Tag "PiS"
Targowica 2021 – kto patriota, kto zdrajca?
Politykę zastąpił hejt. Logiki w tym nie ma. Głupek zrównywany jest z mędrcem „PiS ustami posła (Janusza) Kowalskiego wskazuje 2027 r. jako datę referendum w sprawie wyjścia Polski z Unii. Tak wygląda zdrada stanu”, napisał na Twitterze lider PO Donald Tusk. Już chwilę potem odpowiedziała posłanka PiS Joanna Lichocka: „Dla znaczącej części Polaków zdrada stanu ma współcześnie twarz Donalda Tuska. Tak właśnie ona wygląda – mniej więcej od czasu Smoleńska”. Konferencja Ambasadorów
Hejt na Bodnara
Po zacytowaniu przez prof. Adama Bodnara fragmentu „Małego Księcia” podczas odbierania nagrody Dialogpreis na prawicy zawrzało. Politycy związani z obozem władzy zaczęli atakować byłego RPO w mediach. Czarnek mówi o zdradzie stanu, a Suski sugerował, że Bodnar nie żyje. Zaczęło
Kaczyński i Błaszczak straszą wojną
Megalomański pomysł za pożyczone pieniądze Pisowski rząd bije na trwogę – Rosja Putina tylko czyha na sposobność, by nas zaatakować i na powrót włączyć do swojej strefy wpływów. Nie możemy więc pozostać bierni i musimy odpowiednio się przygotować. I to już teraz, bez zbędnej zwłoki – przekonywał Jarosław Kaczyński podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej. Gdy głos zabrał minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, by przedstawić szczegóły planowanych działań, wicepremier ds. bezpieczeństwa stracił wcześniejszą werwę. Technicznie rzecz ujmując, kilka razy
Autopsja ambasadora Orłowskiego
Raz pamięć słonia, raz alzheimer. Są takie przypadki. Dwa tygodnie temu w „Newsweeku” ukazał się artykuł o sześciu latach odzyskiwania MSZ przez PiS. Artykuł jak artykuł. O wspominanych tam grzechach i zaniechaniach piszemy przynajmniej od tych sześciu lat. Albo i dłużej. I o to dłużej chodzi… Otóż głównym interlokutorem tygodnika jest Tomasz Orłowski, były ambasador w Paryżu i Rzymie, dyrektor protokołu dyplomatycznego, przez trzy miesiące nawet wiceminister spraw zagranicznych. Orłowski opowiada więc o MSZ, ale pamięć ma wybiórczą. Nie pamięta
Stres Polski zbrojnej
Nie można już napisać zdania w stylu „podczas ostatnich protestów w Warszawie…” i nie podać precyzyjnej daty. To dobrze. Pamiętam wakacje w „zachodnim” kraju i codzienny przemarsz przez Kreuzberg grupy protestujących ze sztandarami i szczekaczkami. 20 lat temu stało się dla mnie jasne, że na tym polega cywilizacyjna wyższość „zachodnich” krajów nad Polską. Dotyczy obywatelskiego zaangażowania, ruchów miejskich, zielonych partii, społecznych kooperatyw, spółdzielni i wspólnot, które są aktywne i głośno wyrażają swoje zdanie. W Polsce tamtych lat duża
Zyg, zyg, wojeneczka
Nie, nie, przecież nie jestem pacyfistą. Słabnie także moja wielodekadowa wierność idei „walki bez przemocy”, wiek nie pozwala tej niechęci wprowadzać w życie. Okazuje się, że oglądanie na okrągło sukcesów przemocy deprawuje jednak ewidentnie. Chyba nie żywię nadziei na szwajcaryzację Polski, na pełen demobil, peace and love, pokój i miłość, miecze na lemiesze, karabiny na kosiarki. Skąd więc taka awersja, wściekły dygot, kiedy słyszę mamrotanie zasypiających na zmianę Błaszczaka i Kaczyńskiego, którzy roją sny o zwielokrotnieniu polskiego wojska?
Światło i mrok
Chyba już po raz czwarty czytam „Dzienniki czasu wojny” Zofii Nałkowskiej, z takim zainteresowaniem, jakbym je czytał po raz pierwszy. Pisarka notowała swoje życie od wczesnej młodości do śmierci, ale lata wojny są chyba najciekawsze. Ten dziennik byłby jeszcze lepszy, gdyby się nie bała, że wpadnie on w ręce gestapo. Dlatego pomijała wiele tematów. Ale znakomicie opisuje Wrzesień ‘39, tułaczkę po Polsce; natomiast gdy jest już w Warszawie, unika opisów terroru hitlerowskiego, skupia się na wątku życia codziennego,
Benzyna droga?
Wzrost cen przyśpieszy. Wiemy to dzięki projektowi, który w czwartek trafił do sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Zmiana będzie dotyczyła wzrostu stawki akcyzy na napoje alkoholowe, papierosy i tytoń. Według rządu ustawa ma czysto prozdrowotny cel. Tłumaczył to w czwartek
Suwerenny jak Morawiecki
Na początek spróbujmy ustalić, kto przemawiał w imieniu Polski w Strasburgu. Wszystkie państwa były tam reprezentowane przez polityków mających moc sprawczą. Takich, którzy pełnią u siebie najważniejsze funkcje i podejmują kluczowe decyzje. W cywilizowanym świecie jest to zasada oczywista. Ale nie u nas. Choć w Strasburgu wystąpił premier Morawiecki, to wiadomo, że w polskich realiach jest to polityk, którego pozycja jest zależna od widzimisię prezesa Kaczyńskiego. Mateusz Morawiecki próbował się przebić do świata polityki już za rządów Tuska. A do PiS wszedł po plecach
Gorący kartofel władzy
Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera Wprawdzie Jarosław Kaczyński zdążył już powiedzieć, że Michał Dworczyk jest nie do ruszenia, ale na kilometr widać, że szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów PiS najchętniej wysłałoby na koniec świata, żeby ludzie o nim zapomnieli. Każdy bowiem dzień przynosi nowe związane z Dworczykiem sensacje. Od czerwca publikowane są w internecie skany z jego skrzynki mejlowej. Prywatnej, której używał do prowadzenia spraw politycznych i która została zhakowana przez tajemniczych włamywaczy. Teraz wszystko, co miało być tajemnicą, mamy








