał. Jeszcze w zeszłym tygodniu (ciekawe, czy w weekend coś zmieniono?) na stronie internetowej ministerstwa jako szef Stałego Przedstawicielstwa przy Unii Europejskiej w Brukseli widniał Jarosław Starzyk, choć tej funkcji nie pełni już od wielu miesięcy. To nie jest drobiazg. To oznaka, że ministerstwo niechlujnie pracuje. Inną oznaką złego podejścia do zadań jest osoba następcy Starzyka. Już w styczniu minister Jacek Czaputowicz ogłosił, że szefem przedstawicielstwa przy Unii mianował Andrzeja Sadosia.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Czyje jest teraz MSZ?

Dzwony biją w PiS, bo z jednej strony z MSZ wyleciał wiceminister Jan Dziedziczak (o czym pisaliśmy tydzień temu), a z drugiej oficjalnym doradcą prezydenta RP został Bogusław Winid. Dla twardych pisowców Dziedziczak był jakimś punktem oparcia, uważali go za głównego kadrowego w MSZ (jego, a nie Waszczykowskiego), przedstawiciela tej grupy, która domagała się przeprowadzenia szybszych zmian personalnych. Waszczykowski te zapędy hamował, tłumaczył, że na 100 ambasadorów i tak odwołał już 65. I że nie mógł odwołać wszystkich przed szczytem NATO, bo wróciliby do Warszawy i w mediach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

MSZ: czas tropicieli

List 59 amerykańskich senatorów w sprawie ustawy reprywatyzacyjnej stał się w MSZ kolejnym narzędziem intryg personalnych. Kolejnym strzałem. Trzeba bowiem zinterpretować to wydarzenie – otóż przez wiele lat polska dyplomacja potrafiła blokować zbieranie podpisów pod takim listem, pękło to wszystko teraz, za czasów Trumpa i ustawy o IPN. W obozie władzy trwa poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czyja to wina. Ministra Jakiego, który bezrozumnie wypuścił ustawę o IPN w świat, w ogóle nie rozumiejąc, co do niego mówiła np. ambasador Izraela,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Ciepła kanciapka

Krótka informacja o tym, że Jacek Czaputowicz rozwiązał gabinet polityczny ministra spraw zagranicznych, ten który utworzył Witold Waszczykowski, była o tyle cenna, że mogliśmy się dowiedzieć, kto w nim pracował. Otóż kierował nim Jan Parys, a w jego skład wchodzili: Piotr Łysakowski, Sylwia Ługowska-Bulak, Przemysław Żurawski vel Grajewski, Elżbieta Królikowska-Avis oraz Joanna Gepfert. Hmm… Grono mędrców to nie jest. Najbardziej znany w tej ekipie jest Jan Parys. To minister obrony w rządzie Jana Olszewskiego. Nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.