Tag "Piotr Gadzinowski"

Powrót na stronę główną
Blog

Marusia Leszka Millera

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Dwie informacje wstrząsnęły w ostatnich tygodniach polityczną, lewicującą opinię publiczną. Skład millerowskiego gabinetu cieni, czyli przyszłego rządu RP, opublikowany przez tygodnik “NIE” oraz podana przez dwutygodnik “Viva!” informacja o ponownym, tym razem kinowym skręceniu “Czterech pancernych i psa”. I powierzeniu roli Marusi czernousowej Agacie Buzkównie. Przyszły, ewentualny rząd ocalenia narodowego, czyli premiera Millera, nie zbulwersował czytelników “NIE” podziałem tek wicepremierów, czy resortów siłowych. Najwięcej oburzenia wywołała zapowiedź

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Premier znika

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Zanim prezydent nie posprząta, to nie ma prawa zabierania głosu w sprawach polsko-żydowskich, ogłosił pan Kazimierz Michał Ujazdowski. Gdyby pan Kazimierz Michał był zwykłym obywatelem RP albo przynajmniej zwykłym posłem Sejmu RP, można by nad takim głosem przejść do porządku dziennego. Każdy obywatel ma prawo do pouczania prezydenta RP, do własnej frustracji. Problem w tym, że pan Kazimierz Michał jest dodatkowo liderem jednego z odłamów AWS-u. Dodatkowo jest też ministrem w rządzie Jerzego Buzka. Co prawda, resortu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Etyka Pęka

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY “Nie dajmy się zwariować” – napisał w “Naszym Dzienniku” redaktor Daniel Pawłowiec. Powód wariactwa podał od razu: “Stwierdzenie, że antysemityzm polega na przypomnieniu o żydowskim pochodzeniu danej osoby, świadczy o paranoi, jaka panuje ostatnio w naszym kraju”. Szanowny redaktorze! Bezsprzecznie nie da się uniknąć antysemityzmu wobec jakiejś osoby, grupy bez “przypomnienia” żydowskiego pochodzenia. Antysemityzm bez Żydów jest paranoiczny. Ale niedawno przeczytałem w “Naszym Dzienniku”, też pióra red. Pawłowca, wysmażoną informację,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Dżin bałkański

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY W listopadzie zeszłego roku Skopje przypomniało senne, bałkańskie miasteczko. Stolicę kraju ciut za małego na wielkie, zagraniczne inwestycje. Odciętego od jugosłowiańskich rynków w wyniku wojen domowych. Chociaż Macedonia wyszła z Jugosławii bez starć zbrojnych, bez śmiertelnych ofiar. Jeszcze w listopadzie zeszłego roku Macedonia była prymusem i wizytówką NATO i Unii Europejskiej. Patrzcie, Bałkany! Może istnieć kraj, gdzie zgodnie żyją dwie, wydawałoby się, odwiecznie antagonistyczne społeczności. Spokojni, dobrotliwi Macedończycy, Słowianie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Telewizja piratów

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY To Marian Krzaklewski skłonił prezesa PZU Życie, pana Grzegorza Wieczerzaka, do zainwestowania pieniędzy w Telewizję Familijną. Sam prezes Wieczerzak potwierdził to w zeszłą środę w wypowiedzi dla “Rzeczpospolitej”. W niedzielę 18 marca uroczyście, bankietowo ruszyła nowa-stara Telewizja Puls. Wielu ludzi kultury i polityków przybyłych na uroczystości zapewne nie wiedziało, że firmuje inicjatywę nielegalną. Piracką można rzec. Za parę lat telewizja “Niepokalanów-Familijna-Puls” będzie klasycznym, modelowym przykładem, jak można się w byłej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Poprawny buntownik

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Siedem milionów obywateli RP w stosownych badaniach ankietowych ujawniło przemożną chęć obejrzenia zekranizowanego “Przedwiośnia”. Siedem milionów widzów to siedem milionów biletów kinowych. Gdyby je zaniżyć do okrągłej sumy 10 zł, to daje 70 milionów złotych. Film kosztował jakieś 5 milionów dolarów USA, czyli ok. 20 milionów złotych. Gdyby film obejrzała tylko połowa zdeklarowanych, to już warto było go nakręcić. Zwłaszcza że ma powstać jeszcze telewizyjny serial, cztery albo sześć odcinków. Co pokryje koszty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Poseł ze skrzydełkami

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Czarnym charakterem polskiego parlamentu został anielsko biały, siwiutki poseł Gabriel Janowski. Został nim w mediach. Tam zresztą wykreowany został na warchoła, uciążliwego gościa, który wpada do obcego domu, pozostaje na długo, aż do dymisji ministra. Na parlamentarzystę notorycznie nadużywającego immunitetu poselskiego. Kompromitującego parlament, zmuszającego elity polityczne do rozważenia dalszej celowości istnienia tego poselskiego przywileju. Tymczasem poseł Janowski nie używał immunitetu do ochrony osobistych interesów. Nie krył się za nim jako sprawca

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Widmo komunizmu

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Jeśli wierzyć mediom, prawie wszyscy pracownicy cukrowni Guzów i Kętrzyn pozytywnie odpowiedzieli na apel zagranicznych inwestorów. Ci obiecali tym pracownikom, którzy dobrowolnie, od razu, zwolnią się z roboty, rekompensatę w postaci dwunastu pobieranych przez nich pensji. Wygląda na to, że lud pracujący nie ma już złudzeń co do intencji zagranicznych inwestorów. Wie, że po prywatyzacji zakładu pracy, po przejęciu go przez zagraniczny kapitał z robotą będzie kiepsko. Po okresie ochronnym, dłuższym, a pewniej krótszym, i tak większość załogi pójdzie na kuroniówkę. Może zatem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Przejrzystość jasna

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Jeszcze nie zaprezentowano polskiej wersji telewizyjnego “szołu” “Big Brother”, przygotowywanego przez TVN, a już doszło do spięcia. Podobno konkurencyjny Polsat szykuje podobny, konkurencyjny program. Też żywi ludzie, też z żywym inwentarzem, też zamknięci i cały czas monitorowani. Od razu pojawiły się nowe pytania i wątpliwości. Czy jedna, konkurencyjna, komercyjna telewizja powinna zrzynać program od drugiej? Pomysł zresztą też zerżnięty. Znawcy problemu uspokajają, iż polsatowski “Duży Brat” będzie inny od TVN-owskiego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Zima nasza

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Czeka nas premiera “Przedwiośnia”. Ekranizacja jednej z ostatnich, popularnych lektur szkolnych, chyba ostatniej, potrafiącej wzbudzić jeszcze większe dyskusje. Jeszcze niedawno zwane “obrachunkami inteligenckimi”. Czytane dzisiaj “Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego, ku przypomnieniu młodszym czytelnikom, jawi się jak przegadana ramotka. Dzisiaj nikt już tak nie pisze, tak ckliwie, egzaltowanie, no może w czytadełkach z harlequinowych serii. Nikt tak już nie miesza publicystyki z literaturą, jak wtedy Żeromski. Dzisiaj taka powieść nie miałaby szans

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.