Tag "PiS"
Zaczynamy od ronda
Gdańsk i Sopot podzieliły się pierwszeństwem w użyciu daty 4 czerwca 1989 r. jako imienia stosownego do ochrzczenia ronda przy Ergo Arenie na granicy obu miast. Zauważyć przy tym należy, że zrobiły to bardzo fair, równo i równocześnie, bo na wspólnej sesji radnych. Kiedyś, kiedyś w przyszłości, po wielu latach obchodów Dnia Wolności 4 Czerwca (Pomarzyć wolno? Wolno!) jako najważniejszego święta państwowego w RP, młodzież dziennikarska z pewnością zacznie dochodzić, kto pierwszy wpadł na pomysł
Morawiecki kłamie nieustannie
Polski jest coraz mniej w Unii i Unii jest coraz mniej w Polsce Włodzimierz Cimoszewicz Kwiecień 2003 r., Ateny. Podpisuje pan razem z premierem Leszkiem Millerem unijny traktat akcesyjny. Naprawdę sądzi pan, że tamto dzieło jest dziś zagrożone? – Tak, jednak bardziej przez to, co się dzieje w Europie i w świecie, a nie tylko w Polsce. Świat wysoko rozwinięty powoli przegrywa rywalizację z szybko umacniającymi się nowymi mocarstwami. Ten proces będzie trwał. Zaskakujące jest tempo, w jakim
Klarenbach dowalił Brudzińskiemu
Niby taki twardziel. Adrian Klarenbach. Jeden z najważniejszych żołnierzy „dobrej zmiany”. Butny, gdy w TVP Info z buta traktuje przedstawicieli opozycji. I łaszący się do dygnitarzy. Takiego Klarenbacha widzimy. Ale coś w nim pękło. Traci nerwy. I orientację. Zapomniał, kogo ma ujeżdżać, a komu strzepywać łupież z marynarki. Stało się coś niebywałego. Klarenbach wziął pod but Brudzińskiego. Tego Brudzińskiego. I napisał na Twitterze tak: „Nie znam tradycji zachodniopomorskiej, ale Panie Brudziński, odwal się Pan od podkarpackiej. Judasz był
Okna na Krakowskie Przedmieście
I już dawno po świętach, które z każdym rokiem stają się coraz bardziej świeckie. Jak zawsze w tym czasie porusza mnie piękno religii, chociaż nie mam wątpliwości, że to fikcja, potrzebna ludziom, gdyż jesteśmy tylko drobinkami w otchłani kosmosu. Wielkanoc z rodziną żony pod Warszawą. Jej brat – no właśnie, jak go nazwać, to przecież już nie rolnik, bardziej farmer i biznesmen – ma interesy rozsiane po całym świecie. Nadal jednak dawnym chłopskim zwyczajem próbuje trzymać dziesięć srok za ogon.
Na nowojorskim bruku
Do czego służą zagraniczne wizyty premiera albo prezydenta? Czyli na najwyższym szczeblu? Ich cel jest dwojaki. Propagandowy i praktyczny. Cel praktyczny jest oczywisty. Podczas wizyt na najwyższym szczeblu podpisuje się wcześniej wynegocjowane umowy, domawia się istotne dla obu stron sprawy. Jeżeli były wcześniej jakieś niejasności i przeszkody – są one wyjaśniane i odsuwane. Załatwianiu spraw praktycznych towarzyszy otoczka propagandowa. Wspólne zdjęcia, rozmowy, dziennikarze, kamery, ściskanie dłoni – to wszystko
Kto zarobi(ł) na OFE
Dlaczego PiS chce zmian w funduszach emerytalnych Otwarte fundusze emerytalne (OFE) zaczęły funkcjonować od 1999 r. Mija więc właśnie 20 lat ich istnienia. Już wiele lat temu, bo w styczniu 2010 r., pisałam, że OFE należy całkowicie zlikwidować („Polityka” nr 5). Do tej pory nie udało się tego dokonać, choć dzięki zmianom wprowadzonym w 2011 i 2014 r. wielkość OFE udało się znacząco ograniczyć. Z ogłoszonych niedawno przez rząd planów wynika, że fundusze te w dotychczasowej formie przestaną istnieć od 2020 r.,
Głupie Polski szkalowanie
PiS od czasu do czasu zarzuca opozycji, że skarży na Polskę w Brukseli. Już samo takie ujęcie sprawy wskazuje jasno, że PiS uważa Unię Europejską za jakiś zewnętrzny podmiot, zapominając, że Polska jest tego podmiotu częścią. Pan prezydent uważa zaś Unię za „wyimaginowaną wspólnotę”. Wychodzi na to, że opozycja skarży na Polskę jakiemuś nieistniejącemu realnie bytowi. PiS uważa, że polskie sprawy należy załatwiać w Polsce. Pan premier natomiast, brzydząc się takim niepatriotycznym „donoszeniem”, sam,
Bunt odłożony na wrzesień
W tej partii wszystko musi być pod sznurek prezesa. I jak Kaczyński powiedział, że nikt im nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne, to Morawiecki nie mógł zrobić oświatowego okrągłego stołu przy okrągłym stole. W PiS okrągły stół był prostokątny. A na obrady wybrano Stadion Narodowy. Może spodziewano się tłumów? Nic z tego. Wyszło jeszcze gorzej, niż przepowiadali pesymiści. Z szulerami do stołu usiedli głównie desperaci. I garstka ludzi dobrej woli, którzy uwierzyli, że ta władza chce coś
Światło i mrok
Jeśli nauczyciele przegrają swój strajk, zostaną upokorzeni. Za upokorzenie płaci się różnymi formami depresji, jej ofiarą padną pośrednio nasze dzieci. Jadę do Legnicy, mam spotkanie w tamtejszej bibliotece, tematem jest właśnie depresja i moja książka o niej. Inspiratorką spotkania była uczennica miejscowego liceum, sama ma poważny problem z depresją, która szerzy się wśród dzieci i młodzieży. Dziewczyna wygląda jak anioł, a ma w sobie ukryte piekło. Nigdy nie byłem w Legnicy. Ładne fragmenty starego
Ein Volk! – czyli szczerość senatora Biereckiego
Ostatnio w mediach zasłynął senator PiS i, zdaje się, jego główny bankier, Grzegorz Bierecki. Ten pan od SKOK-ów był uprzejmy zapowiedzieć, że PiS „nie ustanie, aż nie doprowadzi do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej”. Szczerość tej wypowiedzi wprowadziła nawet pewne zażenowanie wśród niektórych polityków rządzącej partii i, jak się wydaje, niezadowolenie samego prezesa. Bierecki niechcący ujawnił powszechnie na polskiej prawicy wyznawaną wizję państwa i narodu.






